Sportowe podsumowanie weekendu [19-20.01]

Za nami trzeci weekend stycznia. Sprawdźcie, które wrocławskie drużyny zaliczą go do udanych.


Leszno zdobyte

Koszykarze FutureNet Śląska Wrocław z pewnością miniony weekend zaliczą do bardzo udanych. Podopieczni Radosława Hyżego wybrali się na niezwyciężony w obecnym sezonie teren w Lesznie, gdzie po zaciętym i wyrównanym spotkaniu pokonali miejscową Polonię i umocnili się na prowadzeniu w tabeli I ligi.

Pierwsza kwarta zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy za sprawą serii 19:2 wyszli na 14-punktowe prowadzenie (21:7). Znakomicie w tej części meczu grał dobrze znany wrocławskim kibicom Kamil Chanas. Na szczęście jednak, dobra zmiana Jakuba Musiała i Aleksandra Leńczuka pobudziła wrocławian do walki, którzy za sprawą świetnej końcówki kwarty zmniejszyli straty do zaledwie 6 punktów.

fot. wks-slask.eu

W kolejnej odsłonie górą byli zawodnicy Radosława Hyżego, którzy nie tylko przejęli inicjatywę w rzutach z półdystansu, ale także bardzo dobrze radzili sobie pod koszem. Wyłącznie dobra dyspozycja Kamila Chanasa, który w pierwszej połowie spotkania zdobył aż 22 punkty, utrzymywała Polonię przy życiu. Po dwóch kwartach widniał wynik 52:47 dla Śląska.

W kolejnej odsłonie mecz się wyrównał, ale emocji nie brakowało. Nadal zza łuku rzucał Chanas, któremu wtórował Adam Kaczmarzyk, natomiast w odpowiedzi znakomicie spisywał się nowy nabytek Wojskowych Krzysztof Jakóbczyk i powołany do szerokiej kadry reprezentacji Polski Aleksander Dziewa. Co ciekawe, przewinieniem technicznym ukarany został Radosław Hyży, jednak trójka Jakóbczyka, w samej końcówce trzeciej kwarty, nieco ostudziła emocje. Przed decydującą odsłoną Śląsk prowadził 78:74.

Finalną część meczu lepiej rozpoczęli gospodarze, jednak konsekwencja i szeroki wachlarz umiejętności Trójkolorowych, szybko pozwoliły przejąć inicjatywę. Dzięki serii punktowej 14:0 wrocławianie znacznie powiększyli prowadzenie, które na 3 minuty przed końcem wynosiło dokładnie 14 punktów. Koszykarze Śląska już nie odpuścili i w konsekwencji znakomitej gry jako pierwsi w tym sezonie odnieśli zwycięstwo na trudnym, leszniańskim terenie, pokonując Polonię 102:88.

Trójkolorowi w środę, 23 stycznia, udadzą się na wyjazdowy mecz do Tych, z kolei w niedzielę, o godz. 20.00, podejmą na własnym parkiecie SKK Siedlce.

Dwa wzmocnienia przed wylotem do Turcji

Kadra Śląska Wrocław tuż przed wylotem na zgrupowanie do tureckiego Belek została wzmocniona dwoma nazwiskami. Dolnośląską drużynę zasilił były reprezentant Polski Krzysztof Mączyński, a także Zambijczyk Lubambo Musonda. Pierwszy związał się z wrocławskim klubem kontraktem obowiązującym do końca czerwca 2021 roku, natomiast drugi podpisał półtoraroczną umowę z opcją przedłużenia o dwa kolejne sezony.

fot. slaskwroclaw.pl

Mączyński ostatnie półtora roku spędził w Legii Warszawa, z którą zdobył mistrzostwo, Puchar Polski oraz występował w eliminacjach Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Przez większość kariery związany był jednak z Wisłą Kraków, której jest wychowankiem. Dla Białej Gwiazdy rozegrał 72 spotkania. Z kolei Musonda to 23-letni skrzydłowy, który od 17. roku życia reprezentuje swój kraj na arenach międzynarodowych. Do tej pory w narodowych barwach zagrał w 23 spotkaniach, zdobywając dwie bramki. Był uczestnikiem Pucharu Narodów Afryki w 2015 roku.

Twardogóra szczęśliwa dla #VolleyWrocław

Siatkarki #VolleyWrocław w niedzielny wieczór przerwały złą passę i odniosły pierwsze zwycięstwo w nowym roku oraz pierwsze w obecnym sezonie, w którym były gospodarzem. GOSiR w Twardogórze okazał się szczęśliwy dla wrocławianek, które po trudnym i emocjonującym boju, w tie-breaku pokonały beniaminka Ligi Siatkówki Kobiet - Energę MKS Kalisz.

Spotkanie było bardzo ważne dla układu tabeli. Energa MKS Kalisz to sąsiad #Volleya, obie drużyny walczą o to, by odbić się od ligowego dna i rozpocząć regularny marsz w górę tabeli. Dla podopiecznych Marka Solarewicza było to więc spotkanie o przysłowiowe sześć punktów. I tę dodatkową mobilizację u gospodyń było widać od pierwszej piłki niedzielnego pojedynku.

Fot. #VolleyWrocław

Fot. #VolleyWrocław

Wrocławianki dobrze weszły w mecz i od początku kontrolowały przebieg pierwszego seta. Dobre przyjęcie oraz przewaga na siatce pozwoliły wypracować kilkupunktową przewagę (22:18). Ostatecznie #Volley wygrał premierową odsłonę 25:22. Niestety gorzej gra gospodyń wyglądała w drugim i w trzecim secie. Podopieczne trenera Solarewicza częściej nadziewały się na blok rywalek i popełniały sporo niewymuszonych własnych błędów. To pozwoliło beniaminkowi z Kalisza triumfować 25:17 oraz 25:20.

Siatkarki #Volleya potrafiły jednak podnieść się po dwóch słabszych partiach i nie dopuścić do tego, by rywalki wywiozły z Twardogóry komplet punktów. Zwycięstwo w czwartej odsłonie 25:19 pozwoliło doprowadzić do tie-breaka. W piątego seta wrocławianki weszły z nową energią i nadzieją na przerwanie passy przegranych. Natalia Murek i spółka znakomicie prezentowały się zwłaszcza w bloku oraz w obronie, co przekładało się na skuteczne kontry i pozwoliło zbudować wysoką siedmiopunktową przewagę. W końcówce rywalki zdołały jeszcze odrobić część strat, ale to i tak #VolleyWrocław cieszył się ze zwycięstwa w ostatniej partii 15:12 i w całym meczu 3:2. Tym samym wrocławianki wywalczyły bardzo cenne dwa punkty.

#VolleyWrocław - Energa MKS Kalisz 3:2 (25:22, 17:25, 20:25, 25:19, 15:12)

#VolleyWrocław: Karolina Piśla (10), Aleksandra Gancarz (8), Aleksandra Rasińska (19), Magdalena Soter (15), Natalia Murek (16), Natalia Gajewska (8), Magdalena Kuziak (L) i Roksana Irzemska.

Pozostałe wydarzenia:

  • WKK Wrocław - AZS AGH Kraków 84:81


Zgłoś uwagę