Gitarowy Rekord Świata Online

Leszek Cichoński: Zagrajmy razem

Tegoroczny Gitarowy Rekord będzie inny, bo sześciostrunowcy grać będą online. – Mam nadzieję, że wspólne granie przez internet też nam pozwoli poczuć tą więź – podkreśla gitarzysta Leszek Cichoński, pomysłodawca imprezy, który w rozmowie opowiada, jak przygotować się na 1 maja i czego się spodziewać.

Magdalena Talik | 22 kwietnia 2020

Dotychczas imprezę kojarzyliśmy jako Gitarowy Rekord Guinnessa, ale w tym roku okoliczności wymusiły nową nazwę.

Tegoroczny rekord nazywamy Gitarowym Rekordem Świata Online, m.in. z tego względu, że wymogiem wpisu do Księgi Rekordów Guinnessa jest to, aby uczestnicy byli w jednym miejscu, a w tym roku takiej możliwości nie mamy. Stąd inna nazwa i aspekt wspólnego grania online, który jest bardzo istotny.

Nie możemy się spotkać na rynku we Wrocławiu, a zatem spróbujemy połączyć się przez internet i zagrać razem nie tylko „Hey Joe”, ale różne inne utwory, które wykonywaliśmy przez ostatnie 18 lat tej imprezy.

Nie zmienia się data rekordu – 1 maja, choć program będzie nieco inny. Start w samo południe. Od czego zaczynamy?

Nie chciałbym zdradzać całego scenariusza, ale zaczynamy, oczywiście, utworem Jimiego Hendriksa „Hey Joe”. Nasza transmisja będzie miała charakter programu telewizyjnego, czyli spodziewajmy się muzyki przedzielonej wywiadami z zaproszonymi gośćmi, wspomnieniami z poprzednich gitarowych rekordów i łączeniami online w trakcie grania na żywo z zaproszonymi artystami.

Myślę, że będziemy starali się pokazać jak najwięcej gitarzystów biorących udział we wspólnym graniu. Skorzystamy z filmów, które zamieszczą oni na swoich stronach, zarejestrujemy grających w domach, na balkonach.

Clou programu będą goście specjalni, którzy wystąpią online. A szykuje się naprawdę bardzo ciekawy program. Mamy potwierdzonego Jana Borysewicza i gitarzystkę Michela Jacksona - Jennifer Batten, Mietka Jureckiego z Budki Suflera, Mike’a Molendę ze Stanów, Javiera Vargasa, najlepszego bluesowego gitarzystę hiszpańskiego, Marka Pająka, najlepszego polskiego metalowego gitarzystę. Potwierdził swój udział również Stan Skibby, z którym 20 lat temu nagrałem płytę „Thanks Jimi”. Od tego krążka zaczęła się idea naszego Festiwalu i Gitarowego Rekordu.

Jennifer Batten, gitarzystka Michaela Jacksona będzie jedną z gwiazd tegorocznego rekordu/fot. Dunvael Photography

Szykujemy część poświęconą Jimiemu Hendriksowi, bo w tym roku mija 50 lat od jego śmierci i stąd hołd, podziękowanie za inspirację i wspaniałą muzykę. Chcemy się połączyć z LeBurnem Maddoxem, znakomitym amerykańskim gitarzystą, wokalistą, który gra właśnie muzykę Hendriksa.

Wyjątkowym elementem transmisji online będzie w programie blok poświęcony Białemu Personelowi, który jest na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. Właśnie lekarzom i pielęgniarkom będzie dedykowana piosenka Dżemu „W życiu piękne są tylko chwile” i to jest utwór, który pragniemy zagrać ze wszystkimi. Zaśpiewa z nami syn Ryśka – Sebastian Riedel.
Zagram też piękny utwór „So Close so Far Away” razem z Jose Torresem.

W tej części będzie też muzyczne pożegnanie Romualda Lipki, który odszedł od nas w tym roku. Wystąpią jego koledzy z Budki Suflera, a Bartek Sosnowski zaśpiewa „Jest taki samotny dom”, piękny przebój z refrenem „A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój”, który budzi nadzieję i będzie przeżyciem dla wszystkich.

Centrum dowodzenia 1 maja będzie Stary Klasztor. Stamtąd będzie Pan grał ze swoim składem?

Zgadza się, będzie sekcja rytmiczna, z którą współpracuję – Tomasz Grabowy, Wojtek Buliński i ja jako dyrygent największej orkiestry online. Wyjątkowa atmosfera na rynku jest trudna do powtórzenia, ale mam nadzieję, że wspólne granie przez internet też nam pozwoli poczuć tą więź.

