wroclaw.pl strona główna

PILNE Zaginął 20-letni Mateusz. Widziano go przy Sky Tower

  1. wroclaw.pl
  2. Zielony Wrocław
  3. Aktualności
  4. Jak odróżnić żbika od kota? Teraz już się nie pomylisz | FILM

Na pierwszy rzut oka są do siebie podobne, ale na drugi już nie. Z okazji Światowego Dnia Kota (17 lutego) Paweł Sroka z wrocławskiego zoo opowiada o tym, czym się od siebie różnią żbiki i domowe koty.

Reklama

W Polsce żyją zaledwie dwa gatunki dzikich kotów. Rysia łatwo rozpoznać po pędzelkach na uszach, a co ze żbikiem?

Zobacz, jak opowiada o tym Paweł Sroka, kierownik sekcji ssaków drapieżnych we wrocławskim zoo.

Czym się różni żbik od domowego kota?

Żbik europejski ma w przeciwieństwie do domowego kota gruby, puszysty ogon, tępo zakończony i z czarnymi pierścieniami, które nie są ze sobą połączone. Wzdłuż jego grzbietu biegnie czarna cienka pręga, która na karku dzieli się na dwie. Na podgardlu może mieć białą plamkę, ale nie ma żadnych łatek na reszcie ciała. Jest też masywniejszy od większości kotów domowych: kocur może ważyć do 8 kg. No i przede wszystkim jest dziki, stroni od ludzi.
Paweł Sroka, kierownik sekcji ssaków drapieżnych we wrocławskim zoo

Żbik z wrocławskiego zoo. Warto zwrócić uwagę na puszysty, tępo zakończony ogon, zupełnie inny niż u domowego kota ZOO Wrocław
Żbik z wrocławskiego zoo. Warto zwrócić uwagę na puszysty, tępo zakończony ogon, zupełnie inny niż u domowego kota

Mrozoodporne, potrafią pływać, tupać i... znikać

Żbiki mają supermoc, którą domowe koty nie mogą się pochwalić: są odporne na najróżniejsze warunki, nawet na mróz i deszcz.

Potrafią też świetnie skakać, a dzięki temu, że ich tylne łapy są wyjątkowo silne i dłuższe od przednich, robią naprawdę długie susy, co w naturze pomaga im w polowaniach. Są również świetnymi pływakami.

Gdy czują się zagrożone, a zwykłe wyginanie grzbietu i syczenie nie wystarcza, stosują sprytną sztuczkę: zbliżają się do napastnika i… mocno tupią łapami, by w ten sposób wprowadzić go w stan osłupienia i wykorzystując sytuację, błyskawicznie zniknąć.

Krytycznie zagrożone wyginięciem

Żbiki żyją w Polsce w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, jednak jest ich tylko garstka: są krytycznie zagrożone wyginięciem.

Niedawno Czesi ogłosili, że po 100 latach nieobecności, para żbików pojawiła się także w Sudetach, a dokładniej w Górach Łużyckich na pograniczu polsko-czesko-niemieckim. Potwierdzili to za pomocą badań genetycznych. Obecność tych zwierząt zarejestrowały także fotopułapki. Co więcej, wygląda na to, że żbiki doczekały się potomstwa.

Żbikom zagrażają... nasze koty

Sytuacja żbików nadal jest jednak niewesoła. Jak przypomina zoo, największym zagrożeniem dla żbików jest – oczywiście - poza utratą siedlisk - zbyt bliskie sąsiedztwo człowieka i jego pupili, bo przez to dochodzi do krzyżowania się z kotami domowymi, co prowadzi do zamieszania w puli genowej: przez takie krzyżówki rodzą się hybrydy, a to oznacza, że żbiki stopniowo przestają być żbikami.

Ofka i Kapitan. Tolerują opiekunów, ale głaskanie odpada

We wrocławskim zoo żyją dwa żbiki, wspomniani już Ofka i Kapitan. Oboje mają po 16 lat, a więc jak na zwierzęta tego gatunku są już dość leciwe.

Żbik z wrocławskiego zoo ZOO Wrocław
Żbik z wrocławskiego zoo

– Żyjące w naturze żbiki stronią od ludzi. Ofka i Kapitan przyzwyczaiły się do naszej obecności i ją tolerują, jednak nie na tyle, by dać się np. pogłaskać – mówi Paweł Sroka.

Kapitan i Ofka uwielbiają się kamuflować, więc nie zawsze łatwo je dostrzec. Podpowiedź: lubią chować się wysoko wśród konarów, więc będąc u nich w odwiedzinach, warto spojrzeć w górę.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama