Chciała mieć Łempicką na ścianie i ma!

Na swojej stronie olgabonczyk.art.pl wyznaje, że w czasie gdy propozycje występów na estradzie, w telewizji czy teatrze spływały do niej bardzo „anemicznie”, nie tracąc jednak wiary w rozwój swojej kariery, stanęła przy sztalugach! 

  • Olga Bończyk świetnie kopiuje Łempicką

    Tamara Łempicka made in Olga Bończyk


„(…) zawsze lubiłam rysować i zawsze chciałam spróbować swych sił w czymś wykraczającym poza to, czego uczyłam się na zajęciach praktyczno-technicznych w szkole” – wyznaje Olga Bończyk. I trzeba przyznać, że smykałkę do malarstwa ma nie byle jaką, skoro po przyspieszonym kursie „na malarza” u znajomej artystki mogła sobie sprawić „własną” Tamarę Łempicką i „osobistego” Jacka Vetriano! Takie to dzieła, skopiowane przez pamiętną panią anastezjolog z „Na dobre i na złe”, wiszą sobie na ścianach jej mieszkania.

Dzisiaj jednak Olga Bończyk ma chyba mniej czasu na swoją pasję – propozycje pracy w jej koronnych dziedzinach, czyli aktorstwie i wokalistyce, płyną do niej szerokim strumieniem. Czym jest zajęta po tegorocznym urlopie – opowiedziała nam sama, także o tym, że do Wrocławia przyjedzie… kolędować.

 

MaWi

Zgłoś uwagę