Sportowe podsumowanie weekendu [10-11.08]

Za nami znakomity weekend w wykonaniu wrocławskich drużyn. Pewne zwycięstwo w Poznaniu odnieśli piłkarze Śląska Wrocław, a nie gorzej zaprezentowali się żużlowcy Sparty, którzy w Zielonej Górze pokonali miejscowy Falubaz. W niższych ligach cenne zwycięstwa zapisały na swoich kontach rezerwy WKS-u oraz piłkarze Ślęzy.


Niesamowity mecz w Poznaniu i cenne punkty Śląska

Podopieczni trenera Vitezslava Lavićki po znakomitym spotkaniu pokonali w Poznaniu miejscowego Lecha 3:1 i wskoczyli na fotel lidera PKO Ekstraklasy. Dwie bramki dla wrocławian zdobył perfekcyjnie grający tego wieczora Łukasz Broź, a jedno trafienie dołożył Robert Pich. 

Przed piątkowym starciem Śląska Wrocław z Lechem obie ekipy (po 3. kolejkach) legitymowały się bilansem dwóch zwycięstw i jednego remisu i obie przewodziły w tabeli PKO Ekstraklasy. Wielu ekspertów sondowało, że starcie przy ul. Bułgarskiej będzie hitem tej serii gier i szczerze można to potwierdzić. Już w 5. min strzał Płachety ręką w polu karnym zatrzymał Rogne i sędzia Marciniak wskazał na "wapno". Co ważne, rzut karny bardzo pewnie wykorzystał Pich, posyłając futbolówkę w lewy, dolny róg bramkarza. 

fot. slaskwroclaw.pl

Kolejorz, wspierany przez ponad 30 tysięcy kibiców, nie złożył jednak broni mimo szybko straconej bramki. Aktywna była zwłaszcza lewa strona gospodarzy i w 14. min, gdy zjawił się tam Jevtić, zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Szwajcar uderzył lewą nogą na tyle precyzyjnie, że piłka wpadła do siatki tuż obok słupka. Zrobiło się 1:1, ale emocje dopiero się rozkręcały.

Śląsk, by odzyskać prowadzenie, potrzebował zaledwie dwóch minut! Świetną akcję lewym skrzydłem przeprowadził Płacheta, zagrał do włączającego się do ataku Stigleca, a ten dośrodkował przed pole karne. Tam na piłkę czekał Broź i doskonałym, technicznym uderzeniem posłał futbolówkę do bramki Lecha! WKS nie poprzestał na jednobramkowym prowadzeniu.

Dziesięć minut później było już bowiem 3:1 po kolejnej bramce Brozia. Tym razem obrońca WKS-u bardzo dobrze ustawił się w "szesnastce" rywala i po dośrodkowaniu Mączyńskiego, głową skierował piłkę do siatki. Po niesamowitej pierwszej połowie goście z Wrocławia prowadzili 3:1. W drugiej połowie pomimo wielu ataków ze strony Lecha, nowy nabytek Śląska Matus Putnocky ani razu nie musiał wyciągać piłki z siatki. 

Śląsk po 4. kolejkach zgromadził na swoim koncie 10 oczek i jest nadal niepokonaną drużyną w obecnym sezonie PKO Ekstraklasy. Kolejne spotkanie podopieczni trenera Lavićki rozegrają na Stadionie Wrocław w sobotę, o godzinie 15.30. Ich przeciwnikiem będzie Cracovia.

Lech Poznań - Śląsk Wrocław 1:3

Rezerwy Śląska także liderem

Śląsk II Wrocław w ramach rozgrywek III ligi pokonał na stadionie przy ul. Oporowskiej Pniówek Pawłowice Śląskie 2:0 i pozostał liderem swojej grupy. To już drugie zwycięstwo wrocławian w obecnym sezonie i drugi pojedynek, który zakończyli bez straty gola (bilans 5:0).

W składzie na sobotnie spotkanie pojawiło się wielu piłkarzy, którzy na co dzień występują w pierwszej drużynie. Kibice zgromadzeni na trybunach mogli podziwiać m.in. Damiana Gąskę, Adriana Łyszczarza, Mariusza Pawelca czy debiutującego w barwach Śląska Israela Puerto (sztab chciał sprawdzić jego dyspozycję przed włączeniem go do kadry meczowej Ekstraklasy).

fot. slaskwroclaw.pl

Takie zestawienie zawodników pozwoliło WKS-owi już od początku spotkania dominować nad rywalem. Gospodarze utrzymywali się dłużej przy piłce i próbowali zmusić przeciwnika do szybkiego błędu. Ta sztuka udała się w 10. minucie, kiedy po zamieszaniu w polu karnym do piłki dopadł Sebastian Bergier i mocnym strzałem skierował ją do siatki.

