Jesienne porządki na Partynicach

Na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych trwają prace, które przygotowują obiekt na nadchodzącą zimę. Nawierzchnia toru zmieniła swoje oblicze, bo m.in. skoszono 200 ton trawy z dziesięciu kilometrów tras i przeprowadzono wiele zabiegów pielęgnacyjnych.

  • fot. Jakub Kwap

    fot. Jakub Kwap


W każdym miesiącu, od marca do listopada, murawa toru jest nawożona mineralnymi nawozami odpowiednimi dla danej pory roku, a standardowe koszenie torów odbywa się raz albo dwa razy w tygodniu i również odbywa się w ciągu całego sezonu. Łączna długość koszonych torów to nawet dziesięć kilometrów tras!

Kolejnymi niezbędnymi pracami są zabiegi areacji, czyli napowietrzenia gleby. A już po zakończeniu sezon odbywa się skaryfikacja, po której właśnie obiekt wygląda tak specyficznie i wyjątkowo.

 Tor na Partynicach w trakcie sezonu.

- Zabieg ten polega na niskim koszeniu trawy oraz usunięciu z powierzchni tzw. filcu czyli obumarłej trawy. W tym roku końcowym efektem skaryfikacji było wywiezienie około 200 ton urobku. Do koszenia torów w czasie sezonu wyścigowego używamy kosiarki z mulczowaniem, która rozdrabnia ściętą trawę. Po sezonie cały urobek koszony i zbierany jest kosiarką z koszem - mówi Zygmunt Kopij, kierownik działu infrastruktury i gospodarki technicznej na WTWK Partynice. Co ciekawe, podobne zabiegi stosuje się na murawie Stadionu Wrocław, gdzie na co dzień grają piłkarze Śląska Wrocław.

Co więcej, wszystkie tory są nawadniane specjalnymi nitkami deszczowni rozkładanej oraz deszczownią samozwijającą. Kolejny zabieg to odchwaszczanie herbicydami, które likwidują wzrost chwastów poprawiając tym samym jakość murawy.

Wrocławski tor po jesiennych zabiegach.

Sezon 2021 na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych planowo rozpocznie się w marcu.



Zgłoś uwagę