Georgi Gospodinow laureatem Nagrody Angelus 2019

– Jest trudno pisać o smutku, ale to też powieść o empatii, a jeśli literatura wnosi coś dobrego, to właśnie empatię – mówił bułgarski pisarz, autor rewelacyjnej „Fizyki smutku” odbierając w sobotę Literacką Nagrodę Europy Środkowej Angelus na scenie Teatru Muzycznego Capitol – statuetkę i czek na 150 tysięcy złotych. Wyróżniono także tłumaczkę powieści Magdalenę Pytlak. Czytelnicy przyznając swoją Nagrodę im. Natalii Gorbaniewskiej zachwycili się „Tangiem śmierci” Jurija Wynnyczuka.  

  • Georgi Gospodinow, laureat Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus 2019

  • Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk i laureat Angelusa 2019 Georgi Gospodinow

  • Wszyscy nominowani do Nagrody Angelus 2019 i ich polscy tłumacze


Wrocław, miasto kultury

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, witając gości gali, opowiedział o trzech wydarzeniach – przeszłym, obecnym i przyszłym. O piątkowym spotkaniu z młodymi artystami -stypendystami prezydenta Wrocławia (– Nie ma lepszej inwestycji w kulturę – podkreślał), o sobotniej Nagrodzie Angelus 2019 (– Nagroda buduje pomosty literackie, ale i społeczne, o które nam tak bardzo chodzi – mówił) i wreszcie niedzielnym nadchodzącym spotkaniu z Olgą Tokarczuk w NFM-ie (– Zachęcam, abyśmy tam wszyscy byli, budowali wspólnotę, więź – dodał przypominając fragment wypowiedzi Olgi Tokarczuk o Wrocławiu, mieście skazanym na zagładę, a odbudowanym z miłości) łącząc te trzy wydarzenia w jeden obraz miasta kultury. 

Nagroda Czytelników dla Jurija Wynnyczuka

Przed wręczeniem nagród publiczność miała szansę posłuchać zainscenizowanych fragmentów wszystkich siedmiu książek, które znalazły się w finale tegorocznej Literackiej Nagrody Europy Środkowej, w wykonaniu artystów Teatru Muzycznego Capitol. Za przedstawienie sceny z Minotaurem ze swojej „Fizyki smutku” Georgi Gospodinow szczególnie dziękował potem aktorom.

Inscenizacja fragmentu „Fizyki smutku” z pijącym Minotaurem

Najpierw przewodniczący jury Angelusa, Mykoła Riabczuk, odczytał werdykt czytelników, którzy Nagrodę im. Natalii Gorbaniewskiej (i grafikę prof. Przemysława Tyszkiewicza) przyznali książce Jurija Wynnyczuka. – Dziękuję polskim czytelnikom za to, że mnie docenili, a polskim krytykom literackim za to, że w recenzjach „Tanga śmierci” użyli nawet słowa „majstersztyk” – podkreślał ukraiński pisarz, którego książkę spolszczył Bohdan Zadura (ukazała się nakładem Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego).

Jurij Wynnyczuk, laureat Nagrody Czytelników im. Natalii Gorbaniewskiej (w środku), werdykt odczytał Mykoła Riabczuk (z lewej), nagrodę wręczaj prezydent Jacek Sutryk

Georgi Gospodinow laureatem Angelusa 2019

Na najważniejszą część wieczoru czekali wszyscy i chyba nikogo nie rozczarował werdykt jurorów (nagrodę przyznało jury w składzie Mykoła Riabczuk – przewodniczący, prof. Marcin Cieński, Urszula Glensk, Ryszard Krynicki, Anna Nasiłowska, prof. Małgorzata Szpakowska oraz prof. Piotr Śliwiński), choć Mykoła Riabczuk przekonywał, że zadanie było wyjątkowo trudne, bo każda z siedmiu książek była na swój sposób wspaniała i zasługiwała na nagrodę.

Laur – statuetkę autorstwa Ewy Rossano i czek na 150 tysięcy złotych odebrał Bułgar Georgi Gospodinow za książkę „Fizyka smutku” (Wydawnictwo Literackie), zaś grafikę prof. Przemysława Tyszkiewicza i czek na 20 tysięcy złotych były nagrodą dla tłumaczki powieści, Magdaleny Pytlak.

W najnowszej powieści to właśnie przeczucie nadchodzącego końca każe głównemu bohaterowi zbierać wszelkie informacje mające szansę przetrwać śmierć pewnej epoki. Literacki projekt Gospodinowa stanowi próbę zatrzymania czasu. Miljenko Jergović nazywa utwór Bułgara „ostatnią powieścią świata”, zaś Mykoła Riabczuk zwrócił uwagę na potężny wątek mitologiczny i fakt, że przez pryzmat losu bohatera autor pisze o losie całego pokolenia.   

– „Fizyka smutku” w pewnym momencie była w finale 7 międzynarodowych nagród, także w Stanach Zjednoczonych i nigdzie nie wygrała, więc czułem się wtedy, jak Leonardo DiCaprio – wiecznie nominowany – żartował po gali Georgi Gospodinow dodając, że jest zachwycony faktem, że Angelus to Literacka Nagroda Europy Środkowej. – Pochodzę z miejsca, które zawsze o sobie myślało, jako o peryferiach, krańcach Europy Wschodniej, więc sam fakt, że Bułgaria jest rozważana jako kraj środkowoeuropejski to ogromne wyróżnienie – mówił nagrodzony pisarz.

Opowiadał o jednym z najciekawszych spotkań autorskich, jakie miał w niewielkim miasteczku niedaleko Rzymu. – Ludzie znali fragmenty książki na pamięć, a gdy pytałem, co odkryli w bułgarskim smutku, odparli, że to historia o ich miasteczku. Więc jeśli jesteś na peryferiach nie ma znaczenia, czy 300 km od Rzymu, czy od Sofii, ważne jest uczucie, że życie dzieje się gdzieś indziej, a ty nie jesteś jego częścią – dodał autor „Fizyki smutku”.

Georgi Gospodinow o smutku

Każdy naród ma swój smutek – inny jest portugalski „saudade”, inny turecki opisywany przez Orhana Pamuka, inny rosyjski. Bułgarski smutek jest smutkiem drugiego stopnia, bo choć w większości krajów odczuwa się smutek za tym, co mieliśmy i utraciliśmy, w Bułgarii to smutek za tym, czego nie mieliśmy, a i tak utraciliśmy.  

...roli pisarza

Jest jeszcze wiele nieopowiedzianych historii, a rolą pisarza jest opowiedzenie tego, co zostało przemilczane.

...Oldze Tokarczuk

Pisarz wspomniał, że po raz pierwszy był we Wrocławiu 15 lat temu właśnie na zaproszenie Olgi Tokarczuk. Po gali laureat Angelusa 2019 mówił, że jest bardzo wzruszony, bo znalazł się w mieście w odpowiednim czasie, kiedy cały Wrocław żyje literacką Nagrodą Nobla dla polskiej pisarki, a także Honorowej Obywatelki Wrocławia. – Spacerując cieszyłem się, że podobiznę Olgi widać wszędzie, więc jednak istnieje anioł literatury i znajduje się we Wrocławiu.



Zgłoś uwagę