Pomimo znacznej przewagi podopieczni Piotra Jawnego na drugiego gola musieli czekać do drugiej części spotkania. Wówczas w 55. minucie wrocławianie przeprowadzili zabójczą kontrę. Piłkę na lewym skrzydle otrzymał Piotr Samiec-Talar, który odważnie wszedł w pole karne i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi. 

Wrocławianie już do końca spotkania grali solidnie, nie pozwalając tym samym przeciwnikom na rozwinięcie skrzydeł. Pniówek szukał swojej szansy głównie po stałych fragmentach gry, jednak zawodnicy rezerw Śląska dobrze się bronili i dowieźli korzystny wynik do końca. 

Śląsk II Wrocław - Pniówek Pawłowice Śląskie 2:0

Ślęza zwycięża w starciu z Polonią Bytom

W minioną sobotę w rozgrywkach III ligi brali udział także zawodnicy Ślęzy Wrocław. Piłkarze lokalnego rywala WKS-u mierzyli się z renomowanym przeciwnikiem, jakim jest zespół Polonii Bytom, który do niedawna rozgrywał swoje spotkania na poziomie Ekstraklasy.

fot. slezawroclaw.pl

Choć pierwsza połowa spotkania toczącego się na stadionie Oławka, na Niskich Łąkach, nie napawała optymizmem, to jednak w drugiej odsłonie tego pojedynku oglądaliśmy już zupełnie inne widowisko. Warto zaznaczyć, że w przerwie meczu Grzegorz Kowalski, szkoleniowiec Ślęzy, zdecydował się na podwójną zmianę, która przyniosła upragniony cel.

Ślęza przejęła inicjatywę, a goście z Górnego Śląska skupili się wyłącznie na bronieniu dostępu do swojej bramki. Choć ta sztuka udawała im się przez większość meczu, to jednak w 88. minucie wrocławianie w końcu sforsowali ich defensywne zasieki, a dokładnie uczynił to Dyra, który atomowym uderzeniem posłał piłkę do bramki Polonii, ustalając tym samym wynik pojedynku.

Ślęza Wrocław - Polonia Bytom 1:0

Sparta z 9. zwycięstwem z rzędu!

Za nami 13. kolejka PGE Ekstraligi, w której drużyna Betardu Sparty Wrocław wybrała się na rewanżowe spotkanie do Zielonej Góry. Tam na podopiecznych trenera Dariusza Śledzia oczekiwał miejscowy Falubaz. 

Warto przypomnieć, że w pierwszym spotkaniu obu drużyn w obecnym sezonie, rozgrywanym na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, to Spartanie okazali się lepsi, zwyciężając z zielonogórzanami 49:41. Taki obrót wydarzeń stawiał wrocławian w doskonałej pozycji wyjściowej przed zgarnięciem także dodatkowego punktu bonusowego, który przypomnijmy, przyznawany jest drużynie, która w dwumeczu zgromadzi więcej oczek.

fot. wts.pl

Niedzielne starcie w PGE Ekstralidze było zapowiadane jako hit tej serii gier i oczywiście, żaden z ekspertów się nie pomylił, a kibice zgromadzeni na zielonogórskim obiekcie raz za razem obdarowywani byli przez żużlowców niespożytym pokładem emocji.

Ostatecznie, głównie za sprawą Taia Woffindena i Macieja Janowskiego - zdobywców 20 punktów (po 10 indywidualnie) - to wrocławianie okazali się lepsi od miejscowych, zwyciężając z Falubazem 46:44. Po stronie zielonogórzan na słowa uznania zasługuje Patryk Dudek (14 punktów) i Martin Vaculik (12 oczek), jednak na szczęście reszta miejscowych nie była już tak perfekcyjna w swoich jazdach, dzięki czemu Spartanie wracają do stolicy Dolnego Śląska z kompletem 3 punktów (2+1).

Wrocławianie zwyciężając w Zielonej Górze, odnieśli już 9. ligowe zwycięstwo z rzędu, dając reszcie stawki jasny komunikat, że to oni w tym roku będą głównym faworytem w walce o złoty medal mistrzostw Polski. Przedsmak, miejmy nadzieję, finałowej potyczki, kibice Sparty zaznają już 25 sierpnia. Wówczas na Stadionie Olimpijskim podopieczni Dariusza Śledzia podejmą lidera Unię Leszno.

Pozostałe wyniki:

  • Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1:3 (CLJ U-18, piłka nożna)
  • Olimpia Szczecin - AZS Wrocław 3:2 (Ekstraliga, piłka nożna kobiet)


Zgłoś uwagę