Dyrektor Teatru Polskiego zostanie odwołany

Decyzja o wszczęciu procedury odwoławczej obecnego dyrektora Teatru Polskiego Krzysztofa Mieszkowskie zapadła dziś (29 sierpnia) na zebraniu zarządu województwa dolnośląskiego. Dyrektor zpowiada protest.

  • Krzysztof Mieszkowski mat. Teatr Polski


- Teatr Polski znalazł się w kryzysowej sytuacji i nie było innego wyjścia – mówi Jarosław Perduta, rzecznik prasowy urzędu marszałkowskiego. - Scena ma ponad 800 tysięcy długu przeterminowanego, czyli zobowiązań wymagalnych.

W Teatrze Polskim z powodu nieopłaconych rachunków odcięto ciepłą wodę i ogrzewanie, opłat za prąd domaga się Tauron, a umowę najmu Sceny na Świebodzkim wypowiedziały PKP.

Jak tłumaczy rzecznik prasowy urzędu marszałkowskiego podjęta dziś uchwała ma charakter intencyjny. Zarząd zgodnie z przepisami musi jeszcze otrzymać opinie od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, związków zawodowych działających w teatrze i stowarzyszeń twórczych. Dopiero wtedy będzie mógł podjąć uchwałę odwołującą dyrektora Mieszkowskiego.

- Trudno powiedzieć, ile będzie trwała cała procedura – wyjaśnia Jarosław Perduta. – Ale jak tylko to będzie możliwe zostanie ogłoszony konkurs na nowego dyrektora teatru. W tym czasie teatrem będzie zarządzać powołany przez marszałka administrator. Będzie musiał opłacić zaległe zobowiązania i zapewnić teatrowi płynne funkcjonowanie.

Perduta przypomina, że zarząd województwa podjął decyzję o odwołaniu Krzysztofa Mieszkowskiego, bo mimo rozmów i upomnień dyrektora nie widać było poprawy, a wręcz pogorszenie w zarządzaniu teatrem.

- Dyrektor każdej placówki musi bezwzględnie trzymać się budżetu, którym dysponuje. Nie można zarządzać placówką wydając pieniądze, których się nie ma – podkreśla Perduta. – Zarząd województwa zawsze był otwarty na szukanie pieniędzy na dodatkowe inicjatywy, pod warunkiem, że teatr byłby bezpieczne zarządzany, czyli miał opłacone wszelkie zobowiązania.

Dyrektor Mieszkowski zapowiada protest: - Rozpoczęcie procedury odwoławczej to sytuacja absurdalna, surrealistyczna – mówi. – Jesteśmy na początku sezonu, pracujemy nad premierą „Wycinki” w reżyserii Krystiana Lupy. Odwołanie dyrektora w tej chwili to brak wyobraźni władz, niszczenie instytucji kultury. Sezon artystyczny to świętość, a te działania pokazują jedynie bezsilność urzędu wobec naszych próśb, które miały zmienić strukturę finansowania teatru. Wciąż jesteśmy niedofinansowani na poziomie 3 mln zł rocznie. Teatr Polski jest najbardziej nagradzaną sceną w kraju, a paradoksalnie zwalnia się dyrektora najlepszego teatru. Zespół teatru jest poruszony tą decyzją, z pewnością nie będziemy bierni, będziemy protestować – zapowiada Mieszkowski.

Agnieszka Kołodyńska

 



Zgłoś uwagę