Poznaj „Kamienice 2. Opowieści przedwojennych mieszkańców Wrocławia”

„Kamienice 2” Joanny Mielewczyk to pozycja obowiązkowa w bibliotece każdego, kto interesuje się historią Wrocławia. Dwunastu przedwojennych mieszkańców miasta (lub ich potomkowie) opowiada o jego urodzie, klimacie i o zagładzie.

  • Fotografia z książki Joanny Mielewczyk "Kamienice 2"

    Fotografia z książki Joanny Mielewczyk "Kamienice 2"


Joanna Mielewczyk, dziennikarka radiowa, w nowej książce użyła szablonu sprawdzonego w pierwszych „Kamienicach”. Po prostu oddaje głos swoim bohaterom, a jej sposób prowadzenia rozmowy, wrażliwość i wiedza sprawiają, że ci uruchamiają najgłębsze pokłady pamięci i decydują się na najskrytsze wyznania. Autorka nie nadużywa zaufania, wyławia szczegóły, które słuchaczom („Kamienice” to u źródeł cykl rozmów radiowych), a teraz czytelnikom pozwalają włączyć wyobraźnię i spojrzeć na Wrocław z ich perspektywy.

Joanna Mielewczyk jest laureatką projektu 30 Kreatywnych Wrocławia 2018

Cykl (dwa tomy to już seria) otworzył przed rokiem zbiór, których bohaterami byli wrocławianie przybyli do miasta po 1945 roku. Tym razem do spotkania i rozmowy namówiła przedwojennych mieszkańców Wrocławia, którzy uciekli z niego pod koniec wojny lub niedługo po niej.

Zapach brzoskwiń, klucze na niebieskim sznurku

Siłą rzeczy ich wspomnienie o Wrocławiu to obrazek malowany z perspektywy dziecka lub nastolatka. Dla części refleksja o rodzinnym mieście jest kalką relacji rodzinnych. Są w tych historiach sceny wzruszające. Spośród dwunastu bohaterów, pięcioro opowiada o kamienicach, których dzisiaj nie ma. Monika Taubitz w 1944 roku miała kilka lat. Z matką i siostrą mieszkały przy dzisiejszej ulicy Wyszyńskiego. Do dzisiaj pamięta zapach drzewek brzoskwiniowych, zabawy na podwórku przy trzepaku, szerokie ulice, parki, Ogród Botaniczny, wystawy sklepów. Kiedy przyjeżdża do Wrocławia, to zachodzi na skwer, gdzie do wojny stał jej dom.

Inny bohater zbioru Joanny Mielewczyk – Joachim Weidner, wrócił do Wrocławia dopiero w 2010 roku, 66 lat po tym, jak z rodziną uciekł z bombardowanego miasta. Kiedy stanął przed kamienicą na dzisiejszym pl. Zgody, w dłoni ściskał dwa, masywne klucze do swojego dawnego mieszkania, które zachował po śmierci mamy. Przewiązane niebieskim sznurkiem, z przyczepionymi karteczkami z opisem, do których drzwi pasują.

Doskonała książka Joanny Mielewczyk może służyć za przewodnik po dawnym Wrocławiu. Tak, jak pierwszy tom i ten jest bogato ilustrowany – zawiera plany i szkice z miejskiego archiwum budowlanego, fotografie z prywatnych zbiorów bohaterów, zdjęcia dawnego i współczesnego Wrocławia.



Zgłoś uwagę