Replika „Psałterza wrocławskiego” darowana Muzeum Miejskiemu

Prezent wręczony przez Guntera Tampego, dyrektora specjalistycznego wydawnictwa Quaternio z Lucerny, jest wart 8 tys. euro. Ale znacznie ważniejsze wydaje się, że egzemplarz faksymile dzieła z ok. 1265 r., którego nie widzieli nigdy wrocławscy mediewiści, powraca do miasta, któremu zawdzięcza nazwę. Już wkrótce pieczołowicie wydaną kopię będzie można podziwiać w Pałacu Królewskim.

  • psałterz wrocławski muzeum miejskie

    Strona z repliki „Psałterza wrocławskiego” z 1265 roku

  • psałterz wrocławski muzeum miejskie

    Strona z repliki „Psałterza wrocławskiego” z 1265 roku

  • gunter tampe psałterz wrocławski

    Gunter Tampe z wydawnictwa Quaternio pokazuje, jakie inne małe arcydzieła publikują w Lucernie


Najcenniejszy psałterz w Polsce

– Jesteśmy świadkami przekazania „Psałterza wrocławskiego”, nie oryginału, bo ten znajduje się w kolekcji w Cambridge i opuścił Wrocław jeszcze w XVI wieku, ale repliki najstarszego w Polsce psałterza, któremu nie dorównuje żaden inny, ani floriański, ani trzebnicki – podkreśla Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego.

Przez rok dyrektor prowadził bogatą korespondencję z Gunterem Tampe z wydawnictwa Quaternio z Lucerny, który w końcu zaproponował bezpłatne faksymile „Psałterza wrocławskiego” dla Muzeum Miejskiego we Wrocławiu.

Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego z faksymile „Psałterza wrocławskiego”/fot. MAT

Replika warta tysiące euro

To wydarzenie bez precedensu. Wartość tego tomu to 8 tys. euro, prace nad jego wydaniem trwały ponad 1,5 roku, a wydrukowano go w limitowanej serii 680 egzemplarzy, których część zasili muzealne zbiory (m.in. Muzeum Śląskiego w Görlitz), zaś część będą mogli nabyć prywatni kolekcjonerzy.  

Anna Czeska zleca wykonanie arcydzieła

Fundatorką „Psałterza wrocławskiego” jest Anna, księżniczka czeska, małżonka księcia Henryka Pobożnego, który poległ pod Legnicą w 1241 roku.

– Historia tomu jest bezpośrednio związana z zamówieniem u padewskiego mistrza Giovanniego di Gaibany, który wykonał zdobienia wspólnie z artystami włoskimi i śląskimi, bo znajdujemy tu ślady wielu szkół artystycznych z całej Europy – wyjaśnia Maciej Łagiewski.

Psałterz przez minione wieki pozostawał głównie w prywatnych kolekcjach. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu, szacuje, że opuścił Wrocław jeszcze w XVI wieku. Wiadomo, że na początku lat 50. zakupiono go do kolekcji w Cambridge.

– Jego obecne wydanie spopularyzuje jeden z najcenniejszych zabytków polskich w świecie i Wrocław – podkreśla dyrektor Muzeum Miejskiego.

Księżniczka czeska, Anna, która zleciła wykonanie „Psałterza wrocławskiego” na obrazie Johanna Jacoba Eyebelwiesera z 1723 roku/fot. MAT

Złotem zdobione ilustracje

Oryginalny „Psałterz wrocławski” został wykonany ok. 1265 r., ma 294 strony z iluminatorskimi zdobieniami na złotym tle, format 32,6 cm x 22,7 cm. Zawiera m.in. przepiękny kalendarz z 12 znakami zodiaku i 12 ilustracjami, będącymi komentarzem do każdego z miesięcy, 28 miniatur całostronicowych, 10 dużych iluminacji w formie inicjałów. Nic dziwnego, że do repliki psałterza dodano komentarz naukowy – osobną książkę opublikowaną także nakładem wydawnictwa Quaternio.

Porównywanie wydruku z oryginałem w Fitzwilliam Muzeum w Cambridge

Dzieło sztuki dla kolekcjonerów

Zespół wydawnictwa pracował nad tym szczególnym projektem ponad półtora roku, specjaliści regularnie powracali do kolekcji Fitzwilliam Museum w Cambridge, gdzie znajduje się oryginał psałterza, by z oryginałem porównać strony wydrukowane na specjalnym matowym papierze, dającym efekt pergaminu. Fotografowano w Cambridge, ale światło i kąt nachylenia musiał być dokładnie taki sam dla każdej ze specjalnie fotografowanych stron.

W wydawnictwie w Lucernie z pieczołowitością odtwarzano wygląd każdej ze stron, zgodność kolorów, włącznie z zastosowaniem złota w oznaczonych miejscach, więc replika oprawiona w jasnobrązową skórę jest dziełem sztuki i nie lada gratką dla kolekcjonerów.

Psałterz wkrótce w gablocie Pałacu Królewskiego

Wiadomo, że już wkrótce będzie można pięknie wykonaną replikę oglądać na wystawie stałej w Pałacu Królewskim, w salach poświęconych średniowieczu, być może w tej, w której znajdują się portrety księcia Henryka Pobożnego i jego małżonki Anny pędzla wiedeńskiego malarza Johanna Jacoba Eybelwiesera. 

Zgłoś uwagę