Kibice z północy zakochani we Wrocławiu

Prawdziwym odkryciem dla kibiców ze Szwecji jest… Wrocław. W przerwach między dopingowaniem swojej reprezentacji na mistrzostwach Europy w piłce ręcznej zwiedzają, oglądają i podziwiają. I jest duża szansa, że chociaż niektórzy wrócą tu już jako zwykli turyści.

  • Kibice z północy zakochani w naszym mieście

  • Kibice z północy zakochani w naszym mieście

  • Kibice z północy zakochani w naszym mieście

  • Kibice z północy zakochani w naszym mieście

  • Kibice z północy zakochani w naszym mieście


Dla Niemców, którzy są drugą pod względem liczebności grupą kibiców w Hali Stulecia, Wrocław to miasto znane i lubiane. Przyjeżdżają tu na wycieczki, wpadają na weekendy, a nierzadko spędzają urlopy. Z sentymentu, bo się opłaca, no i jest blisko.

Natomiast dla Szwedów, którzy za swoją reprezentacją szczypiornistów przyjechali w około tysięcznej grupie wsparcia, Wrocław okazał się sporą niespodzianką. Najczęstsze komentarze? „Wrocław jest piękny! To cudowne miejsce! Chcę tu wrócić!”. Po takich recenzjach można już spokojnie przyznać, ze Wrocław wygra na tych mistrzostwach. Ale piłka jeszcze w grze. Możemy wygrać więcej.

– Często z mężem przyjeżdżamy do Polski. Zwłaszcza latem. Ale zazwyczaj wybieramy Gdynię, Gdańsk lub Kołobrzeg. Wrocław był zawsze za daleko, żeby chciało się nam jechać. Teraz wiem, że to był błąd. To cudowne miasto z niepowtarzalnym klimatem – mówi Ana. Szwedka we Wrocławiu zostanie jeszcze kilka dni. Widziała już Ostrów Tumski, Rynek. Odwiedziła Katedrę, była też co ciekawe na cmentarzu Grabiszyńskim. – Lubię stare miejskie cmentarze. Poprosiłam taksówkarza, żeby mnie zabrał w takie miejsce i pojechaliśmy pod cmentarz, który był jakby w parku. To dobra lekcja historii o waszym mieście – opowiada. Ana wybrała się też do Sky Towera, aby zobaczyć panoramę miasta. – Ale na mojej liście jest jeszcze sporo: Afrykarium, to wasze nowe Narodowe Forum Muzyki. Tor wyścigów Konnych zostawię sobie na inny raz, bo wiem na pewno, że do Wrocławia wrócę – dodaje.

Sven i Agata przyjechali tylko na jeden weekend. – Ale już wiemy, że tu przyjedziemy. Chyba jesienią, bo w Polsce jesień jest kolorowa - mówi chłopak. – Moja babcia pochodzi z Krakowa, więc Kraków znam. Teraz na listę obowiązkowych miejsc do poznania wpisuję Wrocław. Jestem zakochana w Starym Mieście. Jest dużo bardziej kameralnie niż w Krakowie. Te kamienice wokół Ratusza są jak z bajki! Kocham stare miasta. Wiem, że mieszkańcy mogą się obrazić, bo jesteście w tym roku Europejską Stolicą Kultury i pewnie chceci,e aby docenić też nowoczesność Wrocławia. Dlatego przyjedziemy tu na dłużej i poznamy Wrocław wzdłuż i wszerz – mówi Agata.  

Mattias w Hali Stulecia kibicuje z grupką przyjaciół. Wieczorami odkrywają nocne życie Wrocławia. – Trochę błądziłem, zanim dotarłem do waszego Rynku. Wrocław nocą nie tętni życiem tak jak inne miasta Europejski, ale ma swój klimat, dobre piwo, pyszne jedzenie i oczywiście piękne dziewczyny – śmieje się Szwed. – Czy tu wrócę jako turysta? Nie myślałem jeszcze o tym. Ale na pewno będę miał stąd fajne wspomnienia, więc kto wie – dodaje Mattias.

Teraz do Wrocławia dojechali turyści z Danii. Czy Wrocław wyda się im tak samo urokliwy jak Szwedom? Na pewno organizacja imprezy sprzyja. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, kibice otrzymują mapki z pełną informację o komunikacji z Hali Stulecia do centrum.

Kilkuset zagranicznych dziennikarzy także może pomóc. Zorganizowane są dla nich specjalne wycieczki i zwiedzanie zabytków i ważnych miejsc Wrocławia. Jeśli Wrocław rozkocha ich w sobie, lub choćby tylko zainteresuje, to możemy liczyć, że zaproszą do nas kolejne osoby.    

Zgłoś uwagę