WAŻNE Niezwykłe odkrycie przy budowie boisk. Relikty osady sprzed ponad 1500 lat

  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. Wrocławianka tworzy biżuterię inspirowaną Breslau
Kliknij, aby zobaczyć galerię
Kolaż trzech zdjęć – z lewej i z prawej zdjęcie biżuterii Dominiki Kuźniar inspirowanej architekturą Wrocławia, w środku portret projektantki w jej pracowni fot. archiwum Dominiki Kuźniar, Magdalena Pasiewicz
Kolaż trzech zdjęć – z lewej i z prawej zdjęcie biżuterii Dominiki Kuźniar inspirowanej architekturą Wrocławia, w środku portret projektantki w jej pracowni

Dominika Kuźniar, wrocławska złotniczka i założycielka marki Qzniar stworzyła serię biżuterii inspirowaną architekturą i artystami tworzącymi przed wojną we Wrocławiu. W kolekcji znajdziemy m.in. naszyjnik imitujący kształt okna kamienicy braci Ehrlichów w Rynku, broszkę oddającą linię elewacji budynku Moritza Haddy na słynnym osiedlu WuWa, kolczyki z grafikami architekta Heinricha Tischlera. To lekcja stylu i historii Wrocławia. Zobaczcie zdjęcia.

Reklama

W kolekcji jest też broszka, naszyjnik i spinki do mankietów z tajemniczym zdjęciem dwóch nonszalancko uśmiechniętych i wyraźnie zaprzyjaźnionych mężczyzn.

– To architekci modernistyczni – Heinrich Tischler i jego kuzyn Moritz Hadda – niezwykli ludzie, wrocławska bohema, ze względu na nich całą kolekcję nazwałam „Chłopaki” – przyznaje Dominika Kuźniar.

<p>Broszka z &bdquo;chłopakami&rdquo; &ndash; Moritzem Hadda i Henirichem Tieschlerem</p> fot. z arch. Dominiki Kuźniar
Broszka z „chłopakami” – Moritzem Hadda i Henirichem Tieschlerem

Wrocławianka ma nadzieję, że kolekcja znajdzie jak najwięcej fanów i zwróci uwagę wrocławian na budynki i historie ich projektantów. – Może z większą uważnością i ciekawością spojrzymy na nasze miasto – mówi.

Wrocławski modernizm, który inspiruje projektantką biżuterii

Jubilerka od lat kocha modernizm i podziwia jego wrocławska odsłonę. Fascynacja architekturą zaowocowała wykorzystaniem betonu, który artystka łączy ze srebrem, perłami i kamieniami szlachetnymi.

Impuls do nowych poszukiwań artystycznych pojawił się, kiedy Dominika Kuźniar spotkała się z Agatą Ganiebną, prezeską Fundacji HA (prowadziła żydowską Szkołę Podstawową Szalom Alejchem).

Agata uświadomiła mi, jak wiele budynków zbudowanych w Breslau, które codziennie mijamy i podziwiamy, zaprojektowali architekci żydowskiego pochodzenia, ile utalentowanych, wyjątkowych rodzin wiodło tu swoje życie. Są wśród nich bracia Richard i Paul Ehrlichowie, Heinrich Tischler, Moritz i Albert Hadda.
Dominika Kuźniar, projektantka biżuterii

Bez budynków projektu wspomnianych architektów trudno wyobrazić sobie Wrocław – bracia Ehrlichowie to twórcy m.in. słynnego domu handlowego Juliusa Schottländera (u zbiegu Świdnickiej i placu Teatralnego), Moritz Hadda odpowiada za doskonały projekt domu na osiedlu WuWa (przy ul. Zielonego Dębu 19), czy charakterystyczny dom wielorodzinny fundacji Östreicherów (u zbiegu ulicy Hallera i alei Pracy).

<p>Broszka inspirowana projektem domu na osiedlu WuWA autorstwa Moritza Haddy</p> fot. z arch. Dominiki Kuźniar
Broszka inspirowana projektem domu na osiedlu WuWA autorstwa Moritza Haddy

Bohema z Breslau

Nie wszystkie „chłopaki” planowały karierę architekta. Heinrich Tischler został nim właściwie przez przypadek. Przede wszystkim malował. Jego grafiki Dominika Kuźniar transferowała na srebro i wykorzystała do zrobienia kolczyków.

Na jednej z grafik zobaczymy fale, jakby wyjęte ze słynnych drzeworytów japońskiego mistrza Hokusaia. Ale to optyczna iluzja – ostrzega wrocławska jubilerka, która jest wielką fanką prac Tischlera.

<p>Kolczyki z grafikami Heinricha Tischlera</p> fot. z arch. Dominiki Kuźniar
Kolczyki z grafikami Heinricha Tischlera

 – Też uległam tej iluzji, tymczasem oglądamy kolorowy linoryt wykonany po I wojnie światowej i to, co wygląda na japońskie fale, jest w rzeczywistości wybuchem, a na dole leżą martwi ludzie. Piękne wzory są pokłosiem traumy, jaką Tischler przeżył na wojnie – wyjaśnia artystka.

Dominika Kuźniar podkreśla, że ceni w Tischlerze świetnego rysownika, karykaturzystę, ale także architekta i projektanta mebli oraz wnętrz. Uwielbia też projekty braci Ehrlichów, którzy stworzyli solidną rodzinną firmę architektoniczną w przedwojennym Wrocławiu.

