Czesi od dłuższego czasu borykali się z dopięciem projektu polegającego na budowie liczącego około 20 km ostatniego odcinka D11 - między Trutnovem a Jaromerem.
Skorzystaliśmy z pomocy Unii Europejskiej i dostaniemy z mechanizmu SAFE miliard euro na zrealizowanie tej inwestycji. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie poparcie wstępnego memorandum przez Polskę, za co bardzo dziękujemymówił podczas konferencji prasowej Ivan Bednárik, czeski minister transportu.
Dla Polski i dla Dolnego Śląska to też ważna trasa, ponieważ będzie stanowić przedłużenie drogi ekspresowej S3 po czeskiej stronie. Dzięki temu w przyszłości możliwy będzie przejazd wygodną drogą szybkiego ruchu od Pragi aż do wybrzeża bałtyckiego w Polsce. D11 będzie też rzecz jasna odgrywać duże znaczenie w regionalnym i lokalnym transporcie między Dolnym Śląskiem a czeskim krajem hradeckim.
D11 kompletna w 2029 roku
Obecnie trwają już roboty budowlane na odcinku między granicą polską w Lubawce a Trutnovem. Według ministra Dariusza Klimczaka, w listopadzie powinno być już gotowe 3-kilometrowe połączenie D11 z Lubawką.
Do skończenia autostrady D11 brakuje natomiast fragmentu Jaromer – Trutnov, o sfinansowanie którego postarał się nowy rząd w Pradze. Z zapowiedzi czeskiego Ministerstwa Transportu wynika, że autostrada ta powinna być kompletna jesienią 2029 r.
Wspólne grupy eksperckie
Temat D11 nie był jednak jedynym z ważnych dla Dolnego Śląska, o jakich rozmawiali we Wrocławiu polski i czeski minister. Poruszona została też kwestia nowej umowy o utrzymaniu obiektów mostowych na wspólnych granicach, która zastąpi dotychczasowa z lat 90. i zostanie podpisana w tym roku podczas polsko-czeskich konsultacji rządowych.
Ma ponadto powstać robocza grupa ekspercka, której zadaniem będzie współpraca przy projektach dotyczących infrastruktury drogowej (podobna grupa zajmująca się kolejami dużych prędkości już funkcjonuje).
Potrzeba synchronizacji inwestycji
Nie zabrakło też wątków stricte dolnośląskich. Obecny na spotkaniu Paweł Gancarz, marszałek dolnośląski zwracał też uwagę na korytarze drogowe łączące Polskę i Czechy w naszym regionie. To przede wszystkim droga S8/nr na Dolnym Śląsku, a więc potencjalna przebudowa odcinka do Kudowy Zdroju (po czeskiej stronie w toku jest budowa obwodnicy Nachodu) oraz korytarz Kłodzko – Międzylesie – Boboszów – Brno.
W przypadku tego drugiego, trzeba określić kalendarz, co powinno się wydarzyć i w tym względzie potrzebujemy też informacji od Czechów. Rzecz w tym, by nasze drogi nie dochodziły tylko do granicy, ale żeby były kontynuowane po czeskiej stroniemówił po spotkaniu Paweł Gancarz.