Filmy z Festiwalu Nowe Horyzonty wkrótce w kinach. Co obejrzymy

18. Festiwal Nowe Horyzonty już za nami, ale jest dobra wiadomość dla tych, którym nie udało się obejrzeć festiwalowych seansów. Wiele spośród pokazywanych we Wrocławiu filmów już wkrótce trafi na ekrany kin w Polsce. Zrobiliśmy dla Was listę tych tytułów, którym warto się przyjrzeć.

  • nowe horyzonty kino

    John David Washington w filmie „Czarne bractwo. BlacKkKlansman” Spike'a Lee


Człowiek, który zabił Don Kichota (premiera 10 sierpnia)

Znany najpierw z Latającego Cyrku Monty Pythona, a potem już ze swoich filmów Terry Gilliam wreszcie nakręcił upragnioną fabułę, choć potrzebował na to...ponad ćwierć wieku. W międzyczasie chorował, stracił aktora (Jeana Rocheforta zastąpił Jonathan Pryce).

Ostatecznie powstała historia zarozumiałego reżysera (Adam Driver), który mając nakręcić hollywoodzką wersję przygód Don Kichota nie potrafi wykrzesać z siebie potrzebnego entuzjazmu i brak mu weny. W jednym z miasteczek w Hiszpanii odkrywa człowieka, który żyje życiem błędnego rycerza, a reżysera zacznie uważać za swego giermka Sancho Pansę.

Rzecz w tym, że Panowie mieli szansę już się spotkać przed laty, gdy reżyser kręcił w owym miasteczku film „Człowiek, który zabił Don Kichota” i okazało się, że plan filmowy „zaraził” wielu miejscowych fascynacją donkiszoterią.   

Pod ciemnymi gwiazdami (premiera 24 sierpnia)

Moll (świetna Jessie Buckley) mieszka wciąż z rodzicami w domu na przedmieściu, pracuje jako przewodniczka wycieczek po miejscowych atrakcjach nadmorskiego krajobrazu, ale w środku cała się gotuje. Do buntu, do szalonej miłości i nie mniej szalonej agresji.

Kiedy poznaje nielegalnie polującego w okolicy Pascala (dobry Johnny Flynn) młody i niepasujący do jej dotychczasowego świata mężczyzna okazuje się być nieoczekiwanym wyzwoleniem. Nawet, gdy staje się podejrzanym w sprawie o morderstwa.

Zama (premiera 31 sierpnia)

Gorzka, ale i niepozbawiona specyficznego humoru historia Zamy, urzędnika, który służy w hiszpańskiej kolonii pod koniec XVII wieku gdzieś w Ameryce Południowej. Wypalony zawodowo i stęskniony za rodziną i bliskością Zama robi wszystko, by móc wrócić do domu, ale los mu wyraźnie nie sprzyja, a sytuacja staje się w pewnym momencie bez wyjścia.

Lucrezia Martel nakręciła barwny fresk, świetnie ilustrowany dźwiękami nowego świata, o kolonizatorzem który jest wszystkim, ale nie panem ziemi, którą podbili jego rodacy.

Żona (premiera 7 września)

Glenn Close w roli, która, być może, będzie skutkowała oscarową statuetką. Znakomita aktorka gra w filmie żonę znanego pisarza (Jonathan Pryce), który właśnie został noblistą. Radość z wielkiej nagrody jest jednak punktem wyjścia do dyskusji, co bohaterka poświęciła, by jej mąż mógł realizować swoje ambicje. Szwedzka produkcja na podstawie powieści Meg Wolitzer. 

Czarne bractwo. BlacKkKlansman (premiera 14 września)

Spike Lee w formie olimpijskiej po kilku latach chudych wreszcie Grand Prix w Cannes i znakomity film o czarnoskórym detektywie (John David Washington) z Colorado Springs, który inwigiluje środowisko Ku Klux Klanu. Z jednej strony cięta satyra na rasistowskie postawy, z drugiej mocne przesłanie aktualne w Stanach i dziś.  

Dogman (14 września)

Neapolitańska opowieść Matteo Garrone, który prowadzi nas do zakładu psiego fryzjera Marcella, dla którego prawdziwą plagą staną się nie zwierzęta, ale nachodzący go z coraz nowymi roszczeniami  Simone, który zmusza Marcella, by mu pomagał. Obawiający się agresywnego znajomego Dogman nie potrafi wyzwolić się ze spirali lęku i wiernopoddańczości.

Tajemnice Silver Lake (21 września)

Andrew Garfield udowadnia, że lubi wyzwania, a rola Sama, faceta, który nieoczekiwanie dla siebie staje się świadkiem wielkiego spisku jest po prostu znakomita. Reżyser David Robert Mitchell wciąga nas w tajemniczą, momentami zabawną, a momentami makabryczną historię o tym, jak „czytać” otaczającą nas rzeczywistość. Doszukiwać się drugiego i piątego dna, czy odpuścić.    

Dom, który zbudował Jack (12 października)

Nowy film Larsa von Triera z dawno niewidzianym Mattem Dillonem w roli seryjnego mordercy. Bardzo amerykański temat i bardzo szokujący odbiór, bo w Cannes wielu widzów nie doczekało końca seansu. Zwłaszcza że ofiarami tytułowego Jacka są nie tylko dorośli, poluje także na dzieci. Przerażająca i mrożąca krew  wżyłach fabuła jest, jak zawsze u von Triera, początkiem zadawania pytań, o to, czym jest dobro i zło.

53 wojny (19 października)

Film Ewy Bukowskiej z fenomenalną rolą Magdaleny Popławskiej jako żony korespondenta wojennego (obraz powstał na podstawie książki Grażyny Jagielskiej), która obserwując kolejne wyjazdy służbowe męża szaleje z niepokoju i samotności i zaczyna się zmieniać, rujnując stopniowo swój wewnętrzny spokój.

Fuga (26 października)

Nowy film Agnieszki Smoczyńskiej, który po raz pierwszy został pokazany podczas tegorocznego festiwalu w Cannes. Historia kobiety z amnezją opowiedziana w charakterystyczny dla reżyserki oniryczny sposób. 

Jeszcze dzień życia (2 listopada)

Koprodukcja kilku krajów, dla której punktem wyjścia była książka „Jeszcze dzień życia” Ryszarda Kapuścińskiego, a jego samego, jako narratora, twórcy uczynili głównym bohaterem filmu. Akcja rozgrywa się podczas wydarzeń wojny domowej w Angoli w 1975 roku, na krótko przed tym, gdy 11 listopada kraj stał się niepodległym państwem poza portugalską jurysdykcją. Film animowany, który ogląda się jak thriller.  

Zgłoś uwagę