Wrocław Extra

10 miejscowości, w których poczujecie atmosferę z książek Olgi Tokarczuk

Jakub Karolewicz, Wikimedia, Creative Commons

Wałbrzych jak Manchester, Nowa Ruda jak matecznik, Góry Literatury na Wzgórzach Włodowickich, szopki w Wambierzycach i Bardzie – tamtędy, związana z Dolnym Śląskiem Olga Tokarczuk, poprowadziła swój pisarski pług. To pomysł na jedną albo nawet kilka wycieczek literacko-krajoznawczych

Jarosław Kałucki | 07 listopada 2020

Wałbrzych

M.in. w kopalni Chrobry rozgrywa się akcja powieści „Prowadź swój pług przez kości umarłych”.  Dziś jej pozostałością jest tylko budynek dyrekcji, bo pozostałe kopalniane obiekty wyburzono. Ale na literackim szlaku noblistki, i od 2014 roku  Ambasadorki Wałbrzycha, ważny jest również dworzec kolejowy Wałbrzych Główny.

Opuszczony budynek dyrekcji kopalni B. Chrobry, fot. Macdriver (Bartek Wawraszko), Wikimedia, Creative Commons

- Pierwszy raz widziałam Wałbrzych na początku lat 80. z okien pociągu - wspominała noblistka podczas odbierania tytułu Zasłużony dla Miasta Wałbrzycha w 2016 roku. - Miałam wówczas 20 lat, byłam punkiem i jechałam na festiwal do Lubania. Wałbrzych mnie zachwycił, bo przypominał Liverpool lub Manchester. Z jednej strony osiedla domków jednorodzinnych, a z drugiej kopalnie i zakłady przemysłowe. Po skończeniu studiów w Warszawie zakochałam się w facecie z Wałbrzycha i tak tutaj trafiłam. Zamieszkaliśmy w dużym mieszkaniu babci mojego męża, na Piaskowej Górze.

Włodowice k. Nowej Rudy

Tutaj, Pod Wiatami, mają miejsce spotkania literackie, koncerty i dyskusje w ramach Gór Literatury, festiwalu współorganizowanego przez noblistkę.

Michał Nogaś i Olga Tokarczuk podczas Festiwalu Góry Literatury, 2018, fot. Tomasz Leśniowski, Wikimedia, Creative Commons

W leżącej na rowerowym szlaku Nowa Ruda – Broumov wiosce, znajdziemy renesansowy dwór (niestety mocną zniszczony) i urokliwy kościół św. Piotra Kanizjusza, w regionalnym stylu z elementami barokowymi.

Po okolicy najlepiej rozejrzeć się z wież widokowych: na Górze św. Anny (ok 2 km na południe od Nowej Rudy) i na Górze Wszystkich Świętych, z której w „Domu dziennym…” nadawało Radio Nowa Ruda.

Krajanów

Tu pisarka ma dom i tu zaczyna się szlak „Literackie wędrówki z domu dziennego do domu nocnego”.

Powstał podczas 2. edycji festiwalu Góry Literatury w 2016 r. Trasa swój początek ma w Karajanowie przy sali wiejskiej, a kończy się w Bartnicy przy Trójpańskim Kamieniu. Wzdłuż całego szlaku, który jest jedną z ulubionych tras wędrówek Olgi Tokarczuk, umieszczono tablice z fragmentami jej tekstów i Karola Maliszewskiego, ale także fragmentami tekstów lokalnych twórców z gminy Nowa Ruda.

fot. www.gmina.nowaruda.pl

Nowa Ruda

Miasto, którego Tokarczuk jest Honorową Obywatelką, uważane jest za jej matecznik, opisany w „Domu dziennym, domu nocnym”. Kultowym wręcz miejscem ma szansę stać się uruchomiona latem 2020 roku kawiarnia Dobra Nowina. To swoisty kod literacki: Dobra Nowina to przezwisko jednej z bohaterek książki „Prowadź swój pług przez kości umarłych", sprzedawczyni w sklepie z używaną odzieżą na noworudzkim rynku.

Nowa Ruda, fot. Jacek Halicki, Wikimedia, Creative Commons

Sam rynek jest pięknie odrestaurowany, zachowano oryginalny układ z XV wieku, a na środku pyszni się biedermeierowski ratusz. Ciekawe, czy spacerując po nim i okolicznych uliczkach złapiecie tę atmosferę miasteczka, którą opisuje Tokarczuk w „Domu dziennym…”: miasta fryzjerów i sklepów - ciuchlandów, barów mlecznych, podwórek – labiryntów, miasta budynków z czerwonej cegły i tajemniczych symboli nad drzwiami… A jednocześnie śniącego, że leży w Pirenejach, że nie zachodzi nad nim nigdy słońce, a podziemne, poniemieckie tunele prowadzą do Pragi, Wrocławia i Drezna.

Bardzo ważnym punktem na szlaku jest kopalnia Nowa Ruda, w której Lew Jasnowidz z „Domu dziennego, domu nocnego” za młodu miał ulec wypadkowi. Dziś to interesujące muzeum górnictwa z ekspozycjami na powierzchni i podziemną trasa turystyczną.

Wagoniki kolejki - Podziemna Trasa Turystyczna na miejscu dawnej kopalni Nowa Ruda, fot. Przykuta, Wikimedia, Creative Commons

Bożków

Przypominający zamki Ludwika Bawarskiego, znany z filmów (m.in. „Dreszcze”, „Ciemno, prawie noc”) zjawiskowy pałac, odwiedzali m.in. John Quincy Adams, późniejszy prezydent USA oraz królowie Prus Fryderyk Wilhelm III Hohenzollern i Fryderyk Wilhelm IV Hohenzollern. W „Domu dziennym…” mieszkają tu arystokraci von Goetzenowie, słynący z hodowania najpiękniejszych róż na Śląsku, aż do dnia, w którym w pośpiechu musieli ewakuować się z Bożkowa do Bawarii.

Karłów

Z Wambierzyc do Karłowa w Górach Stołowych wiedzie malownicza droga Stu Zakrętów (w samochodowym Rajdzie Polski, gdy odbywał się na Dolnym Śląsku, był to odcinek specjalny). To gdzieś tu, może w Błędnych Skałach, a może na Szczelińcu, a może gdziekolwiek indziej w dzisiejszym Parku Narodowym Gór Stołowych, zrozpaczony graf Konrad z Karlsbergu odnalazł pustelniczkę Kummernis błagając, by ratowała jego chore dzieci („Dom dzienny, dom nocny”).

Karłów to nie tylko punkt wypadowy do Parku Narodowego Gór Stołowych. W samej miejscowości uruchomiono Park Dinozaurów. 40 zwierząt w naturalnej wielkości odtworzono dbając o każdy szczegół.

Różanka

Wieś w okolicach Międzylesia powstała w XIII wieku i należała do cystersów, ale jej główne zabytki, wpisane do rejestru Narodowego Instytutu Dziedzictwa, zbudowano w stylu barokowym. To kościół parafialny Wniebowzięcia NMP, dwór, plebania kilka budynków mieszkalnych.

W „Domu dziennym…” Różanka to Rosenthal. Do tamtejszych cystersów trafia Johann, dziecko z ubogiej rodziny, które z czasem po wdzianiu habitu staje się Paschalisem. Mnich trafia do żeńskiego klasztoru, by spisać dzieje pustelniczki Kummernis, która ma być kanonizowana.

Kłodzko

Górująca nad miastem twierdza rozbudowana przez króla pruskiego Fryderyka II Wielkiego, późnogotycki kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, którego budowę rozpoczęli joannici w 1344 r., barkowy zespół klasztorny franciszkanów w sercu miasta, gotycki most, replika praskiego mostu Karola, strome uliczki zabudowane renesansowymi i barokowymi kamieniczkami -  mnich Paschalis, który zjawił się w mieście u biskupa ze spisanymi świadectwami  świętych uczynków pustelniczki Kummernis, czekając na jego decyzję ma aż nadto czasu, by zanurzyć się w życie miasta.

Kłodzko, most na Młynówce, fot. Jacek Halicki, Wikimedia, Creative Commons

Wambierzyce

W kultowym filmie „Wielki Szu” to tu szuler ogrywa miejscowego bogacza w karty i poznaje taksówkarza Jurka. W powieści „Dom dzienny…” Marta, w tutejszej Bazylice Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, postawionej w miejscu, gdzie przy figurce Matki Boskiej w XII wieku Jan z Raszewa odzyskał wzrok, rozmyśla nad licznymi wotami - dowodem przemienienia rozpaczy w szczęście. Na Drodze Krzyżowej po drugiej stronie miasteczka nazywa jedną z figur Świętą Troską.

