Obraz Wojciecha Fangora w Pawilonie Czterech Kopuł

Para wrocławskich kolekcjonerów oddała w depozyt Muzeum Narodowemu swój obraz „Einstein” Wojciecha Fangora, jednego z najwybitniejszych polskich malarzy XX wieku. Od dziś można go oglądać w kolekcji polskiej sztuki II połowy XX i XXI wieku w Pawilonie Czterech Kopuł. Dzieło powstało w 1948, choć będzie eksponowane obok obrazów z lat 50. minionego stulecia, by nie kojarzyć go ze sztuką socrealistyczną.

  • einstein pawilon czterech kopuł

    „Einstein” Wojciecha Fangora od 24 stycznia jako depozyt w Pawilonie Czterech Kopuł

  • einstein pawilon czterech kopuł

    Iwona Dorota Bigos, kierownik Pawilonu Czterech Kopuł, odsłania obraz „Einstein” Wojciecha Fangora

  • Obraz „MA 5” Wojciecha Fangora, także jako depozyt i w zbiorach Pawilonu Czterech Kopuł


Depozyty nie są rzadkością w polskim muzealnictwie, ale ten jest szczególny, choćby dlatego, że w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu dotychczas znajdował się tylko jeden obraz Wojciecha Fangora – „MA 5” z 1973 roku (także zresztą depozyt). – Jego prace nie były dotychczas dostępne ze względu na wieloletnią nieobecność artysty w kraju, a potem bardzo wysokie ceny jego prac – przyznaje Barbara Ilkosz, kurator Pawilonu Czterech Kopuł, oddziału Muzeum Narodowego.

Płótno „Einstein” przedstawiające słynnego fizyka, instytucja będzie mogła przez długi czas eksponować za sprawą umowy z parą wrocławskich kolekcjonerów, którzy chcieli pozostać anonimowi. Pomysł, aby obraz, zamiast w ich domu zawisł w muzeum dojrzewał przez pewien czas. – Mamy dwóch nastoletnich synów i podczas wizyt ich kolegów jedynym obrazem, przed którym przystawali, był wizerunek Einsteina – opowiada właścicielka obrazu Wojciecha Fangora.

– Postanowiliśmy, że skoro budzi takie zainteresowanie, nie może być trzymany w domu, potrzebuje przestrzeni, oddechu, tego, aby obejrzało go więcej osób – dodaje kolekcjonerka. Swoje zbiory sztuki małżeństwo buduje dopiero od kilku lat, z inspiracji znajomych kolekcjonerów, ale bardzo świadomie. Po przekazaniu płótna Wojciecha Fangora właściciele żartują, że jest ryzyko, iż bez Einsteina w domu w całej rodzinie spadnie IQ.   

Iwona Dorota Bigos, kierownik Pawilonu Czterech Kopuł zwraca uwagę, że „Einstein” jest przykładem sztuki figuratywnej, wyróżniają go mocne i kontrastowe kolory oraz wyraźnie dynamiczna kompozycja, niektórzy dostrzegą też pewne podobieństwa do sztuki Giorgia de Chirico. – Na charakterystyczne wyraziste, śmiałe kolory miała, być może, jego praca jako projektanta i plakacisty, jednego z twórców Polskiej Szkoły Plakatu – dodaje Barbara Ilkosz.

„Einsteina” Wojciech Fangor namalował w 1948 roku i po raz pierwszy zostało zaprezentowane na wystawie w Instytucie Propagandy Sztuki w Warszawie. Dla artysty była to pierwsza istotna ekspozycja jego prac, a obok Einsteina sportretował także inne znane postaci historyczne – Kopernika, Chopina, czy Lenina.

Trudno dziś określić okoliczności powstania obrazu Wojciecha Fangora, choć Iwona Dorota Bigos przywołuje w tym kontekście Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju, jaki w 1948 roku odbył się we Wrocławiu, a jednym z prelegentów miał być Albert Einstein. Wybitny naukowiec nie przyjechał ostatecznie do stolicy Dolnego Śląska, ale przysłał swoje przesłanie do odczytania, co zresztą nie nastąpiło, bo ówczesne władze uznały je za sprzeczne ze swoją polityką. – Może Fangor, malując „Einsteina” miał po prostu nadzieję, że laureat Nagrody Nobla przyjedzie do Polski, ale tego się nie dowiemy – dodaje kierownik Pawilonu Czterech Kopuł.

Wojciech Fangor był jednym z najciekawszych polskich malarzy XX wieku (1922-2015), debiutował w 1946 roku, był współtwórcą legendarnej Polskiej Szkoły Plakatu, do historii przeszły jego pulsujące abstrakcje, w latach 60. wyjechał do Stanów Zjednoczonych (był tam niezwykle ceniony jako przedstawiciel op-artu), powrócił do kraju w latach 90.



Zgłoś uwagę