"Głosujemy za budżetem dla Wrocławia". Przemówienie prezydenta Jacka Sutryka

"Głosujemy za budżetem dla Wrocławia". Przemówienie prezydenta Jacka Sutryka

– Głosujemy za budżetem dla Wrocławia. [...] Za pensjami nauczycieli, edukacją, inwestycjami, za szansami dla Wrocławia w trudnym i niestabilnym czasie – powiedział prezydent Jacek Sutryk w trakcie przemówienia wygłoszonego podczas czwartkowej sesji rady miasta dotyczącej uchwalenia budżetu miasta na 2021 r. Projekt budżetu poparło 28 z 37 głosujących radnych.

 

Prezydent Sutryk wspominał o inwestycjach prowadzonych w 2020 r. przez miasto. Mówił m.in. o budowie trasy autobusowo-tramwajowej na Nowy Dwór, tramwaju na Popowice czy przebudowie mostów Pomorskich. Prezydent podkreślał, że mimo pandemii i gorszej sytuacji finansowej samorządów w całym kraju, Wrocław nie zrezygnował z najdroższych i jednocześnie niezwykle ważnych dla mieszkańców inwestycji.

Sutryk podkreślał, że skutki gospodarcze pandemii koronawirusa będą odczuwane przez kolejne lata. Mimo, to miasto nie rezygnuje również z prowadzenia remontów zaniedbanych przez lata torowisk. 

– Niestety skutki finansowe obecnej sytuacji będą miały charakter długoterminowy. Jak daleko idący, zależy od tego jak długo potrwa epidemia. Niemniej jednak już teraz widzimy, że odciśnie piętno na samorządowych budżetach co najmniej do końca 2023 roku – zauważył Sutryk.

Zgodnie z planem prezydenta w 2021 r. miasto wyda 5,9 mld zł. Wpływy do budżetu wyniosą 5,4 mld zł, z czego 3,5 mld zł to dochody własne - wpływy z podatków i opłat. na wydatki bieżące miasto planuje wydać 4,8 mld zł. Są to wynagrodzenia dla nauczycieli czy utrzymanie i rozwój komunikacji miejskiej. Kolejny 1 mld zł związany jest budową wspomnianych linii tramwajowych na Popowice i Nowy Dwór oraz rozpoczęcia prac przy powstaniu Alei Wielkiej Wyspy oraz Osi Zachodniej. 

Radni przegłosowali projekt budżetu, który został uchwalony na 2021 r. Zagłosowało 37 osób. "Za" było 28, "przeciw" 9. Nikt nie wstrzymał się od głosu. 

Poniżej prezentujemy pełną treść wystąpienia prezydenta Jacka Sutryka.

„Panie Przewodniczący,
Panie i Panowie Radni,
Szanowni Państwo,

spotykamy się w dziwnym i trudnym czasie, w którym nasi sąsiedzi zamykają swoje granice i ograniczają przemieszczanie pomiędzy regionami. W którym wciąż jeszcze, także w naszym kraju, wiele gałęzi przemysłu jest zamkniętych. W którym z tęsknotą patrzymy na zazwyczaj gwarny o tej porze wrocławski Rynek.

W ostatnich miesiącach słowo „pandemia” odmienialiśmy na wszelkie możliwe sposoby. Podobnie pewnie będzie dzisiaj, gdy w jej cieniu chcemy skupić się na budżecie Wrocławia.

Dokument ten, z którym – jak wierzę – zapoznali się Państwo wnikliwie, choćby podczas posiedzeń Komisji Budżetowej Rady Miejskiej, przedstawi raz jeszcze za chwilę skarbnik miasta, pan Marcin Urban. Pozwólcie zatem Państwo, że moje wystąpienie będzie w istocie pewnym wprowadzeniem dającym kontekst do lepszego zrozumienia kształtu budżetu proponowanego na rok 2021.

Sytuacja pandemiczna jest nam dobrze znana z doniesień medialnych. Nie wszyscy jednak, jak sądzę, zdajemy sobie sprawę ze skutków długofalowych, jakie niesie ona dla budżetów samorządów. Przypomnę zatem, że rozwijający się Wrocław rok rocznie znacznie powiększał kwotę swoich przychodów. W 2019 roku szacowaliśmy ją na 4 miliardy 500 milionów złotych. W roku 2020 na 5 miliardów 300 milionów. Także w tym roku prognozujemy wzrost, znacznie jednak skromniejszy, bo jedynie o 50 milionów złotych. Skąd takie wyhamowanie?

