wroclaw.pl Kulturalny Wrocław - najważniejsze informacje o kulturze Kultura logo
Pogoda we Wrocławiu temperatura powietrza wynosi 21°C
Link do portalu wroclaw.pl
Aby wyświetlić zawartość strony, zaakceptuj pliki cookie
Reklama

57. MF Wratislavia Cantans i jej nie tylko muzyczne „Niebezpieczne związki”. Bilety w sprzedaży [PROGRAM]

Małgorzata Wieliczko ,
Plakat  tegorocznego festiwalu ewidentnie i bardzo sugestywnie nawiązuje do toczącej się wojny w Ukrainie autor plakatu: Michał Batory
Plakat tegorocznego festiwalu ewidentnie i bardzo sugestywnie nawiązuje do toczącej się wojny w Ukrainie

Melomani już mogą kupować bilety – program 57. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego został ogłoszony. Jego tegoroczny temat przewodni – „Niebezpieczne związki”, narodził się przed paru laty, a dziś – ze względu na tragedię w Ukrainie – jego znaczenie nabrało dodatkowego wymiaru, co znalazło odzwierciedlenie i na plakacie, i w repertuarze festiwalu.

Reklama

W ostatnim dniu marca br. dyrektorzy Wratislavii Cantans – generalny Andrzej Kosendiak i artystyczny Giovanni Antonini ogłosili program festiwalu, który odbędzie się we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku za blisko pięć miesięcy.

– Planując przed paru laty, pod jakim hasłem przewodnim teraz wydarzenie przebiegnie, nie przypuszczaliśmy, że jego znaczenie stanie się tak szczególne, że zawładnie nim również tocząca się od kilku tygodni za naszą wschodnią granicą wojna, wynik napaści Rosji na Ukrainę – podkreśla Andrzej Kosendiak.

Motto „Niebezpieczne związki” miało bowiem z założenia dużo mniej dramatyczne odniesienie, ponieważ jego źródła należy się doszukiwać – jak zaznacza Giovanni Antonini – w powieści Pierre’a Choderlosa de Laclosa pod takim samym tytułem (pośrednio także w filmie Stephena Frearsa z 1988 r., w którym zagrali m.in. John Malkovich, Glenn Close i Michelle Pfeiffer).

Historia, którą opisał de Laclos, to nie tylko rzecz o tzw. relacjach damsko-męskich w sferze uczuć czy ich seksualnych emanacji, ale także utwór z wyraźnym kontekstem społecznym i politycznym. –Powiedziałbym, że jest to przede wszystkim powieść o władzy – to ona ostatecznie jest motorem działań bohaterów. Zaryzykuję twierdzenie, że jest najczęstszą przyczyną ludzkich działań w ogóle – mówi maestro Giovanni Antonini.

57. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

57. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

Klasyczna / Koncert
Termin od 9 września 2022 do 18 września 2022

Miejsce Wrocław - różne lokalizacje wg programu dnia

Zobacz

Ukraińska dusza i duma na Wratislavii Cantans

Cały czas jestem poruszony tym, co się dzieje w Ukrainie. Nie mogę się pogodzić z tą napaścią, okropną wojną. Jeszcze w październiku dyrygowałem w Kijowie. Spotkałem się z muzykami z chóru Dumka, z orkiestry, z Akademii Muzycznej w Kijowie. Wcześniej mieliśmy również koncert we Lwowie. Z wieloma artystami lwowskimi się przyjaźnimy. Rok wcześniej miałem też okazję pracować z chórem Dumka i z kameralną orkiestrą narodową Ukrainy. To fantastyczny zespół chóralny, cieszę się, że został zaproszony i mam nadzieję, że artyści będą mogli dojechać na festiwal. Dumka wystąpi nie tylko we Wrocławiu, ale będzie miał również koncerty w kilku dolnośląskich miastach
Andrzej Kosendiak, dyrektor generalny Wratislavii Cantans

Ukraińskie motywy zostaną na Wratislavii mocno zaakcentowane – już na początku festiwalu, a także na jego zwieńczenie.

