Nowy sprzęt dla Centrum Chorób Piersi dzięki Wrocławskiemu Balowi Nadziei

150 tys. zł kosztuje system chłodzenia skóry głowy, zapobiegający wypadaniu włosów podczas leczenia chemioterapią. Tyle właśnie, i to z pokaźną „górką”, udało się uzbierać podczas aukcji na Wrocławskim Balu Nadziei 2020. Pieniądze trafią do Dolnośląskiego Centrum Onkologii – Centrum Chorób Piersi Breast Unit.

  • bal, wrocław, aukcja

    Bal odbył się 25 stycznia 2020 we Wrocławskim Centrum Kongresowym, fot. wroclaw.pl


Charytatywny bal został zorganizowany 25 stycznia br. we Wrocławskim Centrum Kongresowym przez Fenix Charity Club, stowarzyszenie, działające od kwietnia 2010 r. z inicjatywy Katarzyny Hubers, która była także pierwszą jego prezydentką. 

Stowarzyszenie ma na swoim koncie organizację szeregu „pomocowych” wydarzeń, np. na rzecz leczenia Julii Zagrodzkiej, wspierających powodzian czy dzieci z autyzmen. Dziś Fenix Charity Club, któremu przewodzi Elżbieta Jeż-Poniżnik, skupia trzynaście przedsiębiorczych pań, które część swojego wolnego czasu właśnie poświęcają na pomoc innym, m.in. zabiegając o sponsorów takich imprez, jak Wrocławski Bal Nadziei, który odbył się pod honorowym patronatem prezydenta miasta Jacka Sutryka.

W imieniu organizatora uczestników balu powitała i o jego charytatywnym celu opowiedziała Agata Gwadera-Urlep, wiceprezydentka Fenix Charity Club, tu z prowadzącym galę Konradem Imielą, fot. wroclaw.pl 

W organizowanych przez siebie akcjach stowarzyszenie znajduje wsparcie u ludzi biznesu, polityki, świata kultury i sztuki, także z zagranicy.

Jeszcze lepiej leczyć

Urządzenie, na które podczas Balu Nadziei udało się zebrać potrzebne środki, będzie drugim, którym dysponuje Dolnośląskie Centrum Onkologii. Taki specjalistyczny sprzęt obsługuje dwa stanowiska, co – zważywszy na to, że pacjentkami DCO Breast Unit są w prawie stu procentach kobiety – oczywiście nie wyczerpuje potrzeb.

Podkreślmy, sprzęt to swoistego rodzaju kask, zakładany pacjentkom na głowy podczas leczenia systemowego, czyli chemioterapii – schładza skórę głowy, co sprawia, że nie dochodzi do utraty owłosienia.

Prof. Rafał Matkowski, szef Centrum Chorób Piersi, mówił o znaczeniu profilaktyki i odpowiedniego leczenia, któremu powinny podlegać chore na raka kobiety, fot. wroclaw.pl

– Breast Unit ma za zadanie diagnozować i leczyć kompleksowo przede wszystkim pacjentki z nowotworem piersi. Kompleksowość jest w tym przypadku bardzo ważna, ponieważ panie, wchodząc do ośrodka, muszą być świetnie zdiagnozowane, a potem od początku do końca poddane najlepszej terapii dla nich przewidzianej, a także rehabilitacji fizycznej czy konsultacji z psychologiem. Potem jeszcze przez wiele lat muszą być kontrolowane – mówił prof. Rafał Matkowski, szef Centrum Chorób Piersi, który stworzył w DCO zespół Breast Unit.

Aukcja pod znakiem nadziei 

Wylicytowane podczas Balu Nadziei przedmioty i dzieła sztuki pochodziły zarówno od osób prywatnych, jak i instytucji czy organizacji. Wiadomo, że dzięki uzyskanym środkom zakup urządzenia, które jest tak bardzo pożądane przez ośrodki medyczne na całym świecie, stanie się możliwy, dzięki czemu DCO będzie mogło jeszcze lepiej pomagać cierpiącym na nowotwory piersi kobietom.

„Dziękuję za okazane dobro. Z serdecznością – Olga Tokarczuk”, fot. wroclaw.pl

Wśród wyjątkowych aukcyjnych przedmiotów znalazły się „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk ze specjalną dedykacją i autografem noblistki, które osiągnęły cenę 18 tys. zł. 

Dużym wzięciem cieszyły się też okazy, związane z sukcesami polskich sportowców. I tak za piłkę do siatkówki z autografami złotych medalistów mistrzostw świata z 2014 r. udało się uzyskać 6 tys. zł, za piłkę futbolową z autografem Roberta Lewandowskiego, którą na aukcję podarował PZPN, szczęśliwy kibic zapłacił 20 tys. zł, natomiast za tę, pochodzącą z Euro 2012, z podpisami piłkarzy – reprezentantami Polski, udało się zdobyć na szczytny cel 12 tys. zł.

Z licytacji wyjątkowych piłek uzyskano 38 tys. zł, fot. wroclaw.pl

Niejaką ciekawostką okazała się książka kucharska autorstwa i z dedykacją Thomasa Andersa z zespołu Modern Talking pt. „Modern Cooking”, którą autor ponadto sam zarekomendował w nagraniu, przesłanym do uczestników Balu Nadziei – została sprzedana za 1,5 tys. zł.

Innym przedmiotem, o który trwała sympatyczna i emocjonująca walka wśród licytujących, był jedwabny krawat, w bonusie z elegancką muszką, podarowane na licytację przez prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Udało się z nich „wycisnąć” na charytatywny cel 20 tys. zł.

„Przybycie króla” Pabla Picassa, fot. wroclaw.pl

Natomiast wielką gratyką dla miłośników sztuki były z pewnością dwie sprzedane podczas balowego wieczoru litografie dwóch wielkich artystów – Pabla Picassa i Marca Chagalla. Linoryt „The King’s Arrival” Picassa z  1954 r., który pojawił się na świecie w liczbie 30 sztuk, osiągnął w licytacji 30 tys. zł. 

Marc Chagall, czyli jego litografia „La parapluie et l’horloge”, sprzedany za 25 tys. zł, fot. wroclaw.pl

Organizatorzy balu zrobili także piękny ukłon w stronę walczącej z pożarami Australii, a dokładniej zwierząt, które ucierpiały na skutek pożogi na antypodach, otwierając licytację pod hasłem „Hope for Australia” i wystawiając na nią wyjątkowe drzewko nadziei – jodłę koreańską, za którą udało się uzyskać 6 tys. zł.  

Natomiast symbolem Wrocławskiego Balu Nadziei na pewno stanie się rzeźba pod nazwą HOPE, która ma być każdorazowo  projektowana przez innego artystę. Autorem pierwszej jest Bartłomiej Tryba. Wylicytowano ją za 20 tys. zł.



Zgłoś uwagę