Zacznę od przedstawienia w punktach skutków pierwszej fali kryzysu gospodarczego będącego efektem działania Covid-19, o których pisałem też w liście do wrocławskich i dolnośląskich parlamentarzystów, apelując o ich pilne działania na rzecz zabezpieczenia dobra mieszkańców naszych małych wspólnot.
Skutki gospodarcze jakie niesie za sobą panująca epidemia znajdują odzwierciedlenie w znacznym ograniczeniu dochodów naszego miasta. Na podstawie aktualnych szacunków przewidujemy, że w związku z samą epidemią do miejskiej kasy wpłynie o kilkaset milionów złotych mniej. Największy ubytek w dochodach odnotujemy z tytułu udziału Wrocławia w PIT. Pierwotnie planowana kwota wpływów w 2020 r. z tego tytułu to 1,5 mld zł, jednak teraz szacujemy, że będzie to ponad 100 mln zł mniej. Prognozujemy także niższe wpływy z tytułu podatku CIT - jaka to będzie skala pokaże koniec tego roku.
Tracimy wpływy z tytułu komunikacji miejskiej oraz pozostałych usług realizowanych przez Miasto. Aktualnie ubytek z tych tytułów szacujemy na poziomie 100 ml zł, w tym tylko z tytułu mniejszych wpływów ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej dochody będą niższe o blisko 80 mln zł. Do tego przewidujemy niższe wpływy z tytułu podatku od nieruchomości, czynszów oraz najmu, przede wszystkim w związku z pomocą jaką Miasto udzieliło przedsiębiorcom, których sytuacja finansowa w czasie epidemii uległa pogorszeniu.

W związku z obecnie niepewną sytuacją na rynku nieruchomości nie uda się też zrealizować zaplanowanych dochodów ze sprzedaży majątku, których niewykonanie szacujemy na poziomie 75 mln zł.

Dodatkowo od samego początku epidemii Miasto przeznacza dodatkowe środki na walkę z Covid oraz zapobieganie jego rozprzestrzenieniu. Aktualnie kwota wydatków jaka została przeznaczona na ten cel to blisko 40 mln zł. Środki te zostały przeznaczone m.in. na dostosowanie miejsc użyteczności publicznej do nowych standardów sanitarnych, dezynfekcję ulic, budynków czy urządzeń użyteczności publicznej, zakup specjalistycznego sprzętu dla Wrocławskich szpitali, zakup środków ochrony osobistej, a także zabezpieczenie w zakresie pomocy społecznej dla ludzi starszych. W połączeniu tej kwoty z rezerwami na zwolnienia z podatków i inne ulgi ramach działań pomocowe ze strony miasta dla różnych branż, uzyskamy około 100 milionów złotych.

Skumulowane straty w dochodach z powodu spowolnienia gospodarczego, zamknięcia lokali i firm to w sumie około 300 milionów zł.

Kolejne 150 milionów mniej w naszym budżecie to skutek zmian w podatkach wprowadzanych sukcesywnie przez parlament.

Niestety skutki finansowe obecnej sytuacji będą miały charakter długoterminowy. Jak daleko idący, zależy od tego jak długo potrwa epidemia. Niemniej jednak już teraz widzimy, że odciśnie piętno na samorządowych budżetach co najmniej do końca 2023 roku.

Skutki niekorzystnych dla samorządów zmian w podatkach, o ile nie zostaną one zniwelowane, pozostaną z nami na zawsze.

Dodatkowo zostajemy obciążani wydatkami związanymi z np. edukacją. Proszę mnie dobrze zrozumieć: nie chcemy na niej oszczędzać i nie nauczycielom czy uczniom wspomniane wydatki wypominam. Raczej adresuję moje pytanie do polityków – jak długo będziecie Państwo zrzucać na samorząd dodatkowe zadania bez zapewnienia na nie finansowania, tak jak zrobiliście to m. in. z podwyżkami dla nauczycieli, skądinąd słusznymi i należnymi.

Wszystkie te działania odbiją się na samorządach i ich mieszkańcach. A sytuacja pandemiczna tylko ów efekt skumuluje.

W nakreślonym powyżej krajobrazie finansowym, wnikliwie, wraz z panem skarbnikiem, pochylaliśmy się nad wszystkimi wnioskami budżetowymi. Nie zważając nawet na prawidłowość ich złożenia mogę w ciemno powiedzieć – wszystkie one są ważne, użyteczne dla mieszkańców i poprawiające jakość życia w naszym mieście. Powiem więcej, sam miałbym jeszcze całkiem sporo wniosków budżetowych, ale wiem na ile nas stać. Wiem, że dokument taki jak ten, w czasach takich jak te, musi dawać poczucie bezpieczeństwa Wrocławiowi. Musi być więc przygotowywany odważnie, ale też rozważnie.

