Odwołane obozy adaptacyjne dla studentów, z wyjątkiem Białego Dunajca

Samorządy studentów odwołują tegoroczne obozy adaptacyjne dla studentów I roku. Powód jest jeden: zagrożenie koronawirusem. Wyjazd na Podhale przygotowują jedynie organizatorzy obozu w Białym Dunajcu.

  • Na obóz adaptacyjny na Podhale co roku wyjeżdża kilkuset studentów, fot. BialyDunajec/fb


Obozy integracyjne dla studentów to jedna z tradycji uniwersyteckich, takich jak juwenalia, czy otrzęsiny. Na trwających od kilku do kilkunastu dni wyjazdach nowi studenci mieli okazję poznać zasady obowiązujące na uczelni, ale przede wszystkim dobrze się bawić. W tym roku większość uczelni rezygnuje z organizacji wyjazdów adaptacyjnych.

- Przede wszystkim nie chcemy narażać studentów na zakażenie koronawirusem – mówi Klaudia Ładziak z samorządu studentów Politechniki Wrocławskiej. – Musielibyśmy bardzo zmienić zasady organizacji obozu. Integracja i zabawa w warunkach wymuszonych przez zagrożenie wirusem, nie sprawdziłaby się.

Poza tym – także z powodu epidemii – przesunięto matury, a to z kolei wymusiło na uczelniach zmiany w harmonogramie rekrutacji. Na dobre nabór ruszył dopiero w połowie sierpnia (11 sierpnia ogłoszono wyniki matur). O tym, kto się dostanie, będzie wiadomo, dopiero za kilka, kilkanaście dni. To za późno by prowadzić rekrutację na obóz adaptacyjny.

Z powodu zagrożenia epidemiologicznego odwołane zostały także obozy firmowane przez samorządy studentów AWF (zwykle odbywał się w ośrodku uczelni w Olejnicy) oraz Uniwersytetu Ekonomicznego (jego stałym adresem był ośrodek Banderoza w Głuchołazach).

Samorząd studentów UE przygotowuje na pierwsze dni października „Adapciak. Home edition”. Przez trzy dni z auli uczelnianego Centrum Kształcenia Ustawicznego za pośrednictwem internetu prezentowane będą informacje, rozmowy, spotkania i prelekcje dotyczące zasad studiowania i działania uczelni. Zaprezentują się koła i organizacje studenckie.

Biały Dunajec ze środkami bezpieczeństwa

Spośród największych wyjazdów integracyjnych dla nowych studentów nie odwołano jeszcze obozu w Białym Dunajcu, który firmują wrocławskie duszpasterstwa akademickie. Zwykle bierze w nim udział ponad 600 osób. W tym roku miejsc jest o sto mniej.

– Mocno zastanawialiśmy się nad tym, czy organizować obóz w tym roku. Część duszpasterstw wycofała się z udziału w wyjeździe – przyznaje Filip Turkowski, szef obozu. – Ostatecznie, obóz się odbędzie, ale zadbamy o zminimalizowanie ryzyka zachorowania.

Wszyscy uczestnicy m.in. będą musieli złożyć deklaracje, że czują się zdrowi, i że nie mieli kontaktu z chorymi. Będzie im mierzona temperatura. Natomiast w chatach, które są przydzielane poszczególnym duszpasterstwom, wyodrębnione zostaną izolatki – trafią tam osoby z najmniejszymi choćby objawami choroby. Sale będą wyposażone w środki dezynfekcji.

– Rezygnujemy z wydarzeń, które gromadziły wszystkich uczestników obozu, w tym pielgrzymki na Wiktorówki, zabawy tanecznej. Msze święte także odbywać się będą z udziałem mniejszych grup – podkreśla Filip Turkowski.

Organizatorzy podkreślają też, że cały czas obserwują sytuację epidemiologiczną w Polsce. – Jeśli będzie bardzo źle, to bierzemy pod uwagę skrócenie obozu albo jego odwołanie – zapowiadają.



Zgłoś uwagę