Rozmowa z architektem Hotelu Hilton we Wrocławiu

Asaf Gottesman dla wroclaw.pl

  • Asaf Gottesman, architekt OVO Wrocław

    Asaf Gottesman, architekt OVO Wrocław


Niedawno odwiedził Pan Wrocław. Jak oceniłby Pan jego architekturę?

- Uwielbiam układ ulic i różnorodność Wrocławia. To odzwierciedla bogactwo kulturowe, które od zawsze charakteryzowało wasze miasto. Warto tutaj spróbować czegoś nowego, można mieć pewność, że Wrocław będzie na tę nowość otwarty. Muszę przyznać, że budowla Ericha Mendelsohna, czyli obecnie dom handlowy Kameleon, a także Hala Stulecia Maxa Berga znajdują się wśród moich ulubionych budynków. Ale istnieje też wiele innych prawdziwych klejnotów architektury we Wrocławiu, zarówno zabytkowych, jak i z XX wieku.

Co zmieniłby Pan w naszym mieście pod tym względem?

- To ludzie tworzą wielkie miasta, mnóstwo różnych osób z pasją. Wrocław to ma i musi się trzymać tego, co już robi. Stworzyliście wiele instytucji kultury, wspieracie edukację i biznes. Dzięki tym działaniom powstało wiele miejsc pracy i szans dla młodych ludzi. W obecnych czasach miasto musi mieć globalne aspiracje, aby dobrze się rozwijać. Wrocław ma piękny port lotniczy, trzeba zwiększyć liczbę bezpośrednich lotów do różnych miast na całym świecie – im więcej połączeń, tym lepiej – choć to powoli już postępuje. To samo można powiedzieć o szybkich połączeniach kolejowych i dobrej jakości drogach. Bez infrastruktury z prawdziwego zdarzenia trudno będzie miastu zachować obecną skalę rozwoju.

Co uważa Pan za największy atut miasta?

- To proste – ludzie. Macie niezwykłego prezydenta i władze, dla których priorytetem jest dobrobyt miasta, a także młodych, dobrze wykształconych i pełnych życia mieszkańców. To rzadkość wśród miast współczesnej Europy. Nie przypadkiem tak wiele międzynarodowych firm wybiera Wrocław. Miasto przyciąga i stymuluje inwestycje, a jego mieszkańcy sprawiają, że każdy czuje się tu jak w domu.

OVO to bardzo oryginalny projekt. Co zainspirowało Pana do zaprojektowania tego budynku?

- Wrocław to miasto z długą historią. Pielęgnuje przeszłość, ale patrzy też do przodu, marzy o lepszej przyszłości. Podczas projektowania OVO ważne było dla nas, aby dać wyraz tej złożonej rzeczywistości. W moim odczuciu OVO odzwierciedla czas postkomunizmu, kiedy to Wrocław zaczął żyć na nowo, ciesząc się wolnością słowa i optymizmem. Chcieliśmy stworzyć otwarty budynek, w którym wewnętrzny dziedziniec stanowi przestrzeń publiczną i łączy w sobie wiele aspektów miejskiego życia: hotel, punkty handlowe, ośrodki rozrywki, biura i mieszkania. OVO stanie się częścią miasta, miejscem różnorakich interakcji społecznych i kulturalnych. Sam proces projektowania odbywa się zazwyczaj w sposób nieliniowy. Składa się z wielu etapów powiązanych szeregiem czynników. Chcieliśmy stworzyć projekt, który w skali miejskiej zgadzałby się z ideą organizacji według kwartałów ulic. Pod tym względem bryła OVO jest podobna do bryły Poczty Głównej. Linia naszego budynku jest ukośna względem wieży budynku poczty. Z drugiej strony chcieliśmy stworzyć projekt prezentujący inny stosunek budynku do przestrzeni miasta.

Czy nie sądzi Pan, że zdominuje on całe otoczeniu wokół? Czy taki właśnie był zamysł?

- OVO stanie się centrum miejskiego życia, ale wcale nie zdominuje otoczenia. Uważam, że budynek znakomicie zagospodaruje lukę, która obecnie się tutaj znajduje. Przy projektowaniu zawsze warto myśleć o właściwym uzupełnianiu braków w architekturze miasta.

Jakie Pana zdaniem będą projekty przyszłości, zwłaszcza w takich miastach, jak Wrocław?

- Projekty przyszłości powinny nawiązywać do miejsca, w którym mają zaistnieć. Nie mogą być całkowicie wyjęte z danego kontekstu. Jeśli projektuję obok XIX-wiecznej kamienicy, powinienem pomyśleć, w jaki sposób podjąć z nią dialog. Zadaniem architektury jest tworzyć spójną całość i ułatwiać komunikację międzyludzką. OVO Wrocław jest tutaj dobrym wzorem – to będzie otwarta przestrzeń dla wszystkich ludzi, w przemyślany sposób osadzona przy gmachu Poczty Głównej. Przykładem projektu przyszłości mógłby być plac Społeczny. Pracowałem przy projekcie jego przebudowy. Stworzyliśmy program, który zaradziłby „pęknięciom”, które tworzy ulica Traugutta i estakada. Zaproponowaliśmy koncepcję rozbudowy miejskiej tkanki we współczesnym duchu, takiej, która umożliwiłaby miastu wzrost liczebności mieszkańców i rozwój infrastruktury. Mam nadzieję, że wkrótce znajdziemy sposób, żeby rozpocząć przebudowę Placu Społecznego, który mógłby być dla Wrocławia czymś przełomowym.

Zgłoś uwagę