Samiczka takina złotego (nie ma jeszcze imienia) przyszła na świat 7 marca.
Gdy się urodziła, była wielkości kota i wyglądała jak Alf z dawnego serialu - kupka bardzo ciemnej sierści. Niesamowite jest to, jak młode takiny trzymają się mamy: najczęściej są pod jej brzuchem i trzymają się prostokąta wyznaczonego przez jej cztery nogi.Łukasz Korolik, który we wrocławskim zoo zajmuje się zwierzętami kopytnymi
Teraz krówka już trochę podrosła, ma trochę jaśniejszą sierść (ale jeszcze nie tak jasną jak mama) i wygląda tak:
Nasza ślicznotka nadal najbezpieczniej czuje się przy mamie i praktycznie nie odstępuje jej na krok. Wciąż pije mleko, a na stały pokarm zacznie stopniowo przechodzić dopiero około 3. miesiąca życia.ZOO Wrocław
Gdy podrośnie, będzie złota!
Jak wszystkie maluchy zwierząt tego gatunku młodziutka krówka jest na razie brązowa, ale gdy będzie starsza, jej futro stanie się złote. Można powiedzieć, że będzie miała… złote runo – takie, jak to, po które według słynnego mitu wyruszyli Argonauci pod wodzą Jazona.
Będzie także całkiem spora: dorosłe takiny mają do 2 m długości i ważą do 350 kg.
Takiny złote pochodzą z Himalajów
W naturze takiny złote żyją we wschodnich Himalajach na wysokości od 1000 do 4250 m n.p.m., w południowo-wschodnich Chinach, a także Bhutanie, Mjanmie i północno-wschodnich Indiach. Wyglądają solidnie, ale w razie niebezpieczeństwa potrafią skakać ze skały na skałę. Są roślinożerne: żywią się różnorodnymi trawami, pędami bambusa, krzewami i liśćmi krzewów i drzew. Niestety są narażone na wyginięcie.
– Zagraża im przede wszystkim wylesianie, rozwój rolnictwa oraz polowania. W niektórych regionach poluje się na nie dla mięsa, futra czy rogów – informuje zoo.
We wrocławskim zoo takiny złote mieszkają od 2017, gdy przyjechały do nas cztery osobniki - Xian, Johnny Woo, Won Yu i Zhaoze roku. Od tego czasu niemal co roku witamy nowego malucha. To ogromny sukces hodowlany, który realnie wspiera ochronę tego niezwykłego gatunku.
– Stado tworzy wspaniałą rodzinę, a jej członkowie porozumiewają się między sobą, porykując. Są łagodne i towarzyskie - mówi Łukasz Korolik.