10 września w kolegiacie Świętego Krzyża i św. Bartłomieja Narodowy Chór Ukrainy „Dumka” pod dyrekcją Jewhena Sawczuka będzie wykonywał ukraińską muzykę sakralną, obejmującą okres od XVIII do XXI w. – Będzie to dla mnie bardzo interesujące, ponieważ właściwie nic nie wiem o muzyce ukraińskiej – przyznaje maestro Antonini. 

Na finał Wratislavii – 18 września w Sali Głównej NFM-u zabrzmi oratorium autorstwa Ołeksandra Szymko „Wyraj” (starosłowiańskie określenie raju). To światowe prawykonanie tego utworu, bardzo dobrego – jak podkreśla Giovanni Antonini. Usłyszymy sopranistkę Tetianę Zhuravel i Narodowy Chór Ukrainy „Dumka” z towarzyszeniem ukraińskiego zespołu muzycznego BOŻYCZI, a także Chór i Orkiestrę  Filharmonii Narodowej. Zapowiada się na spektakularny, a na pewno bardzo ważny koncert.

Pierwsza taka inauguracja – Wrocław Baroque Ensemble w archikatedrze

57. MF Wratislavia Cantans będzie miał wspaniałą oprawę w dzień inauguracji, czyli wnętrze najpiękniejszej świątyni we Wrocławiu. 9 września w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela zabrzmi oratorium Alessandra Stradelliego, jednego z najważniejszych włoskich kompozytorów barokowych, pt. „San Giovanni Battista”, solistami i Wrocław Baroque Ensemble dyrygować będzie Andrzej Kosendiak.

– To pierwszy raz, gdy inauguracja odbywa się w tym miejscu, a dla tego koncertu wydaje się ono najwłaściwsze – komentuje Andrzej Kosendiak. – Jan Chrzciciel jest patronem Wrocławia, w katedrze pod jego wezwaniem znajduje się pięknie odrestaurowany ołtarz biskupa Jerina ze scenami z życia Jana Chrzciciela. My wystąpimy w prezbiterium, właśnie przy tym ołtarzu. Samo oratorium zaś dotyczy ostatnich chwil życia Jana Chrzciciela – to mocny akcent na rozpoczęcie festiwalu – podkreśla.

Premiera tego oratorium odbyła się w Rzymie w 1675 r. Odnosząc je do tematu przewodniego festiwalu – historia Jana Chrzciciela zasadza się na „niebezpiecznych związkach” między władzą a namiętnością (Jana Chrzciciel został ścięty na skutek spisku żony Heroda – Herodiady). Warto tu też dodać, o czym przypomniał maestro Antonini, że życie kompozytora – Stradelli, również było pełne nagłych zwrotów i niebezpiecznych momentów, łącznie z tym, że artysta został zasztyletowany. Jego postać stała się na tyle popularna, że często sięgano po nią w XIX-wiecznej literaturze, poezji czy dramatach, sprawiając, że obrosły legendą Stradella stał się w zasadzie bohaterem na wskroś romantycznym.

Ciało i dusza rozprawiają o morale w recitar cantando

Kolejne oratorium „z zacięciem operowym” znalazło się w programie tegorocznej Wratislavii. To „Rappresentatione di anima et di corpo” Emilia de’ Cavalieri (17 września, Sala Główna NFM). Dyrygować będzie maestro Giovanni Antonini.

Prawykonanie tego utworu odbyło się 1600 r. w Rzymie i można je uznać za pierwsze w historii muzyki oratorium, w którym, poza samą muzyką – wczesnobarokowymi sonatami i canzonami, wybija się wysublimowana sztuka recitar cantando (recytować śpiewając). To fraza, wskazująca na nowy styl śpiewu na początku XVII w., opowiadający się za odrodzeniem tragedii greckiej, o której pod koniec XVI w. myślano, że jest śpiewana w całości zarówno przez głównych bohaterów, jak i chór.

