UWAGA! Zator na 10 km na autostradzie A4 w stronę Katowic

  1. wroclaw.pl
  2. Zielony Wrocław
  3. Aktualności
  4. Czworaczek-Portugalczyk. Zobaczcie zdjęcia tygrysa, który wyjechał do Lizbony
Kliknij, aby powiększyć
Kolaż 2 zdjęć. Urodzony we Wrocławiu tygrys sumatrzański o imieniu Musi w swoim nowym domu w zoo w Lizbonie (Portugalia). ZOO w Lizbonie (Portugalia)
Kolaż 2 zdjęć. Urodzony we Wrocławiu tygrys sumatrzański o imieniu Musi w swoim nowym domu w zoo w Lizbonie (Portugalia).

Jeden z urodzonych we Wrocławiu czworaczków, Musi, zdążył się już zaaklimatyzować w nowym miejscu. Z okazji Światowego Dnia Tygrysa wrocławskie zoo pokazało dziś jego nowe zdjęcia.

Reklama

Wrocławskie zoo zaprezentowało dziś w swoich mediach społecznościowych nowe zdjęcia jednego z pasiastych czworaczków - tygrysa o imieniu Musi, który w maju wyjechał w nowe miejsce.

Musi, jeden z tygrysów-czworaczków, które przyszły na świat w zoo we Wrocławiu, sportretowany w swoim nowym domu, w ogrodzie zoologicznym w Lizbonie ZOO w Lizbonie (Portugalia)
Musi, jeden z tygrysów-czworaczków, które przyszły na świat w zoo we Wrocławiu, sportretowany w swoim nowym domu, w ogrodzie zoologicznym w Lizbonie
Musi, jeden z tygrysów-czworaczków, które przyszły na świat w zoo we Wrocławiu, sportretowany w swoim nowym domu, w ogrodzie zoologicznym w Lizbonie ZOO w Lizbonie (Portugalia)
Musi, jeden z tygrysów-czworaczków, które przyszły na świat w zoo we Wrocławiu, sportretowany w swoim nowym domu, w ogrodzie zoologicznym w Lizbonie

Nasz Musi w swoim nowym domu w ZOO w Lizbonie czuje się fantastycznie i miewa się znakomicie.
ZOO Wrocław

Wyjechał, by ratować gatunek

Przypomnijmy: Musi, jeden z czterech tygrysów sumatrzańskich, które urodziły się w zoo we Wrocławiu, wyjechał do zoo w Lizbonie w maju tego roku, by z samicą o imieniu Java założyć nową rodzinę. Żegnano go jak gwiazdę filmową: mimo deszczu przy wybiegu pojawiło się mnóstwo ludzi, fotoreporterzy, telewizja. Były pamiątkowe zdjęcia, laurki, a nawet łzy.

Zobaczcie relację z tego wydarzenia:

Musi wyjechał z ważną misją: ma ratować swój gatunek.

– Tygrysy sumatrzańskie są krytycznie zagrożone wyginięciem. W naturze żyje ich zaledwie około 400. W misji ratowania tego gatunku kluczową rolę odgrywa hodowla zachowawcza w ogrodach zoologicznych, które są jak współczesne Arki Noego – wyjaśnia zoo.

O nowym adresie Musiego zadecydował koordynator gatunku po analizach genetycznych – chodzi o to, by zeswatana w ten sposób para miała szanse na jak najzdrowsze potomstwo. 

A co u pozostałej trójki?

We wrocławskim zoo nadal mieszkają Indera, Kampar i Hari, który niedługo wyjedzie do Azji. Niedawno tygrysy obchodziły swoje drugie urodziny.

Pisaliśmy o nich także przy innej okazji:

Piękne portrety całej czwórki możecie zobaczyć na zdjęciach Kachy Kulios.

Tygrysy nie są do głaskania

W swoich mediach społecznościowych zoo poruszyło jeszcze jeden „tygrysi” temat: odpowiedziało na zadane przez miłośnika zwierząt pytanie, czy da się w zoo pogłaskać takie zwierzę.

– Odpowiedź na to pytanie dotyka istoty samej istoty tego, czym jest nowoczesne zoo – i czym pod żadnym pozorem być nie może. Zoo to nie głaskalnia. Nie ma wyjątku dla nikogo. Nie umożliwiamy odwiedzającym fizycznego kontaktu z dzikimi drapieżnikami. Żaden bilet, marzenie ani miła wiadomość tego nie zmienią – odpowiada zoo. 

Podobnie jak inne ogrody zoologiczne zoo we Wrocławiu nie jest już miejscem, które istnieje po to, by można było pooglądać zwierzęta dla rozrywki. Jest instytucją, w której się je chroni przez hodowle zachowawcze i wspieranie przywracania naturze gatunków, w przypadku których jest to możliwe. Misją ogrodów jest także edukacja.

Więcej na ten temat mówi prezes wrocławskiego zoo lekarz weterynarii Tomasz Jóźwik.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama