Lekko zdeformowana twarz: Profesor Degler o portretach Witkacego

Od soboty 6 sierpnia do 30 października w Centrum Kultury Zamek w Leśnicy obejrzymy wystawę wyjątkową, bo portrety Stanisława Ignacego Witkiewicza, na których uwiecznił Eugenię Wyszomirską (tzw. Asymetryczną Damę), wyjątkowo rzadko opuszczają mury Muzeum Historii Katowic. O postaci tajemniczej kobiety o lekko zdeformowanej twarzy, która wzbudziła zachwyt Witkacego rozmawiamy z wybitnym witkacologiem profesorem Januszem Deglerem.

  • eugenia wyszomirska

    Eugenia Wyszomirska sportretowana przez Witkacego

  • eugenia wyszomirska

    Eugenia Wyszomirska sportretowana przez Witkacego

  • eugenia wyszomirska

    Eugenia Wyszomirska sportretowana przez Witkacego


Magdalena Talik: W Centrum Kultury Zamek właśnie wyjątkowa wystawa portretów tzw. Asymetrycznej Damy, czyli Eugenii Wyszomirskiej wykonanych przez Stanisława Ignacego Witkiewicza. Podobno rysował ją 100 razy. Czy to duża liczba, czy innych też uwieczniał tak często?

Profesor Janusz Degler: Nie mamy dokładnej informacji, ile było tych portretów, bo tyle podawała Eugenia Wyszomirska-Stopkowa-Kuźnicka, ale na podstawie zachowanej korespondencji, można sądzić, że Witkacy wykonał ich dużo. Nie znaczy to, że nie malował innych kobiet równie często.  Do  ulubionych modelek należała Nena Stachurska, którą uwiecznił ponad 60 razy. W przypadku Eugenii Wyszomirskiej jej szczególna, osobliwa twarz okazała się tak frapująca, że podczas sześciu lat znajomości raz po raz prosił, aby mu pozowała.

Portret Eugenii Wyszmirskiej z 1936 roku

Witkacy i jego modelka poznali się w lipcu 1933 roku na ulicy Nowy Świat w Warszawie. Historia jak z filmu. Ona przechodzi i zostaje zaczepiona przez znanego artystę.

Cała sytuacja urosła do legendy. Eugenia Wyszomirska szła ze swoją ciotką i zauważyła, że pilnie obserwuje ją dość osobliwie ubrany mężczyzna,  w pumpach, kurtce ściśniętej pasem i z białym kapeluszem na głowie. Spojrzenie jego było tak natarczywe, że w końcu zwróciła na niego uwagę. W pewnym momencie podszedł, przedstawił się i od razu, par force, zapytał, czy nie chciałaby pozować do portretu. Nie znała jego nazwiska, ale ciotka słyszała o nim. Pani Eugenia, dowiedziawszy się, kim jest, wyraziła zgodę. I tu pojawiają się dwa wątki. W pierwszej wersji podobno powiedział, że przypomina mu narzeczoną, która przed laty tragicznie zmarła, czyli mówił o Jadwidze Janczewskiej. W drugiej wersji przekonywał, że przypomina mu osobę, którą poznał za granicą. Prawdopodobnie chodziło o Helenę Czerwijowską spotkaną w chorwackiej Lovranie podczas pobytu u ojca, który przebywał tam na kuracji. Nie mamy pewności, jak wyglądała rozmowa na Nowym Świecie, bo Eugenia Wyszomirska podawała we wspomnieniach różny jej przebieg. Jedno jest pewne. Uwagę Witkacego przyciągnęła twarz. Szczególna, lekko zdeformowana.

„Asymetryczna Dama”: Wystawa prac Witkacego

„Asymetryczna Dama”: Wystawa prac Witkacego

Wernisaż / Wystawa
Termin od 6 sierpnia 2016 do 30 października 2016

Miejsce Centrum Kultury „Zamek”

Zobacz

Na czym polegała owa deformacja, bo oglądając portrety Eugenii Wyszomirskiej nie odnosi się wrażenia, że wygląda dziwnie.

