Wratislavia Cantans 2015. Odkrywanie przeszłości

W tym roku na festiwalu Wratislavia Cantans celebruje się nie tylko czas teraźniejszy (a w nim m.in. nową salę koncertową Narodowego Forum Muzyki), ale i przeszły, bo 50. edycja stała się okazją to przypomnienia programów trzech koncertów, jakie odbyły się w sierpniu 1966 roku. Wybrzmiała Msza c-moll Mozarta i utwory polskich mistrzów baroku.

  • msza c-moll wratislavia cantans 2015

    Koncert z Mszą c-moll Mozarta w Narodowym Forum Muzyki/fot. Archiwum Narodowego Forum Muzyki/Łukasz Rajchert

  • msza c-moll wratislavia cantans 2015

    Koncert z Mszą c-moll Mozarta w Narodowym Forum Muzyki/fot. Archiwum Narodowego Forum Muzyki/Łukasz Rajchert

  • msza mozarta anna prohaska wratislavia cantans 2015

    Veronica Cangemi-mezzosopran i Anna Prohaska-sopran po wykonaniu Mszy c-moll Mozarta/fot. Archiwum Narodowego Forum Muzyki/Łukasz Rajchert

  • giovanni antonini wratislavia cantans 2015

    Giovanni Antonini po wykonaniu Mszy c-moll Mozarta/fot. Archiwum Narodowego Forum Muzyki/Łukasz Rajchert

  • msza pękiel wratislavia cantans 2015

    Maciej Gocman, Tomáš Král, Piotr Olech i Aldona Bartnik podczas wykonania Mszy Bartłomieja Pękiela/fot. Tomasz Walków

  • msza pękiel wratislavia cantans 2015

    Maciej Gocman, Tomáš Král, Piotr Olech i Aldona Bartnik podczas wykonania Mszy Bartłomieja Pękiela/fot. Tomasz Walków

  • msza pękiel wratislavia cantans 2015

    Maciej Gocman, Tomáš Král, Piotr Olech i Aldona Bartnik podczas wykonania Mszy Bartłomieja Pękiela/fot. Tomasz Walków

  • msza pękiel wratislavia cantans 2015

    Maciej Gocman, Tomáš Král, Piotr Olech i Aldona Bartnik podczas wykonania Mszy Bartłomieja Pękiela/fot. Tomasz Walków

  • andrzej kosendiak wratislavia cantans 2015

    Andrzej Kosendiak dyryguje Nieszporami Marcina Mielczewskiego/fot. Tomasz Walków

  • wrocław baroque ensemble wratislavia cantans 2015

    Wrocław Baroque Ensemble/fot. Tomasz Walków


Wszyscy wołają: Anna Prohaska

Po Mszy c-moll Wolfganga Amadeusza Mozarta, której wykonanie poprowadził Giovanni Antonini melomani mogliby skandować tylko jedno nazwisko. Anna Prohaska. Austriacka sopranistka stała się sensacją, tak jak kilka lat temu rosyjska sopranistka Julia Leżniewa. Prohaska pod wieloma względami zdumiewa, nie tylko talentem, ale i rozmachem, z jakim rozwija karierę (na scenie debiutowała jako siedemnastolatka, a w słynnej Deutsche Staatsoper jako 23-latka). Giovanni Antonini, który z ogromnym wyczuciem dobiera solistów do swoich kolejnych projektów i tym razem nie mylił się zapraszając obsadę do Mszy c-moll. Zapamiętamy wprawdzie i dobrą mezzosopranistkę Veronikę Cangemi, tenora Samuela Bodena i basa Lisandro Abadie, doskonale zagrał zespół Il Giardino Armonico wsparty siłami Chóru NFM, ale prawdziwą bohaterką wieczoru okazała się Anna Prohaska. We fragmencie „Et incarnatus est”, w którym głos prowadzi zupełnie oszałamiający dialog z instrumentem (flet) sopranistka dosłownie rzuciła wszystkich na kolana. Choć sprawiedliwość należy tu oddać samemu Giovanniemu Antoniniemu, który Mozarta nie tylko kocha, ale prawdziwie rozumie. Nie proponuje interpretacji kontrastowej, nie przejaskrawia muzyki na siłę, zwraca natomiast uwagę na przepiękną stronę wokalną. Jeśli dotąd uważaliśmy, że na Wratislavii Cantans to Paul McCreesh jest specjalistą od idealnego zestawiania ze sobą pięknych głosów, czas to zmienić.   

Andrzej Kosendiak odkrywa przeszłość

Dyrektor festiwalu i Narodowego Forum Muzyki jest wciąż dyrygentem, o czym czasem może, niesłusznie, zapominamy. Zwłaszcza że na nowo odkrywa muzyczną spuściznę polskich kompozytorów. Obydwa albumy CD z utworami mistrza baroku Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego okazały się sporym sukcesem artystycznym, zdobywając liczne nagrody. Teraz Andrzej Kosendiak z tą samą grupą solistów i specjalnie sformowanym zespołem instrumentalnym (bazującym na muzykach Wrocławskiej Orkiestry Barokowej) zaprezentował dwa utwory, jakie niegdyś wybrzmiały na festiwalu, gdy program przygotowywał Andrzej Markowski, twórca festiwalu. To Missa Pulcherrima (Msza najpiękniejsza) Bartłomieja Pękiela i Vesperae Dominicales (Nieszpory niedzielne) Marcina Mielczewskiego, obydwu kompozytorów baroku. Pierwsze z dzieł wyłącznie wokalne, drugie wokalno-instrumentalne. W Mszy szczególnie udana okazała się męska obsada (Piotr Olech, Maciej Gocman i Tomáš Král), nie do końca przekonał natomiast wybór głosu Aldony Bartnik. Zdecydowanie lepiej sopranistka zaprezentowała się w Nieszporach. Obydwie kompozycje wybrzmiały, podobnie jak rok temu utwory Gorczyckiego, w Katedrze Wrocławskiej, a Andrzej Kosendiak być może już wkrótce pokaże nowe nagranie, tym razem z innym niż 50 lat temu odczytaniem muzyki polskiego baroku.         

Zgłoś uwagę