W „Rappresentatione di anima et di corpo” jest wyraźnie obecny również wymiar polityczny i religijny tego oratorium, które powstało przecież w epoce wojującej kontrreformacji, gdy Kościół katolicki głosił, że jako jedyny ma prawo do reprezentowania Boga na ziemi. – Dziś, kilka stuleci później, rozmawiamy o tych samych sprawach – zauważa Giovanni Antonioni, pod którego batutą wystąpią Il Giardino Armonico – włoski zespół muzyki dawnej założony w 1985 r. przez Lucę Pianca i właśnie samego Antoniniego, a także soliści, Chór Chłopięcy NFM i Ars Cantica Choir.

Z Wenecji na dwór królewski Henryka VIII

„Il viaggio dei Bassano” (Droga rodziny Bassano) – kameralny koncert pod takim tytułem czeka melomanów 11 września w Synagodze pod Białym Bocianem. 

Bassano – to rodzina weneckich Żydów, muzyków i malarzy, a także budowniczych instrumentów, jak flety, dulcjany czy kornety, których dziesiątki znajdują się dzisiaj w wielu europejskich muzeach. Jedna z gałęzi tej rodziny przeniosła się za czasów Henryka VIII do Anglii i służyła na jego dworze. Ta przeprowadzka nie była zapewne łatwym zadaniem, zwłaszcza że doża wenecki nie był zadowolony z utraty znakomitych artystów. W Anglii znaleźli lepsze warunki pracy, no i ogromną atencję samego króla, który był wielkim miłośnikiem sztuki i również komponował utwory.

– Chcemy podczas koncertu zaprezentować te instrumenty, na których grali przedstawiciele rodu Bassano, a jednocześnie odtworzyć sztukę improwizacji, z której również słynęli – mówi dyrektor artystyczny Wratislavii Cantans.

Zespół Il Giardino Armonico wykona również kilka utworów autorstwa Henryka VIII i właśnie przy tej okazji można doszukać się owych „niebezpiecznych związków”, które przewodzą tegorocznej Wratislavii, czyli po prostu wszystkie małżeństwa kochliwego, ale i okrutnego króla, o czym niestety przekonała się jedna z jego żon – Anna Boleyn.

Syn młynarza z Florencji dyktatorem muzyki francuskiej

Nazywał się Jean-Baptiste Lully i to utwory głównie jego autorstwa zostaną zaprezentowane podczas koncertu 14 września w Sali Głównej NFM-u. Wystąpią soliści i Le Poème Harmonique – francuski zespół instrumentalno-wokalny, specjalizujący się w wykonaniach muzyki dawnej, dyrygować będzie Vincent Dumestre. 

Koncert pn. „Dyktator muzyki francuskiej” – brzmi być może mocno, ale dobrze odzwierciedla pozycję Jean-Baptiste Lully’ego (syna florenckiego młynarza) na paryskim dworze za czasów Ludwika XIV. Lully (który przybył do Francji w wieku 14 lat, a potem naturalizował się w tym kraju) miał monopol na wykonywanie swojej muzyki nie tylko w Paryżu, ale i innych francuskich miastach. Miał niebagatelny wpływ na kształt opery w XVII i XVIII w. – bez jego pozwolenia nie można było wykonywać oper z obsadą liczniejszą niż ośmiu wykonawców. 

Tematem koncertu będzie „niebezpieczny związek”, jaki istniał między Lullym a Molierem (jego 400. rocznicę urodzin w tym roku obchodzimy), usłyszymy bowiem fragmenty różnych oper, które we współpracy ze sobą stworzyli. – W pewnym momencie Lully zerwał relację z Molierem, a ten zaczął współpracować z Charpentierem [kompozycje Marca-Antoine'a Charpentiera usłyszymy w drugiej części koncertu - red.]. Był to z pewnością bardzo trudny moment dla obu artystów, którzy zaczynali jako przyjaciele, a kończyli jako wrogowie – zauważa Giovanni Antonioni.

Jeśli zaś za „niebezpieczny” można uznać także związek człowieka z jego pracą – to w przypadku Lully'ego sprawdziło się to dosłownie. Jego fantastyczna kariera muzyczna została przerwana bowiem tragicznym wypadkiem (1687 r.), gdy dyrygując „Te Deum” na mszy dziękczynnej za wyzdrowienie króla po ciężkiej chorobie, uderzył się w stopę ostrzem laski, za pomocą której dyrygował. W ranę wdała się infekcja, ale kompozytor nie zgodził się na amputację stopy i po blisko dwóch miesiącach zmarł na gangrenę.

„La voix humaine” – popis artystyki wyjątkowej

Po raz pierwszy ta artystka wystąpi we Wrocławiu, choć jest szeroko znana na świecie z wykonań muzyki współczesnej i poważnej, za co otrzymała m.in. Nagrodę Grammy. Barbarę Hannigan zobaczymy i usłyszymy w podwójnej roli dyrygentki i sopranistki 11 września w Sali Głównej NFM. Towarzyszyć jej będzie Orkiestra Ludwig.

Utwór „La voix humaine” – kompozytor Francis Poulenc, to tragedia liryczna, rodzaj monologu kobiety (Elle – Ona), poddanej niebezpiecznym związkom z byłym kochankiem.

Jest to artystka wyjątkowa, która dokonuje bardzo trudnej sztuki - dyryguje, śpiewając. Zachwyciłem się tym, gdy obejrzałem jej koncert z Orchestre Philharmonique de Radio France. Sposób, w jaki prowadzi orkiestrę, zwłaszcza gest aufaktu, jest ściśle zintegrowany z opowieścią, staje się jej ważną częścią. Znajduję tu więc bezpośrednie powiązanie dzieła ze śpiewaczką i dyrygentką w jednej osobie - bez żadnych pośredników. Możemy sobie obejrzeć i posłuchać „La voix humaine” w tym wykonaniu w internecie, ale doświadczenie tego koncertu na żywo to coś zupełnie innego i niepowtarzalnego
Giovanni Antonini w wywiadzie udzielonym Piotrowi Matwiejczukowi

Niepokorny organista zacznie od Bacha

Wspaniałe organy, w których posiadaniu Narodowe Forum Muzyki jest od ubiegłego roku, będą rozbrzmiewać swoim niespotykanym dźwiękiem dzięki Cameronowi Carpenterowi – 15 września o godz. 20.00, a muzycznym bohaterem będzie oczywiście Jan Sebastian Bach.

40-letni Amerykanin Cameron Carpenter to jeden z największych wirtuozów organów. Jest pierwszym organistą nominowanym do nagrody Grammy za swój solowy album „Revolutionary”. Uchodzi za superwirtuoza klawiatury nożnej, ale również w świecie organowym za kontrowersyjnego artystę.

Ten wrocławski koncert Carpentera jest wart najwyższej uwagi zwłaszcza ze względu na część drugą, w której muzyk zagra własną wersję, napisanych na klawesyn przez Bacha, „Wariacji Goldbergowskich”.

– Moim zdaniem muzyka organowa to jedna z najpiękniejszych, jednak świat organów uważany jest za cokolwiek zamknięty i odnosi się sam do siebie, a Carpenter potrafi go wyeksponować szerszej publiczności – zachwala maestro Antonini.

„Hymny Banganarti” zabrzmią po raz pierwszy na świecie 

To będzie prawykonanie – światowa premiera VIII Symfonii „Hymny Banganarti” na baryton, chór mieszany i orkiestrę Pawła Łukaszewskiego, prawdopodobnie najczęściej „wykonywanego”, nie tylko polskiego kompozytora w salach koncertowych świata. „Hymny...” usłyszymy 13 września w katedrze polskokatolickiej pw. św. Marii Magdaleny. Dyrygować będzie Norbert Twórczyński.

– Wracamy do czasów, gdy specjalnie na Wratislavię Cantans zamawialiśmy nowe dzieła – mówi dyrektor Andrzej Kosendiak. – Cieszę się, że właśnie u nas odbędzie się prawykonanie tego utworu.

„Hymny Banganarti” zostały zainspirowane odkryciami polskich archeologów w Sudanie, gdzie natrafili na m.in. prawdziwą rzadkość, czyli świątynię z pierwszego tysiąclecia, której patronem był Archanioł Rafael – na ścianach naukowcy znaleźli inskrypcje mu poświęcone. Właśnie one stanowią tekst partii basowej, którą wykona Jarosław Bręk z towarzyszeniem  Chóru NFM i NFM Filharmonii Wrocławskiej.

„Trudna” i unikalna – jak „Missa solemnis”

– To opus magnum Beethovena. Bardzo się cieszę, że zabrzmi. Osobiście mam trochę problemów z tym utworem, zwłaszcza jeśli wykonuje go współczesna orkiestra symfoniczna – zastrzega maestro Antonini. – Jest ciężki, trudny do zrozumienia. Późne dzieło Beethovena, które powstało mniej więcej w tym samym czasie, co jego słynna IX Symfonia, również zresztą problematyczna, jeśli chodzi o równowagę – długość, rozmiar, relacje z chórem – dodaje.

Jak wypadnie w wykonaniu artystów pod batutą sir Johna Eliota Gardinera, będzie się można przekonać 12 września podczas koncertu w Sali Głównej NFM. Ten świetny dyrygent, który zdobył uznanie jako interpretator muzyki baroku na epokowych instrumentach, gwarantuje ucztę koncertową najwyższej próby.  

„Missa solemnis” (Msza uroczysta) to bardzo osobisty utwór Beethovena, który studiował dawne mody muzyczne, w tym twórczość religijną przedstawiciela włoskiego renesansu Palestriny. W połączeniu ze światem Beethovena powstało dzieło unikalne – zaznacza Giovanni Antonini. Jego klimat na pewno oddadzą orkiestra instrumentów historycznych oraz Chór Monteverdiego. 

Mahlerowie – zakochani w muzyce, ale czy w sobie?

16 września Agata Zubel w Sali Czerwonej NFM wykona dziewięć pieśni Gustawa Mahlera i tyleż autorstwa jego żony Almy. Mahlerowie byli w związku małżeńskim dziewięć lat. Ona słynęła z urody, a w młodości dała się również poznać w kołach towarzyskich Wiednia. Jako nastolatka udzielała się muzycznie i skomponowała przynajmniej siedemnaście pieśni. Początkowo Gustaw miał nie zachęcać żony do kontynuowania kariery muzycznej, z czasem jednak w tym dziele zaczął  ją wspierać. Rodzinnie chyba jednak im się nie układało, związku nie potrafiło scementować nawet ich jedyne dziecko.

Po śmierci Mahlera Alma poślubiła architekta Waltera Gropiusa, miała romans z malarzem Oskarem Kokoschką, po rozwodzie z Gropiusem poślubiła pisarza Werfela. Typowa femme fatale – co ma znaczenie z punktu widzenia hasła przewodniego tegorocznej Wratislavii, podobnie jak to, że czasy, w których żyli Mahlerowie, były politycznie skomplikowane.

Pieśni Mahlerów usłyszymy w nowej orkiestracji. Zagra NFM Orkiestra Leopoldinum, przy pulpicie Ernst Kovacic.

Na ten i pozostałe wydarzenia 57. MF Wratislavia Cantans bilety są dostępne od 31 marca na stronie organizatora. Warto jak najwcześniej zadbać o najlepsze miejsca. Szczegółowy program załączamy powyżej.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Zobacz więcej wiadomości portalu wroclaw.pl Więcej wiadomości portalu wroclaw.pl Wróć na portal wroclaw.pl Logo wroclaw.pl