Spółdzielnie mieszkaniowe pomogą najemcom lokali usługowych

- Zdajemy sobie sprawę, że właściciele wielu firm znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Musimy im pomóc – mówi Jerzy Kruk, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec”.

  • Krzyki, fot. wroclaw.pl


„Metalowiec” wynajmuje ok. 160 lokali usługowych, do spółdzielni należy m.in. galeria Tarasy Grabiszyńskie. – Dostaliśmy już ponad sto wniosków od najemców lokali o obniżenie lub przesunięcie opłat za czynsz – mówi Jerzy Kruk, prezes spółdzielni. – Musimy przygotować z myślą o nich plan pomocowy. To nasi partnerzy, musimy działać z myślą o nich, bo jeśli upadną, to my też stracimy.

Podobne prośby trafiły na biurka władz m.in. spółdzielni „Cichy Kącik” i „Wrocław-Południe”. Ich autorami są przede wszystkim osoby prowadzące punkty usługowe i restauratorzy.

Indywidualne rozliczenia

Przedstawiciele spółdzielni biorą pod uwagę kilka rozwiązań. – Najbardziej prawdopodobne jest odroczenie opłat za czynsz. Nie możemy z nich całkowicie zrezygnować, bo jako spółdzielnia też mamy rachunki do opłacenia i inne zobowiązania – mówi Szymon Brzozowski, zastępca prezesa zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Wrocław – Południe”. – Nie wolno nam tych kosztów przerzucić na właścicieli mieszkań.

Władze „Metalowca” nie opracowują jednorodnej oferty dla najemców, którzy w związku z kryzysem epidemiologicznym musieli zamknąć swoje siedziby. Pod uwagę biorą zniżki w czynszu lub odroczenie płatności. – Każdą sprawę będziemy rozstrzygać indywidualnie – zapowiada Jerzy Kruk. – Nie możemy wrzucić wszystkich do jednego worka, ponieważ jedni musieli całkiem zamknąć swoje lokale i nie mają żadnych wpływów, a inni przenieśli pracę do domu i zarabiają mniej, ale coś zarabiają.

Ryszard Dymara, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Cichy Kącik”, także zapowiada rozwiązania, które ulżyłyby najemcom spółdzielczych lokali. O szczegółach nie chce jeszcze rozmawiać.

- Zobaczymy, co da przedsiębiorcom „tarcza antykryzysowa” przygotowana przez rząd. Nasze propozycje pomocy dostosujemy do tego, co zaproponowały władze centralne – mówi Ryszard Dymara.



Zgłoś uwagę