Można sądzić, że dwie połowy jej twarzy nie były proporcjonalne, symetryczne. Tak jakby nastąpiło lekkie przesunięcie. Oku malarza nic nie ujdzie uwagi, Witkacy zaś, który portretował dziesiątki osób, często o banalnej urodzie, dostrzegł w jej oryginalnej twarzy szansę dla siebie jako portrecisty. Wykonanie jej portretu było pewnym wyzwaniem i zapewne dlatego tak chętnie je podejmował.  W rezultacie ich zaowocował wyjątkową liczbą portretów. Nawet jeśli było ich mniej niż 100, to jednak te, które się zachowały w liczbie 26 w Muzeum Historii Katowic, stanowią jedną z największych kolekcji obrazów Witkacego istniejących w całości.

Stanisław Ignacy Witkiewicz, autoportret/fot. z kolekcji Ewy Franczak i Stefana Okołowicza

Czy istotnie Eugenia Wyszomirska przypominała Jadwigę Janczewską albo Helenę Czerwijowską?

Zastanawialiśmy się nad tym kiedyś w gronie przyjaciół, ale nie dostrzegliśmy podobieństwa, choć trudno wyrokować w tej sprawie. Znamy kilka portretów Heleny Czerwijowskiej, ale wykonanych węglem przed wojną, a w przypadku Jadwigi Janczewskiej najwięcej zachowało się fotografii. Być może Witkacy dostrzegł jakieś subtelne podobieństwo.

Życie Asymetrycznej Damy po spotkaniu z Witkacym zmieniło się diametralnie. Zaistniała w środowisku zakopiańskiej bohemy, rozwiodła się i wyszła ponownie za mąż.

Najpierw była jednak porządna żoną jubilera, ustabilizowaną życiową, mającą syna. Kiedy wyjechała do Zakopanego połknęła – jak zwykło się to określać –  duża dawkę zakopianiny, która nieraz całkowicie odmienia sposób myślenia o tym, kim jestem i jak powinno wyglądać moje życie. Wpadła w środowisko cyganerii zakopiańskiej, trochę szalone, a z Witkacym na pewno się nie nudziła. I poznała wspaniałego górala, przewodnika tatrzańskiego Józefa Stopkę. Jaka mieszczka oparłaby się takiemu mężczyźnie?  Rozwiodła się z mężem, wyszła za mąż za Stopkę i wsiąkła w Zakopane. To historia jak z banalnego romansu, ale w demonicznej atmosferze Zakopanego takie przypadki nie należały do rzadkości.

Po wojnie, już w Katowicach, Eugenia Kuźnicka (po trzecim mężu, ze Stopką też się rozwiodła) miała zakład fotograficzny. Chyba nieprzypadkowo wybrała artystyczną profesję?

Na pewno była pod wrażeniem tego, co robił Witkacy jako fotograf, choć, niestety, nie zachowały się zdjęcia z jej atelier. Byłoby niezmiernie ciekawie porównać cykl portretów przez nią wykonanych z fotografiami Witkacego. Przekonać się, czy korzystała z nauki mistrza.

Eugenia Wyszomirska pozostała bardzo aktywna, jeśli chodzi o promowanie spuścizny po Witkacym. Jak oceniała go z perspektywy minionych lat?

Z licznych wywiadów z nią przeprowadzonych nie można wiele wywnioskować na temat ich wzajemnych relacji, choć nie ma wątpliwości, że pozostała wciąż fascynacja Witkacym. Dzięki niemu przeszła do historii, a kolekcja jej portretów to bez wątpienia ważna część jego dorobku artystycznego. Miała tego świadomość. Należy się jej nasza wdzięczność, że z taką troską zadbała, aby kolekcję zachować w całości.

O wystawie „Asymetryczna Dama” przeczytacie także w Wystawa prac Witkacego w Centrum Kultury Zamek.

Zgłoś uwagę