Słoń a sprawa konsultacji

Słoń jest taki, jak każdy widzi? Przekonajcie się, zaglądając do artykułu.

Co się liczy na konsultacjach?

Zapraszając mieszkanki i mieszkańców Wrocławia na konsultacje społeczne zależy nam na tym, by wyjaśnić, jak dokładnie wygląda mechanizm konsultowania i jakie ma konsekwencje.

Konsultacje społeczne mają doprowadzić do podjęcia decyzji dotyczącej określonej, wspólnej przestrzeni. Przykładowo trzeba wybrać, co zrobić: zostawić więcej miejsca na plac zabaw na podwórku czy posadzić dodatkowe drzewa; dwie grupy użytkowników podwórka mają mocne argumenty, każda za swoim rozwiązaniem. Nie zawsze da się uwzględnić wszystkie potrzeby osób, korzystających z danego miejsca. W takich sytuacjach często powraca pytanie o to, ile osób popiera dane rozwiązanie. Niektórzy twierdzą, że skoro zgłoszą więcej opinii niż strona przeciwna, to ich propozycja “zwycięży”. Konsultacje tak nie działają!

Ilość czy jakość

Jeżeli chcielibyśmy w sposób ilościowy podchodzić do zgłaszanych opinii, to należałoby zadbać o odpowiednią reprezentatywność mieszkańców. Jako przykład weźmy projekt remontu ul. Żeromskiego. Chcąc podjąć decyzję w sposób rzetelny, musielibyśmy dotrzeć do wszystkich mieszkańców tej ulicy. Dopiero wtedy moglibyśmy uczciwie stwierdzić, jaka jest opinia większości. A przecież z ulicy korzystają też inne osoby - w jakiej liczbie powinny być więc reprezentowane?

Metoda oparta na liczeniu głosów przyniosłaby więcej szkody niż pożytku. Łatwo można wyobrazić sobie sytuację, że jakaś grupa wielokrotnie wypełnia ten sam formularz, powodując, że jego wynik będzie fałszywy. Do tego dochodzą kwestie uprawnienia do głosowania - użytkownicy miasta to nie tylko osoby zameldowane, ale też takie, które mieszkają tutaj czasowo czy tylko pracują. 

Nasz słoń

Jaki jest więc sens konsultacji? Można to wyjaśnić, przywołując anegdotę o słoniu. Jeżeli dwie osoby spojrzą na słonia: jedna z przodu, a druga z tyłu - to będą mieć zupełnie różne obrazy tego zwierzęcia. Celem konsultacji jest “ujrzeć słonia całego”. Zapraszamy mieszkańców do rozmowy, by mogli przyjrzeć się danemu problemowi z różnych perspektyw i, w miarę możliwości, poznać nawzajem swoje stanowiska. Z kolei dla projektanta lub inwestora ważne jest, by poznać różne opinie, nie tylko te wypowiadane najgłośniej. Często te cichsze głosy zwracają uwagę na istotne problemy.

Co więc się liczy?

Co więc się liczy, jeśli nie liczba opinii? Istotna jest ich jakość i różnorodność. Podczas spotkań pytamy nie tylko o to, jakie rozwiązanie jest przez uczestników preferowane, ale przede wszystkim, dlaczego dokonują takiego wyboru. Dla projektanta dużo ważniejsze jest bowiem zrozumienie, czemu plac zabaw w danym miejscu to zły pomysł, niż sama informacja, ilu osobom ten pomysł się nie podoba.

 

tekst: Tadeusz Mincer - Fundacja na Rzecz Studiów Europejskich, koordynator konsultacji

 

Rozmawiamy zdalnie i na żywo.

Korzystamy z nowoczesnych i ciekawych form przekazu.

Chcemy być blisko mieszkańców.

Sprawdź na www, FB, Instagram, Twitter WROCŁAW ROZMAWIA, co obecnie konsultujemy!