Propaguję od zeszłego Rekordu ideę Uni-Vibe, Uniting Vibration of Music (Jednocząca moc muzyki). To nie tylko idea, ale też znak i gest pozdrowienia. Pokazujemy prawą ręką trójkę, wtedy trzy palce układają się w dwie litery U i V. Ten znak nabrał dodatkowego sensu zwłaszcza w czasie pandemii i, jak to pięknie powiedziała rok temu Jennifer Batten, świat potrzebuje takiego znaku jedności. Promuję tę ideę jako nasz polski wkład w przemianę świadomości na świecie i liczę na to, że się przyjmie.

Gitarzyści robią znak Uni-Vibe/fot. Agata Władyczka

W grafiku na piątek 1 maja o godzinie 14.00 i 15.00 planowane są próby. To krótkie przypomnienie chwytów dla gitarzystów?

Rady dla gitarzystów i nauka „Hey Joe” będą na początku transmisji. Próby są dla tych, którzy mają wzmacniacze, aby mogli je wystawić do okna, albo na balkon, sprawdzić głośność, by zbytnio nie hałasować sąsiadom.

Chodzi o to, żeby grali na tyle cicho, by słyszeć się nawzajem. Próby są też okazją do nagrania filmików, które potem można nam podesłać, a pokażemy je podczas naszej transmisji.

Filmiki przydadzą się także do specjalnego klipu, który planujecie zrobić po rekordzie?

Tak, postaramy się w nim zawrzeć jak najwięcej grających uczestników, to będzie potem fajna pamiątka dla wszystkich.

Pamiątką będzie też certyfikat gitarzysty, w tym roku w formie elektronicznej, ale i papierowej.

Wysyłamy certyfikaty wszystkim, którzy się zgłoszą, ale będzie też możliwość ich odebrania w Starym Klasztorze w przyszłości, bo teraz czekamy, aż sytuacja się unormuje. W przyszłym roku ci, którzy przyjadą na Gitarowy Rekord do Wrocławia, będą mogli odebrać nie tylko aktualny certyfikat, ale także cenny dla kolekcjonerów certyfikat z 2020 roku.

Jakiej spodziewa się Pan frekwencji 1 maja?

Trudno teraz oszacować, ale zakładam, że wszyscy, którzy dotychczas przyjeżdżali na rekord – 7 tysięcy gitarzystów – będzie chciało wziąć udział w imprezie Online. Liczę na to, że będzie ich nawet więcej. Dla wielu przyjemniej jest przyjechać do Wrocławia i po prostu sobie pograć razem niż się podłączyć, ustawić kamerę, nagrać. Ale są też osoby, które nie miały możliwości przyjechania do nas i niewykluczone, że będą zainteresowane właśnie taką formą udziału w festiwalu przez internet.

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk brał udział w biciu Gitarowego Rekordu Guinnessa w ubiegłym roku/fot. Bartek Janiczek 

Jak będzie wyglądało bicie Rekordu online. Czy każdy musi się podłączyć, sfilmować, czy wystarczy że gra wspólnie z Wami przed monitorem?

Wystarczy, że z nami gra, natomiast może też robić swoją transmisję, ze swojej strony, Facebooka, lub potem umieścić w sieci. Nie trzeba ludzi nawet bardzo namawiać, aby taką akcję zrobić.

W tym roku na rynku nie zagrają zaproszone gwiazdy, ale udało się zmienić termin ich występu na rok przyszły.

Bardzo się cieszę, że potwierdził termin Andy Timmons, bo starałem się o jego przyjazd już od trzech lat. To znakomity gitarzysta, kocham jego granie, jego melodyjny sposób prowadzenia solówek, muzykalność. Będzie też Gerry Leonard, gitarzysta Davida Bowie’ego.

1 maja to też ważna dla Pana data z innego powodu – premiery albumu „Thanks Jimi Symphonic”.

To przepiękny materiał zarejestrowany na żywo w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Każdy, kto był na tym koncercie, pamięta świetne brzmienie i niezwykłą atmosferę. Będzie to pierwszy krążek na świecie z muzyką Jimiego Hendriksa na zespół i orkiestrę symfoniczną, a zagrali NFM Filharmonia Wrocławska i mój zespół ze znakomitymi wokalistami – Jorgosem Skoliasem i Malfordem Milliganem. Okładkę projektował ceniony grafik - Andrzej Pągowski. Już bardzo rekomenduję ten krążek!

rozmawiała Magdalena Talik

zdjęcie Leszka Cichońskiego: Michał „Brytol” Ślusarczyk

Czytajcie także: Gitarowy Rekord Świata Online 2020