Dominika Kuźniar wykorzystała w kolekcji „Chłopaki” m.in. kształt okna na pierwszym piętrze fasady kamienicy na wrocławskim Rynku 49 (mieścił się tam Dom Handlowy Trautner). Zachowała kształt w srebrze, dodała też granat. – Te kamienie są istotne w żydowskiej symbolice, oznaczają obfitość – tłumaczy projektantka.  

<p>Naszyjnik inspirowany kształtem okna&nbsp; kamienicy w rynku projektu braci Ehrlich&oacute;w</p> fot. z arch. Dominiki Kuźniar
Naszyjnik inspirowany kształtem okna  kamienicy w rynku projektu braci Ehrlichów

Ważne są dla niej też same okna, do kolekcji „Chłopaki” wybrała aż trzy, w tym dwa z kamienicy przy Włodkowica 5-9. – Okno jest znaczące – to otwarcie, widok, powietrze. A w mojej serii chodzi o to, aby rzucić światło na historię, wpuścić powietrze i nową energię – przyznaje Dominika Kuźniar.

Biżuteria „Chłopaki” – opowieść o historii Wrocławia

Hossa architektów żydowskich we Wrocławiu trwała do lat 30., a ich wojenne losy były tragiczne – bracia Ehrlichowie zginęli bezpotomnie w obozie Theresienstadt w czeskim Terezinie, Heinrich Tischler wrócił do Breslau po uwięzieniu w obozie Buchenwald, ale zmarł w wyniku odniesionych tam ran. Moritz Hadda został zamordowany przez Niemców w Kownie.    

Pamięć o dziełach braci Ehrlichów była pielęgnowana przez wspólnotę skupioną wokół Szkoły Podstawowej Szalom Alejchem i przez historyków sztuki. Potomkowie Haddów i Tischlera przeżyli i od lat przyjaźnią się z Wrocławiem. Ze wzruszeniem i entuzjazmem przyjęli pomysł „Chłopaków”, do nich powędrowały też pierwsze egzemplarze. 

Dominika Kuźniar podkreśla, że jej kolekcja biżuterii to nie tylko opowieść o żydowskich architektach Breslau, ale też przypomnienie o historii miasta i osobach, które żyły tutaj przed nami.

– Mam świadomość, że wielu wrocławian niewiele wie o przedwojennej historii miasta, a już szczególnie mało o losach poszczególnych rodzin. Mamy tak mało okazji, aby je poznać! Myślę, że kolekcja „Chłopaki” to dobry punkt wyjścia, aby rozmawiać o przeszłości, pomyśleć kto i w jakich okolicznościach budował miasto, kto i jak żył tu przed II wojną światową. Ta biżuteria zwraca uwagę na detale, na konkretnych architektów. Moja biżuteria, poza wartością estetyczną, w założeniu ma być deklaracją wiedzy i chęci dzielenia się nią – tłumaczy Dominika Kuźniar.

<p>Pracownia złotniczki Dominiki Kuźniar</p> fot. Magdalena Pasiewicz
Pracownia złotniczki Dominiki Kuźniar

Nowa kolekcja wrocławska – tym razem o dziewczynach

Na dziś kolekcja „Chłopaki” liczy 9 sztuk. – To otwarty projekt, nie wiem, ile ich ostatecznie zaprojektuję, ale mam nadzieję, że jak najwięcej – mówi Dominika Kuźniar.

Każdy z przedmiotów występuje w limitowanej liczbie 20 sztuk. Kolekcja będzie się powiększać o nowe projekty, jak podkreśla jubilerka. I zdradza, że ma także pomysł na serię z dziewczynami z Breslau, a sporo osób ją inspiruje. – To były emancypantki, prężnie działające kobiety, mimo powszechnego wówczas patriarchatu – mówi Dominika Kuźniar.

<p>Dominika Kuźniar w swojej pracowni</p> fot. Magdalena Pasiewicz
Dominika Kuźniar w swojej pracowni

Zdradza, że w tej kolekcji postara się wyeksponować między innymi Dinę de Paradeda, pierwszą udokumentowaną transpłciową kobietę żyjącą w Europie Środkowo-Wschodniej, która przez pewien czas mieszkała i zmarła w Breslau.

– Urodziła się jako mężczyzna w Brazylii, była wielką miłośniczką Chopina, mieszkała przez pewien czas w Paryżu, później z narzeczonym przyjechała do Wrocławia. Zmarła śmiercią samobójczą po wizycie lekarskiej, która miała wykazać, że nie jest w pełni kobietą – opowiada wrocławska jubilerka.

Dominika Kuźniar stara się o stypendium artystyczne prezydenta Wrocławia, aby kontynuować opowieść o lokalnej historii ludzi i architektury przez kolczyki, broszki, bransolety, pierścionki, spinki do koszul.

Gdzie kupić biżuterię z serii „Chłopaki”?

Projekty Dominiki Kuźniar kupimy w jej sklepie internetowym, w pracowni przy Purkyniego 1 (na parterze), albo na wystawie „Odkładając rzeczy na miejsce. Żydowscy Breslauerzy i ich przedmioty” w domu dla kultury OP ENHEIM.

<p>Biżuteria z kolekcji &bdquo;Chłopaki&rdquo;</p> fot. Magdalena Pasiewicz
Biżuteria z kolekcji „Chłopaki”

– Każdy element kolekcji „Chłopaki” ma swój numer i certyfikat oraz opis, jaka osoba, budynek czy dzieło było tu inspiracją – wyjaśnia wrocławska projektantka.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama