Wrocławianki wymyśliły grę historyczną o misiu Wojtku

Ola i Magda Gąsiorkówny, wrocławianki, wymyśliły edukacyjną grę historyczną, której bohaterem jest miś Wojtek, pupil żołnierzy 2. Korpusu gen. Władysława Andersa

  • Gra planszowa Miś Wojtek


Premierę gry planszowej zaprojektowanej przez Olę i Magdę zorganizowano w szkole podstawowej nr 63 przy ul. Menniczej. Ola jest jej aktualną uczennicą, a Magda absolwentką.

Dziewczyny regularnie brały udział w szkolnych konkursach na gry historyczne. - Lubimy rysować, a przy okazji uczyłyśmy się nowych rzeczy - mówi Magda. Pomysł na gę z misiem Wojtkiem pojawił się po tym, jak obejrzały film dokumentalny o nim.

Żołnierz Andersa: Voytek Bear

Historia oswojonego przez polskich żołnierzy syryjskiego niedźwiadka to temat kilku filmów, dziesiątków reportaży oraz kilku książek. Polacy kupili małego zwierzaka od pary perskich chłopców, ochrzcili go Wojtkiem i z troską się nim zaopiekowali. Miś stał się żywą maskotką 2. Korpusu, został wciągnięty do składu jednostki zaopatrzeniowej, żartobliwie nadano mu nawet stopień kaprala. Zwierzak rósł, ale zżyty z żołnierzami nie był groźny. Spał z nimi w namiocie, nauczył się otwierać puszki i butelki z piwem, lubił jeździć ciężarówkami wojskowymi.

Towarzyszył żołnierzom w Palestynie, potem z armią Andersa trafił do Włoch (nie bez kłopotów – Anglicy nie chcieli się zgodzić na jego transport statkiem). Według legendy miał nosić amunicję podczas bitwy o Monte Cassino. Sylwetka stojącego niedźwiedzia trzymającego w łapach pocisk armatni trafiła na plakietki wojskowe i odznaki.

Szlak wojenny – jak inni żołnierze Andersa, zakończył w Wielkiej Brytanii. Ostatnie 16 lat spędził w ogrodzie zoologicznym w Edynburgu.

Przez lata opowieści o niezwykłym Voytek Bear były bardziej znane małym Brytyjczykom niż Polakom. Na Wyspach doczekał się tablicy pamiątkowej i kilku pomników. O wojennych perypetiach niezwykłego niedźwiedzia swoim synom opowiadał książę Karol.

Lekcja historii jako zabawa

Ola i Magda Gąsiorkówny swoją grę opracowały na konkurs historyczny, który był częścią Radosnych Obchodów Niepodległości jesienią 2015 r. – Pracowałyśmy nad nią kilka dni. Musiałyśmy dokładnie poznać historię misia Wojtka, przygotować karty z zadaniami, pionki, planszę – opowiada Ola Gąsiorek.

Ola i Magda Gąsiorkówny

Ich pomysł znalazł się w trójce najlepszych szkolnych projektów. Docenili go także specjaliści z Wrocławskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i zainteresowali nim Biuro Edukacji Instytutu Pamięci Narodowej. IPN od wielu lat stara się wzbudzić zainteresowanie historią najnowszą wśród dzieci i młodzieży, wykorzystując niekonwencjonalne metody. M.in. wydaje edukacyjne gry historyczne. Najpopularniejszą z nich jest „Kolejka”, której zasady nawiązują do realiów ekonomicznych w okresie PRL.

Specjaliści od gier planszowych z IPN nieco zmodyfikowali pomysł młodych wrocławianek. Głównym ohaterem gry jest nadal miś Wojtek, a zabawę wygrywa osoba, która uzbiera jak najwięcej sylwetek misia.

- Historia to dla dzieci i młodzieży trudna materia do opanowania. Jeśli poprzestaniemy na wiedzy podręcznikowej, to łatwo je do tego przedmiotu zniechęcić – mówi Mariola Rzeźniczak, nauczycielka historii w SP 63 we Wrocławiu. – Dlatego zawsze staram się wprowadzić w lekcje element zabawy. Szukam ciekawostek, oryginalnych bohaterów, wydarzeń, które by zainteresowały uczniów i były dla nich furtką do przeszłości – dodaje.

Gra planszowa o misiu Wojtku jest dostępna w dwóch wersjach językowych, polskiej i angielskiej.

Zgłoś uwagę