Marta zachwyca się też ruchomą szopką. A jest czym – to najstarsze tego rodzaju dzieło w Europie, dzieła zegarmistrza Longina Wittiga oraz jego syna Hermanna Wittiga (1857–1932). Stworzona w XIX wieku całość liczy 800 figurek, z czego 300 jest ruchomych. Przedstawia sceny nie tylko związane z narodzinami Chrystusa, ale także, m.in. rzeź niewiniątek, Świętą Rodzinę przy pracy, 12-letniego Jezusa w świątyni, Ostatnią Wieczerzę, objawienia Matki Bożej w Lourdes oraz sceny rodzajowe (kopalnia węgla, zabawa ludowa).

Bardo

„Bardo. Szopka” to jedno z opowiadań Olgi Tokarczuk z „Gry na wielu bębenkach”, które w wielce metaforyczny sposób i do złudzenia opisuje raczej powstanie szopki w Wambierzycach, niż tutejszej. Ruchoma, panoramiczna szopka w Bardzie powstała bowiem dla upamiętnienia 700-lecia miejscowości, co miało miejsce w 1970 roku.

W eseju „Pstrąg w migdałach” Tokarczuk zdradziła swą fascynację miasteczkiem: „Wybrałam Bardo ze względu na nazwę – wydała mi się egzotyczna i znacząca. „Bardo” to w buddyzmie słowo oznaczające stan pośredni, stan między dwoma procesami. (…) Wybrałam je także ze względu na niezwykłe i malownicze położenie – wygląda rzeczywiście, jakby było „pomiędzy”, nie tylko w sensie geograficznym jako przejście, przełęcz prowadząca z Kotliny Kłodzkiej na Pogórze Sudeckie, ale jako baśniowa granica między dwiema rzeczywistościami”.

Bardo – miasto, jak samo reklamuje się, cudów – nad najbardziej malowniczym odcinkiem Nysy Kłodzkiej (przełom tej rzeki to w lecie popularne miejsce na spływy raftingowe) wygląda imponująco, gdy ogląda się je niczym z drona, wspiąwszy się na Obryw Skalny, 150 m powyżej.

Nad miasteczkiem góruje Bazylika Nawiedzenia NMP – pocysterski kościół, będący jednym z najbardziej popularnych miejsc pielgrzymkowych na Dolnym Śląsku. We wnętrzu, oprócz Cudownej Figurki Matki Bożej Bardzkiej – najstarszej drewnianej, romańskiej rzeźby na Dolnym Śląsku, na uwagę zasługuje barokowa ambona, organy (3567 piszczałek), a także obrazy autorstwa największego malarza śląskiego baroku Michała Willmanna.

Warto również przejść się na Bardzką Górę - Kalwarię. Ci, którzy wierzą w cuda, z pewnością nie ominą źródełka Maryli w połowie drogi. Podobno w 1672 miało tu miejsce cudowne uzdrowienie młodego Czecha. Od tego momentu źródlana woda uważana jest za leczniczą, szczególnie pomocną w chorobach wzroku. Na szczycie Kalwarii znajduje się barokowa kaplica cysterska zbudowana na planie kwadratu ze ściętymi narożnikami.

W bezpośrednim sąsiedztwie miasta, na Wzgórzu Różańcowym, na początku XX wieku powstało kilkanaście kaplic w różnych stylach architektonicznych Jest tu m.in. średniowieczny zamek kamienny, romańska kaplica, gotycki kościółek i mauretańska twierdza.

Nowa książka Olgi Tokarczuk w listopadzie

Na tę wiadomość czekaliśmy przynajmniej od roku i już wiadomo, że najbardziej oczekiwana książka roku, czyli nowy tom Olgi Tokarczuk „Czuły narrator” ukaże się 12 listopada. – Będzie to książka eseistyczna, w której autorka zaprosi nas za kulisy swojej twórczości, całego procesu, opowie o laboratorium swoich idei, będzie tam też szeroko komentowana Mowa Noblowska, którą każdy z Państwa chciałby mieć w postaci książki – mówi Waldemar Popek, zastępca redaktora naczelnego Wydawnictwa Literackiego, które publikuje wszystkie książki noblistki.

fot. Tomasz Hołod

Przeczytamy 12 esejów i wykładów w oprawie graficznej autorstwa Joanny Concejo, która ilustrowała także baśń Olgi Tokarczuk „Zgubiona dusza”. – Właściwie zawdzięczam tę książkę pandemii i temu, że musiałam rozpakować walizki – przekonuje Olga Tokarczuk.