1. wroclaw.pl
  2. Zielony Wrocław
  3. Klimat i przyroda
  4. Zwierzęta we Wrocławiu
  5. Płazy we Wrocławiu
  6. Ropuchy na RODos. Bądź dla nich dobrym sąsiadem

Ropuchy, które spotykamy w naszych ogrodach i ogródkach działkowych, nie u wszystkich budzą odruchową sympatię, jednak są naszymi sprzymierzeńcami: zjadają szkodniki, które niszczą nasze uprawy. Są też fascynujące, dlatego warto poznać je bliżej. Wiedzieliście, że niektóre z nich potrafią... śpiewać jak kanarki?

Reklama

Spotkałeś ropuchy w swoim ogrodzie? Gratulujemy, i to z kilku powodów! Opowiedział nam o nich dr hab. Krzysztof Kolenda, kierownik Zakładu Biologii Ewolucyjnej i Ochrony Kręgowców Uniwersytetu Wrocławskiego.

A oto nasze bohaterki: 

Ropuchy są twoimi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami

Dzięki ropuchom – zarówno zielonym, jak i szarym – nie jesteś sam w walce ze szkodnikami, przede wszystkim z żarłocznymi nagimi ślimakami, które potrafią błyskawicznie ogołocić twoje grządki, zjeść ci sałatę, truskawki i nie tylko, a co gorsza na wszystkim zostawiają swój śluz.

– Ropuchy zjadają nie tylko pomrowy, ale też inne nagie ślimaki, a także pająki, mrówki, gąsienice i chrząszcze, w tym stonkę ziemniaczaną Co ciekawe, gdy badałem ich dietę, okazało się, że nie gardzą nawet owadami, które inne zwierzęta pomijają jako trujące, a co najmniej niesmaczne. W ich menu są np. kowale bezskrzydłe, nazywane „tramwajami” – mówi dr hab. Krzysztof Kolenda, kierownik Zakładu Biologii Ewolucyjnej i Ochrony Kręgowców Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Są bardzo skutecznymi łowcami. Nie gonią swoich ofiar, ani nie wyskakują na nie znienacka. Stosują znaną ze świata finansów i pokerowych rozgrywek strategię „sit and wait”, czyli „usiądź i czekaj”, aż coś ci przejdzie koło pyska. To działa: każdej nocy udaje się im się upolować nawet 50 ofiar, a to oznacza, że w ciągu 10 lat życia jedna ropucha zjada nawet kilkaset tysięcy szkodników – dodaje.

Nie są uciążliwymi sąsiadami

Tak naprawdę możesz nawet nie wiedzieć, że mieszkają w twoim ogrodzie. Prowadzą głównie nocny tryb życia, więc w ciągu dnia rzadko się je widuje.

Dadzą ci znać, gdy pojawi się jakieś zagrożenie

Ropuchy, podobnie jak inne płazy, są sygnalistami: pierwsze dają znać, gdy z ich otoczeniem dzieje się coś złego, np. pogarsza się jakość wód i gleby. To dlatego, że mają przepuszczalną skórę, która sprawia, że są wyjątkowo wrażliwe na wszelkie zanieczyszczenia, m.in. metale ciężkie, pestycydy itd. Jeśli zauważysz, że jest ich mniej niż zwykle, sprawdź, co za tym stoi.

Warto zwrócić uwagę na najbliższe otoczenie. Może zasypano pobliski staw lub wylano do niego niebezpieczną substancję? A może na nieużytku, na którym zimują ropuchy wybudowano apartamentowiec?

Dzięki nim jeże (i nie tylko) mają co jeść...

Jak to w naturze bywa, ropuchy nie tylko zjadają inne zwierzęta, ale i same są zjadane. Żywią się nimi np. jeże, które także lubią mieszkać w ogródkach i na działkach, ale także np. sowy i zaskrońce. Podobnie, jak inne płazy, jest ważnym ogniwem łańcucha pokarmowego.

… a ty masz okazję zgłębiać tajemnice przyrody

Ropuchy są naprawdę wyjątkowe. Przede wszystkim imponują rozmiarami: samice ropuchy szarej mogą mieć nawet 12,5 cm długości! Ropuchy zielone też nie są małe, a w dodatku mają na skórze piękny wzór moro w różnych odcieniach zieleni. Co jeszcze warto o nich wiedzieć?

  • Ropuchy szare są krępe, przysadziste i mają krótsze nogi niż żaby, więc zamiast skakać, z godnością kroczą. Ropuchy zielone są zwinniejsze i skaczą całkiem nieźle.
  • Ropuchy mają bardzo ciekawe zwyczaje godowe. Np. ropuchy zielone w okresie godowym śpiewają jak kanarki. Te melodyjne, dość głośne trele to zasługa samców, które wabią w ten sposób samice. Samce ropuchy szarej nie potrafią tego robić, za to rytmicznie „gdaczą”.

<p>Ropucha zielona - śpiewają</p> fot. Krzysztof Kolenda
Ropucha zielona - śpiewają

  • Zarówno ropuchy szare jak i zielone słyną z uścisku o nazwie ampleksus: samce wskakują na plecy samic, ściskają je mocno przednimi kończynami i docierają do wody na ich grzbietach. Tych samców może być więcej: dwa, trzy. Bywa i tak, że oszołomione hormonami ściskają zwierzę innego gatunku, np. rybę, a czasem nawet jakiś przedmiot.

Gdy już poznasz ropuchy, być może zechcesz poznać inne płazy, np. traszki grzebieniaste z imponującym irokezem na plecach albo żaby moczarowe, które podczas godów stają się… niebieskie. Wszystkie płazy są pod ochroną i wszystkie są nam potrzebne.

Ropuchy potrzebują twojej pomocy

Co możesz dla nich zrobić?

  • Nie koś trawnika „na zapałkę”. Zanim zaczniesz to robić, przespaceruj się po trawie, żeby wypłoszyć ropuchy i inne zwierzęta. Zacznij kosić od środka, by nie odcinać im drogi ucieczki.
  • Miej gest i zostaw ropuchom fragment ogródka, np. pas nieskoszonej trawy, żeby miały się gdzie chować. Możesz zostawić tam także martwe drewno, liście etc.
  • … a może nawet zostań inwestorem. Ropuchy spędzają zimę w stanie hibernacji, zakopane w ziemi albo ukryte w różnych zakamarkach, ale możesz także wybudować im ropuszy odpowiednik pięciogwiazdkowego hotelu:

– To może być np. sterta gałęzi wymieszana z liśćmi i kamieniami, w którym będą mogły się schronić – mówi dr Kolenda. – Jeśli takie miejsce ma pełnić funkcję zimowiska, powinno być zagłębione na około pół metra w gruncie. Dzięki temu ropuchy w nim nie zamarzną.

  • Zadbaj o dostęp do wody. To nie musi być nic wielkiego, wystarczy płytki pojemnik z krawędziami na wysokości gruntu. Jeśli masz oczko wodne, które odwiedzają płazy, nie hoduj w nim ryb, bo zjadłyby kijanki. Jeśli nie masz oczka wodnego, pomyśl o tym, żeby je założyć, jednak nie rób tego, jeśli w pobliżu jest droga, przez którą płazy będą musiały przejść.
  • Ogranicz „chemię” do minimum, a najlepiej z niej zrezygnuj. Nie potrzebujesz jej, bo w walce ze szkodnikami wyręczą cię ropuchy.

Zajrzyj także do tekstu Jak każdy z nas może pomóc płazom we Wrocławiu.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama