Krąg z Muru Berlińskiego i inne kamienne atrakcje

fot. Luiza Marcak

Wyglądem przypomina nieco kamienny krąg w Stonehange, ale nie ma nic z tajemniczości tego miejsca w południowej Anglii. Ten ustawiony z fragmentów Muru Berlińskiego w Sosnówce pod Twardogórą to dzieło polskiego dentysty mieszkającego w stolicy Niemiec. To największa na świecie kolekcja muru, który runął 9 listopada 1990 roku.

Jarosław Kałucki | 22 listopada 2020

Ludwik Wasecki, właściciel kolekcji, dentysta z zawodu i artysta z powołania, miał w tym swój udział. Wiertłem odrąbał kawałek muru tej pamiętnej nocy zdając sobie sprawę jak bardzo wydarzenia, których był uczestnikiem, wpłyną na losy świata.

Sosnówka zamurowana

Pierwsze instalacje pod Twardogórą powstały jednak ze styropianu. To przebijający mur trabant – ze złotym przodem, tak jak społeczeństwom Europy wschodniej jawiło się życie w jej demokratycznej części i szary z tyłu – tak jak rzeczywistość bloku wschodniego. Druga instalacja to „Wilczy apetyt” – ogromny widelec, przebijający mur ze wschodu na zachód.

W berlińskim gabinecie stomatologicznym Waseckiego zdjęcia tych instalacji  zobaczył ówczesny dyrektor berlińskiego Muzeum Muru. To dzięki niemu stomatolog-artysta zgromadził największą na świecie (poza Berlinem) kolekcję 40 oryginalnych płyt, które ustawił pod Sosnówką.

Mury Oleśnicy i dwa rynki w Twardogórze

Plenerowy wypad do Sosnówki to świetna okazja, by zobaczyć inne mało znane atrakcje w okolicy. Znacznie starsze od Muru Berlińskego, zbudowanego w 1961 r. są mury obronne Oleśnicy, wymieniane już w akcie lokacyjnym miasta w 1255 r. W wysokich ceglanych murach zbudowano 4 wjazdy do miasta, z najbardziej imponującą, Bramą Wrocławską.

fot. Luiza Marcak

Z Sosnówki warto ruszyć kawałek dalej na północ. W Twardogórze atrakcją jest nietypowy, barokowy rynek a właściwie dwa rynki z niesymetrycznie położonym ratuszem (to pierwszy przykład takiego rozplanowania miasta w tym rejonie Europy).

Żelazne domy w Krośnicach

W oddalonych kilkanaście kilometrów dalej Krośnicach szukajcie czarnych, kamiennych budynków. To XIX-wieczne domy z rudy darniowej. Stoją przy drodze do Stawów Krośnickich. Ruda darniowa, która wytrąca się na bagnach i terenach podmokłych, to najuboższa ze wszystkich rud żelaznych, ale i najłatwiejsza do wytopienia w prymitywnych dymarkach. Była eksploatowana w miejscach, w których później powstały stawy. A mieszkańcy chętnie wykorzystywali tanie, dostępne surowce do budowy domów i zabudowań.