Tercet Egzotyczny – w muzeum i na żywo! [WIDEO, ZDJĘCIA]

Takie muzeum to jak pomnik za życia. Ale Tercet Egzotyczny nie ma zamiaru się żegnać, w tym z artystycznym życiem, choć zdecydował się na wystawienie dużej części skarbów, jakie zebrał przez ponad półwiecze swojej działalności. To, co do tej pory stanowiło osobiste pamiątki wrocławskiej grupy, zostało wystawione na ludzki ogląd. Ale nie żałuje tego ani zespół, ani ci, którzy już zobaczyli te cymelia

  • Tercet Egzotyczny A.D. 2014 jak żywy!

    Tercet Egzotyczny A.D. 2014 jak żywy!

  • Pierwszy kolorowy telewizor we Wrocławiu, przywieziony przed laty z USA przez Zbigniewa Dzięwiątkowskiego!

    Pierwszy kolorowy telewizor we Wrocławiu, przywieziony przed laty z USA przez Zbigniewa Dziewiątkowskiego!

  • Muzeum Tercetu Egzotycznego

    Cegiełka uprawniająca do wejścia do muzeum kosztuje 5 zł. Chętni cierpliwie czekali na swoją kolej

  • Tercet Egzotyczny ma swoje muzeum

    Młode panie Dziewiątkowskie w kolejnym wywiadzie

  • Muzeum Tercetu Egzotycznego

    Instrumenty i kreacje Izabelli Skrybant-Dziewiątkowskiej to jedne z najokazalszych eksponatów w muzeum

  • Muzeym Tercetu Egzotycznego

    Pamela miała setki różnych wizerunków...

  • Muzeum Tercetu Egzotycznego

    Duża część kolekcji to płyty zespołu

  • Tercet Egzotyczny ma swoje muzeum

    Przed koncertem czas dla wielbicieli i mediów we własnym muzeum!

  • Muzeum Tercetu Egzotycznego w Lubiniu

    Każdy może zobaczyć to na własne oczy w... Lubiniu, w Wielkopolsce

  • Muzeum Tercetu Egzotycznego w Lubiniu

    Nagrody, nagrody...

  • Muzeum Tercetu Egzotycznego w Lubiniu

    Najcenniejsze skarby muzyków - instrumenty!

  • Muzeum Tercetu Egzotycznego w Lubiniu

    Robert Zaborski - przyjaciel Tercetu (w środku) wymyślił i dosłownie własnymi rękami zorganizował niecodzienną ekspozycję

  • Muzeum Tercetu Egzotycznego w Lubiniu

    Muzeum czynne jest od wtorku do piątku: 12.00-16.00, a w soboty i niedziele: 11.00-18.00


Byli tam zarówno ci, którzy tańczyli przy muzyce Tercetu Egzotycznego na prywatkach i nucili na randkach Niebo skąpi suchej ziemi kropli deszczu..., jak i ci, którzy o tym fenomenie polskiej popkultury tylko przelotnie słyszeli. Ale wszyscy z taką samą ciekawością tłoczyli się przed wejściem do budynku przy ul. Mickiewicza 3 w malowniczym Lubiniu (znanym choćby z jednego z najstarszych klasztorów benedyktyńskich w Polsce), żeby obejrzeć, co skrywa otwierane właśnie muzeum.

A w Muzeum Tercetu Egzotycznego, czyli zespołu  z najdłuższym w naszym kraju artystycznym stażem, znalazły się zarówno rękopisy kompozycji założyciela Tercetu Zbigniewa Dziewiątkowskiego, jaki i fantastyczne sceniczne kreacje jego małżonki i muzy Izabelli Skrybant-Dziewiątkowskiej. Są instrumenty, płyty, listy, zdjęcia, nawet kontrakty i pozwolenia na pracę z czasów PRL-u, a także rozmaite nagrody i wyróżnienia, jakie zespół otrzymał w Polsce i za granicą. W sali kinowej pokazywane są również filmy o życiu, twórczości i... plotkach, jakie krążyły o zespole.

Tercet Egzotyczny cały czas konceruje i realizuje nowe nagrania – w poszerzonym składzie, m.in. o kolejne pokolenie Dziewiątkowskich, czyli utalentowane córki Zbigniewa i Izabelli – Katarzynę i Annę. W dalszym ciągu bliskie są mu latynoamerykańskie rytmy, ale repertuar zespołu to także z jednej strony nastrojowe ballady, a z drugiej – mocne, rockowe brzmienia.
Można ich lubić albo nie, ale na pewno trudno przejść obojętnie, choćby obok charakterystycznego estradowego wizerunku, który kipi dobrą energią, humorem i czasami trąci dość uroczo myszką. Jak widać jednak, w tym szaleństwie jest metoda, bo zapotrzebowanie na słit focie z artystami i ich autografy w dniu otwarcia Muzeum TE było takie, jak na prawdziwe gwiazdy przystało.

Muzeum Tercetu Egzotycznego działa pod auspicjami Stowarzyszenia Oliwskie Słoneczko, którego honorowymi członkami, zasłużonymi w działalności na rzecz dzieci chorych na nowotwory są Izabella Skrybant-Dziewiątkowska i jej zespół. Pomocy finansowej w jego zorganizowaniu udzieliło miasto Wrocław.

 

Małgorzata Wieliczko

wideo i fot.: Oktawian Sebastian 

    

Zgłoś uwagę