Rewaloryzacja Miast Historycznych

Społeczne komitety zdecydują o zabytkach


Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Toruń, Poznań, Lublin, Łódź i Zamość chcą utworzyć finansowany z budżetu państwa Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Miast Historycznych. Po raz pierwszy o inicjatywie rozmawiali w sobotę, we Wrocławiu przedstawiciele samorządów.

Przykładem ma być Kraków. Od 1978 r. funkcjonuje tam Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa. W jego skład wchodzą wybitne osobistości świata kultury i nauki – obecnie lista obejmuje 124 nazwiska. To oni decydują o podziale pieniędzy (w 2013 r. to 41 mln zł ) z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, które na ten cel przekazuje Państwo, za pośrednictwem Kancelarii Prezydenta RP. Do tego dochodzą pieniądze od darczyńców i zbiórek społecznych. Za to w Krakowie, rocznie remontuje się około 100 obiektów zabytkowych.

Inne polskie miasta chcą tak jak Kraków, otrzymać pieniądze na ratowanie zabytków. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa mówi, że w tej sprawie służy swoim doświadczeniem, ale stawia warunek – muszą dostawać tyle funduszy co do tej pory i argumentuje, że miasto jest na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

- By inne polskie miasta mogły korzystać z pieniędzy z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Miast Historycznych funduszy na ten cel musi być więcej – zaznacza Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. – Wystąpimy z inicjatywą ustawodawczą w sprawie powołania Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Miast Historycznych. Zdajemy sobie sprawę, że w planach budżetu państwa na 2014 może to być nierealne, ale może uda się w 2015 r.

Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Miast Historycznych mają tworzyć - Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Toruń, Poznań, Lublin, Łódź i Zamość. O podziale pieniędzy, tak jak w Krakowie mają decydować Społeczne Komitety wspierane przez samorządy miejskie, w myśl zasady „my w miastach wiemy lepiej od urzędnika  w Warszawie, na co wydać pieniądze”. Remonty mają być prowadzone przy współudziale finansowym poszczególnych beneficjentów. Na zarzuty, że duże miasta walczą o dodatkowe pieniądze na zabytki kosztem mniejszych ośrodków, samorządowcy odpowiadają - lista nie jest zamknięta, a inicjatywa nie stoi w sprzeczności z ratowaniem zabytków w mniejszych gminach.

- W odróżnieniu od małych miast my chcemy rewaloryzować kompleksowo, całe fragmenty zabudowy historycznej, a nie jednostkowe zabytki – zaznacza Rafał Dutkiewicz.

Inicjatorzy chcą by Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Miast Historycznych, nie był narażony na polityczne zawirowania i podlegał Kancelarii Prezydenta.

jr

Powrót do góry  
Zgłoś uwagę