Rozumiem, i co ważniejsze podzielam, Państwa argumentację. Odwołujecie się w niej przecież do wrocławianek i wrocławian ich dobra i wysokich standardów życia w mieście. To Państwa, ale przecież i moi, wyborcy. To oni powierzyli nam opiekę nad Wrocławiem i to także oni z niej nas wszystkich rozliczą.

Tym bardziej jednak apeluję do Państwa: jako Radni Rady Miejskiej Wrocławia musicie podobnie do mnie widzieć nie tylko okręgi wyborcze, dzielnice i osiedla. Trzeba, żebyście widzieli cały budżet i dzielili go wedle miejskich priorytetów. Rozwój Wrocławia, im szybciej wróci na właściwe mu szybkie tory, zapewni nam z czasem środki na wszystkie te inwestycje, na które dziś może ich brakować. Także ze swojej strony deklaruję, że jeśli nasze szacunki będą błędne i jeśli w ciągu roku pojawią się dodatkowe środki finansowe to na takie właśnie zgłaszane przez państwa projekty i inwestycje będziemy je przeznaczać.

Chcę zarazem zaapelować, szczególnie do tych z Państwa, którzy dodatkowe wnioski budżetowe składaliście, o pomoc w zarabianiu pieniędzy dla naszego miasta. Zdaję sobie sprawę, że łatwiej dzieli się większy budżet. Sam z radością taki właśnie duży budżet wraz z Państwem rozplanuję, póki co jednak pozostaje nam – mam nadzieję, że wspólnie - szukać źródeł zwiększenia dochodów miasta.

Wiem, że najprościej szukać ich w cięciach, czy to tak chętnie podnoszonych wydatków na promocję miasta, czy to w środkach na funkcjonowanie biura prezydenta lub wyjazdy i delegacje urzędników. Kwoty te od lat nie były zwiększane. Turystyka, oczywiście nie tylko w naszym mieście, jest w bardzo trudnym położeniu, a była przecież istotnym źródłem dochodów kasy miejskiej w podatkach pośrednich i ważnym elementem promocji marki Wrocławia na świecie. Powiedziałbym, że w tej sytuacji wydatki na wszystkie te cele, które pozwolą naszemu miastu wrócić na właściwy kurs, a kto wie, może także wykorzystać pojawiające się szanse, powinny zostać raczej zwiększane. Na pewno jednak nie będziemy ich populistycznie obcinać. Traktujemy je jako ważne inwestycje we Wrocław.

Jestem wraz z moimi współpracownikami otwarty na wszelkie propozycje zwiększania dochodów miasta i bazy podatników. Jestem otwarty na każdą formę współpracy w wymienionych zakresach. Jestem zdeterminowany, aby w każde z takich działań silnie się zaangażować i zaręczam, że nie będzie miało dla mnie znaczenia z której strony czy którego z klubów, które zasiadają w tej Sali takie propozycje padną.

Zachęcam zarazem do wywierania za pośrednictwem przedstawicieli Państwa ugrupowań w parlamencie wpływu tak na rząd jak i na obie izby ustawodawcze, o procedowanie rozwiązań wspierających samorząd i uczciwe dzielenie środków pomocowych. Mit, że miasta zawsze sobie poradzą jest nieprawdziwy o tyle, że takie „radzenie sobie” ma zawsze swoje konsekwencje. Odbija się na szybkości rozwoju miast, ich konkurencyjności w Europie i na świecie, a finalnie na dobru mieszkańców.

Szanowni Państwo,

świadomi tych wszystkich faktów, zagłosujcie proszę nie w zgodzie z czyimikolwiek instrukcjami, ale przede wszystkim w zgodzie z własnym sumieniem.

Głosujemy za budżetem dla Wrocławia. Nie chciałbym usłyszeć, że Państwa głos to „szansa dla prezydenta” czy jakieś „votum zaufania”. Taką szansę i takie votum otrzymałem, podobnie jak Państwo, od mieszkańców Wrocławia w 2018 roku i to oni mnie, podobnie jak i Państwa, z troski o Wrocław rozliczą. Dzisiaj głosujemy za budżetem. Za pensjami nauczycieli, edukacją, inwestycjami, za szansami dla Wrocławia w trudnym i niestabilnym czasie. Państwa głos to votum zaufania, lub jego brak, dla Wrocławia w 2021 roku. Nie przywołujcie więc mojej osoby w swoich wystąpieniach. Myślcie raczej podczas nich i podczas samego głosowania o naszym mieście.

Jak nietrudno się z kolei domyślić po moim wystąpieniu, jako osoba odpowiedzialna za realizację budżetu na rok 2021, rekomenduję głosowanie za jego przyjęciem i biorę za niego odpowiedzialność. Zachęcam do podjęcia jej razem ze mną. Dla dobra Wrocławia nazywanego już nie tylko przeze mnie wspólną sprawą.”