Kilkadziesiąt ogarów polskich pod pomnikiem Diany [ZDJĘCIA]

„Oto pies, który dzisiaj mistrzem jest. Dla nas każdy pies – mistrzem jest, przyjacielem jest” – w sobotę pod pomnikiem Diany zabrzmiała „Fanfara kynologiczna” odegrana i odśpiewana przez myśliwych. Na skwerze Zbyszka Cybulskiego spotkało się kilkadziesiąt psów rasy ogar polski i ich właścicieli. Pretekstem do tego niezwykłego spotkania była wystawa psów rasowych, która odbywała się we Wrocławiu oraz rocznica odsłonięcia zrekonstruowanego pomnika polującej Diany, której towarzyszą właśnie ogary. 

  • Kilkadziesiąt ogarów polskich pod pomnikiem Diany

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski

  • fot. Janusz Krzeszowski


- Są inteligentne, wierne i oddane. I nastawione na człowieka, to znaczy cierpią, jeśli nie mają kontaktu z człowiekiem. Nie są agresywne, dobrze znoszą obecność innych samców w pobliżu –  Violetta Mazurowska z Gdańska, właścicielka dwóch ogarów polskich, o swoich podopiecznych mówi z miłością. – Muszą mieć zajęcie, to nie są kanapowce, muszą być aktywne, bo inaczej bywają złośliwe – uśmiecha się kobieta, i dodaje: - Ważne jest także to, że w przeciwieństwie to innych dużych psów, raczej nie chorują. Żyją średnio 12-13 lat, samce osiągają wagę 50 kg. W Polsce żyje około 250-300 rasowych ogarów polskich. Szczenię kosztuje 2,5-3 tys. zł.

Zrekonstruowany z inicjatywy wiceprezydenta Wrocławia Adama Grehla pomnik polującej Diany odsłonięto w ubiegłym roku. Bogini towarzyszą dwa psy rasy ogar polski. Skwerek z rzeźbą stał się popularny nie tylko wśród mieszkańców i turystów ale i miłośników psów.  – To miejsce jest bardzo lubiane. Wiele osób zatrzymuje się tutaj, robi sobie zdjęcia, psy są szczególnie lubiane i często przytulane. Cieszę się, że wrocławianie i goście tak to miejsce polubili – mówił Adam Grehl, wiceprezydent Wrocławia.
Na skwer Zbyszka Cybulskiego przyszło kilkadziesięciu właścicieli rasowych ogarów. Niektórzy, byli w mundurach myśliwych, ale prawdziwą furorę zrobiła grupa w strojach XVIII-wiecznych szlachty.

Pretekstem spotkania zainicjowanego przez władze Wrocławia, Towarzystwo Przyjaciół Wrocławia, Związek Kynologiczny i Polski Związek Łowiecki była wystawa psów rasowych, która w weekend trwa na Stadionie Olimpijskim. Poza tym mija 50. rocznica zarejestrowania rasy ogar polski przez światową organizację związków kynologicznych i pierwsza rocznica odsłonięcia zrekonstruowanej rzeźby polującej Diany.
Przez wieki te psy były bardzo popularne. – Ogar polski to pies gończy i myśliwski. Kiedyś był wykorzystywany przy zaganianiu zwierzyny myśliwym na koniach, teraz jest przede wszystkim dobrym dzikarzem – wyjaśnia Roman Rycombel, łowczy okręgowy.

Uroczystość pod pomnikiem Diany uświetnił zespół sygnalistów z Polskiego Związku Łowieckiego. Można było usłyszeć sygnał i pieśń na powitanie, na rozpoczęcie polowania oraz „Fanfarę kynologiczną”.

W XX wieku ogarom polskim groziło wyginięcie. Rasę ocalił pułkownik Piotr Kartawik. Pochowany na cmentarzu Osobowickim hodowca uważany jest w środowisku kynologicznym za człowieka który uratował psy - tej polskiej rasy dla przyszłych pokoleń. Można powiedzieć, że Wrocław jest domem rodzinnym tej rasy. 
Pułkownik już po wojnie pojechał z małą córkę w rodzinne strony na dzisiejszą Białoruś, po 45 roku w granicach Związku Radzieckiego. Przypadkiem trafił na trzy małe ogary, dwie suki i psa. Chciał je przewieźć pociągiem przez granicę, ale radziecka celniczka nie pozwoliła na to. Skrzynkę ze szczeniakami chciała wyrzucić przez okno. Córka Kartawika rozpłakała się i uprosiła celniczkę, aby nie wyrzucała psów. Udało się. We wrocławskiej wystawie psów rasowych bierze udział ok. 60 ogarów polskich.

fot. Janusz Krzeszowski

Zgłoś uwagę