Prace Salvadora Dali i Andy'ego Warhola w Muzeum Teatru do września

Specjalnie zaaranżowana na potrzeby Muzeum Teatru wystawa przyciągnęła już ponad 20 tysięcy zwiedzających, którzy chcą obejrzeć prace światowej klasy artystów. Przybliżamy Wam sylwetkę Salvadora Dalego, który obwołał się twórcą surrealizmu, malował pod wpływem psychoanalizy, czcił swoją żonę Galę i jak żaden artysta wcześniej wypromował się w telewizji.


Dzieła Dalego na wystawie we Wrocławiu

Prace Salvadora Dalego wrocławianie mieli już okazję oglądać wcześniej, w 1998 i 2003 roku, w obydwu przypadkach z kolekcji rodziny Ess z Daleiden (twórca zbioru był lekarzem i sąsiadem artysty). Wówczas podziwialiśmy kilkaset grafik mistrza z Figueras.

Tym razem do 30 września w Muzeum Teatru szansa na zapoznanie się z dziełami znacznie większej wartości, bo między nimi znalazła się praca „Kuszenie św. Antoniego”, rzeźba „Gala Grandiva”, seria grafik z projektem Tarota, marynarka afrodyzjakowa. A ponadto zobaczymy czerwoną kanapę w kształcie ust, która do dzisiaj świetnie sprzedaje się jako ekscentryczny nieco, ale wyjątkowo ciekawy mebel. Zwiedzający na sam koniec mogą udać się do świątyni zapachów i skorzystać z perfum ze znanej serii Salvador Dali.

Wystawa: Dali, Warhol – Geniusz Wszechstronny

Wystawa: Dali, Warhol – Geniusz Wszechstronny

Wystawa
Termin od 23 marca 2018 do 30 września 2018

Miejsce Muzeum Teatru we Wrocławiu

Zobacz

Dali – zły ze mnie malarz

– Zawsze powtarzałem, że bardzo zły ze mnie malarz, bo na to, by być dobrym malarzem jestem zbyt inteligentny. Dzień, w którym Dali namaluje obraz tak dobry, jak te Velazqueza, Vermeera, czy Rafaela, albo dzieła Mozarta, będzie dniem jego śmierci – mówił Salvador Dali w jednym z telewizyjnych wywiadów zdumionej dziennikarce hiszpańskiej.

Przez lata artysta stał się absolutnym mistrzem autokreacji, chętnie brał udział w telewizyjnych show u znanych prowadzących amerykańskich, pozował do nieliczonej ilości fotografii. Ale tego Dalego, którego znamy prawdopodobnie nie byłoby, gdyby nie marketingowy talent jego żony Gali.

Gala kreuje artystę

Kiedy Elena Dimitriewa Diakonowa zobaczyła po raz pierwszy Salvadora Dalego podczas pobytu w hiszpańskim Cadaqués była żoną francuskiego poety Paula Éluarda i matką ich córki Cécile. Hiszpański malarz musiał jednak wywrzeć piorunujące wrażenie (ubrany w założoną na lewą stronę koszulę, z kwiatem geranium za uchem) i oczarować ją nietuzinkowym sposobem myślenia, bo podjęła decyzję, że się nim zaopiekuje.

On zachwycił się jej plecami, które potem obsesyjnie malował. Usłyszał też, że Gala uczyni z niego geniusza. A promowała go z determinacją równą tej, jaka niegdyś towarzyszyła wspieraniu Éluarda. Dali poddał się żonie całkowicie, zmieniał nawet na jej żądanie obrazy, wielbił ją niczym Madonnę. Przy rzeźbie „Gala Grandiva” na wrocławskiej wystawie znajdziemy litanię do Gali, podobną do Litanii Loretańskiej do Najświętszej Marii Panny.

Gala nadczłowiek

Dali pisał m.in. Gala mój skarb, Gala moja złota waga, Gala moja niepokalana intuicja, Gala nadczłowiek, Gala źrenica mych oczu, Gala oliwka, Gala bogini miłości, Gala największa namiętność, Gala jedyna mitologiczna niewiasta naszych czasów. I w tych zachwytach nie widział przesady.

Nie bez powodu, bo za sprawą żony (byli w związku blisko pół wieku) zdecydował się wyjechać do Stanów Zjednoczonych, gdzie po kilku chudych latach przyszły sukcesy w galeriach, angaż do filmu „Urzeczona” Alfreda Hitchcocka, do którego Dali zaprojektował sekwencję snu, wywiady i sława. Ameryka okazała się ziemią obiecaną dla Dalego i Gali.

Malarz, który ukradł surrealizm

Na wystawie w Muzeum Teatru zobaczymy karty do tarota projektu Dalego. Umiłowanie kart zdradzała Gala, która z niecierpliwości wyczekiwała diagnozy, ale też się jej obawiała. Jest także praca „Kuszenie świętego Antoniego” wykonana na konkurs firmy producenckiej, jaki odbył się w 1947. Dali go nie wygrał, I nagroda powędrowała do Maksa Ernsta, a urażony Hiszpan obiecał sobie, że nigdy nie weźmie więcej udziału w jakiejkolwiek rywalizacji.

Zresztą nie musiał, stał się sławniejszy od dawnych kolegów surrealistów do tego stopnia, że w pewnym momencie na świecie z tym terminem kojarzono nazwisko Dalego, a nie twórcy André Bretona (który stwierdzał, że to czysty automatyzm psychiczny). To malowane przez Dalego żyrafy z szufladami, zegary, czy plecy Gali kojarzono z surrealizmem, zresztą malarz przyznawał się do fascynacji snem, podświadomością, psychoanalizą, a Zygmunta Freuda wymieniał wśród idoli.

Dali poleca drink Casanova

Na wystawie „Dali, Warhol – Geniusz wszechstronny” jest jeszcze jeden godny Dalego eksponat, czyli marynarka afrodyzjakowa z wszytymi na niej kieliszkami. Obowiązkowo dla mężczyzn, kobiety nie musiały z niej korzystać, same były afrodyzjakami.

Co polecał do picia Salvador Dali? Drink Casanova. Oto skład:

  • Sok z 1 pomarańczy
  • 1 łyżka gorzkiego likieru Campari
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 4 łyżki brandy
  • 2 łyżki zaprawionego koniaku,
  • 1 szczypta pieprzu cayenne

Na dnie szklanki zmieszać pieprz i imbir. Wlać gorzki likier, potem koniak i brandy, wszystko umieścić w zamrażarce. Po pół godzinie wyjąć szklankę, wymieszać zawartość z sokiem pomarańczowym, wypić i...czekać na efekt.

Przeczytajcie także: Wakacyjny hit Muzeum Teatru: „Dali, Warhol – Geniusz wszechstronny”

Zgłoś uwagę