Marco Chiudinelli wygrywa Wrocław Open

Magia Rogera Federera – sąsiada i przyjaciela Marco Chiudinelli'ego – zadziałała. Szwajcarski tenisista wygrał 6:3, 7:6(9) z czeskim kwalifikantem Janem Hernychem. Spotkanie, w którym było zdecydowanie więcej długich wymian, niż w poprzednich meczach, mogło się podobać wrocławskim kibicom tenisa, którzy zjawili się w hali Orbita w liczbie ok. 2,5 tysiąca.

  • Pomoc i zabawa - dzieci do podawania piłek

  • Niedzielne finały oglądała 2500 kibiców


– Czasem się zdarza, że grając w challengerach, ogląda nas 10 osób, dlatego jestem zaskoczony i bardzo szczęśliwy, że tylu kibiców dziś nas dopingowało – powiedział na konferencji prasowej 34-latek z Bazylei.

O losach pierwszej partii zdecydowało jedno przełamanie, które, mimo starań Czecha, Chiudinelli utrzymał do końca seta. Druga odsłona była zdecydowanie bardziej wyrównana, a o jej losach musiał zdecydować tie-break. W jego najważniejszych momentach Szwajcar wykazał się lepszą odpornością psychiczną i to on mógł cieszyć się z końcowego triumfu. Publiczność ponownie usłyszała z głośników utwór „Run to the hills zespołu Iron Maiden (jednego z ulubionych szwajcarskiego zawodnika), który został na tę okazję przygotowany przez dziennikarza Polsatu Sport – Tomasza Lorka.

– To był trudny mecz, byłem dosyć zdenerwowany, ale mój rywal też dziś w ważnych momentach nie wytrzymał ciśnienia. Byłem dzisiaj o jeden procent lepszy od niego i dzięki temu wygrałem         – przyznał triumfator. – Jan Hernych grał tutaj 12 lat temu, ja 11. To miłe wspomnienia i możliwość ponownej wizyty we Wrocławiu. Kiedyś też podawałem piłki tenisistom, dlatego dziękuję dzieciom za ich pracę. Przepraszam też sędziów za uwagi w finale, ale to po prostu nerwy – dodał Szwajcar.

Za zwycięstwo we wrocławskim turnieju Marco Chiudinelli otrzymał czek na 12 250 euro, 110 punktów do rankingu ATP oraz oryginalną statuetkę krasnala tenisisty, odlaną z brązu.

– Mam nadzieję, że wrócę tu za rok – zapewnił Szwajcar. Może w ciągu tych 12 miesięcy osiągnie jakieś znaczące sukcesy i zawita do Wrocławia, jako jedna z największych gwiazd przyszłorocznego turnieju...? Tego serdecznie mu życzymy.

– Do zobaczenia za rok, podczas Wrocław Open 2017 – powiedział wiceprezydent Wrocławia Adam Grehl, podczas ceremonii wręczenia nagród.

Między finałem debla a singla, nagrody otrzymali też zwycięzcy Dolnośląskiego Turnieju Dziecięcego Tenisa Wrocław Open 2016.

 Mistrz US Open zwycięzcą w deblu

W niedzielne popołudnie rozegrany został też finał gry podwójnej, w którym para francuska – Albano Olivetti i Pierre-Hugues Herbert (mistrz wielkoszlemowego US Open w deblu), wygrała 6:3, 7:6(4) z duetem chorwackim – Nikola Mektic/Antonio Sancic.

Więcej informacji na stronie www.wroclawopen.com.

 

Zgłoś uwagę