Nieznany Wrocław – Jak gabinet Juliusza Verne’a [ZDJĘCIA, WIDEO]

Coraz trudniej o takie miejsca jak to. Nawet na tak starej uczelni, jaką jest Uniwersytet Wrocławski. Czytelnia Biblioteki Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego opiera się fali unowocześniania i pozbywania się wszystkiego, co stare. Ale w niczym jej to nie szkodzi... 

  • biblioteka

    Stare woluminy...

  • książki

    ...i współczesne opracowania w księgozbiorze biblioteki

  • biblioteka

    Książki, globus, zapach drewna... zestaw doskonały

  • antresola

    Po schodach na antresolę, do kolejnych książek

  • globus

    Nikt nie przechodzi obojetnie obok taaaakiego okazu

  • czytelnia

    Czytelnia jest od jakiegoś czasu planem zdjęciowym „Słownika polsko@polskiego”

  • „Słownik polsko@polski”,

    Prowadząca program prof. Miodka - Justyna Janus-Konarska

  • czytelnia

    Zawsze tak jest - prof. Miodek rozdaje autografy

  • książki

    Na miejscu dla wszystkich, na wynos - książki tylko dla studentów geografii UWr...

  • Czytelnia Biblioteki Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego UWr

    Czytelnia Biblioteki Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego UWr - czyli stylowe retro

  • książki

    Półki pod sam sufit


…wręcz przeciwnie. Wśród wielu imponujących uniwersyteckich historycznych pomieszczeń to należy do najpiękniejszych i najbardziej klimatycznych. Jest miejscem tak bardzo z epoki, że pewnie nie zdziwiłby nikogo widok jegomościa w binoklach i surducie, który zanurzając pióro w kałamarzu, notuje coś na czerpanym papierze. Takiego Juliusza Verne'a, na przykład... Tymczasem jegomość i owszem, jest, ale trochę bardziej współczesny, choć również bardzo znany – prof. Jan Miodek, którego ponownie zastajemy na planie „Słownika polsko@polskiego”, wraz z całą ekipą realizatorów tego popularnego programu. 

To nie przypadek, że i twórcy programu, i uczestnicząca w jego nagraniach publiczność tak dobrze czują się w czytelni Biblioteki Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego UWr. Atmosfera i urok tego miejsca rozprawianiu o polszczyźnie szczególnie bowiem sprzyjają. Więcej o programie i jego bohaterach – zobaczysz i przeczytasz także na naszym portalu. 

Globus wielki jak świat

Biblioteka  na uniwersyteckiej geografii istnieje od 1946 r. Teraz jest tam  blisko 22 tysiące woluminów tak zwanych druków zwartych i około 13,9 tys. woluminów czasopism – o szerokiej tematyce: geografia ogólna, regionalna, ekonomiczna, geomorfologia, glacjologia, meteorologia, geologia, hydrologia i kartografia. Z czytelni korzystać mogą wszyscy. Nie tylko studenci i naukowcy. Jednak wypożyczyć książkę poza teren obiektu mogą tylko studenci geografii UWr.  

Pomieszczenie, po którym krążymy, nie szczędząc sobie „ochów” i „achów”, nie jest zbyt duże, jak na czytelnię. Zaledwie 90 metrów kwadratowych powierzchni. Jest za to bardzo wysokie. Do sufitu, na półkach, piętrzą się książki, w tym stare woluminy. Do wszystkich pozycji tego księgozbioru da się dotrzeć bez trudu...

 

Na czarno-białym zdjęciu globus, „rówieśnik” tego, który zdobi dziś wnętrze czytelni Biblioteki Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego UWr. Poniżej: jego młodszy brat, wyrób współczesny, notabene bardzo swojego przodka przypominający, Columbus Magnum Imperial 100 cm Durchmesser. Jego właścicielem można zostać za, bagatela, jedyne 12 950 euro! (fot. columbus-globes.com)

 

 

Sercem biblioteki jest niewątpliwie ogromny stary ogromny globus. Nie ma osoby, która przeszłaby obok niego obojętnie. Osadzony w specjalnej drewnianej konstrukcji ma ponad metr średnicy. Jest jednak niezwykle lekki i z łatwością obraca się, umożliwiając wszystkim chętnym podróże... palcem po mapie. O jego pochodzeniu wiadomo to, że został wyprodukowany na początku XX wieku, prawdopodobnie w latach 1926-1928. Źródła podają, że spośród 20 wyprodukowanych globusów tego typu, w Polsce zachowały się dwa egzemplarze, do których należy właśnie 'rezydent' uniwersyteckiej czytelni. Globus został wykonany przez światowego potentata i jednocześnie najstarszą na świecie firmę produkująca globusy - COLUMBUS Verlag Paul Oestergard GmbH z obecną siedzibą w Badenii-Wirtembergii. Największą kulę ziemską tej tej firmy, która ma blisko dwa metry średnicy, podziwiać można w hotelu Grand Elysee w Hamburgu (gigant zamontowany został pod sufitem nad holem).

Po schodkach... na półki

Wzdłuż dwóch naprzeciwległych ścian czytelni ciągną się regały z książkami. Sięgają sufitu. W wysokim, kilkumetrowym pomieszczeniu sięgnięciu do wyższych półek służy drewniana antresola. Po, również drewnianych, schodkach można wejść na wybudowany strop o 'udźwigu' niewiele ponad 200 kg, co oznacza, że jednocześnie mogą tam przebywać maks. cztery osoby.

Większość podłogi zajmują stoliki dla czytelników. Jak twierdzą pracownicy biblioteki, często z czytelni korzystają studenci innych, niepowiązanych z geografią kierunków. Dlaczego? Mówią, że rzadko które pomieszczenie tak bardzo sprzyja nauce i skupieniu. My chętnie poszlibyśmy tam pomarzyć...

Tekst i fot. Beata Jackowska

Wideo: Przemek Wronecki

 

Zgłoś uwagę