Koordynator do spraw rzek - czym będzie się zajmował? [WYWIAD]

W Urzędzie Miejskim Wrocławia pracuje powołany niedawno koordynator ds. rzek. Głównym zadaniem Piotra Misiaka na nowym stanowisku jest koordynacja spraw związanych z rzekami w naszym mieście, aby Wrocław jeszcze bardziej zwracał się w ich stronę.

  • Piotr Misiak, koordynator ds. rzek w UMW

    Piotr Misiak, koordynator ds. rzek w UMW; fot. Tomasz Walków


Koordynator ds. rzek – nazwa Pańskiego stanowiska jest bardzo „pojemna”. Czy zakres obowiązków jest równie szeroki?

– Wrocław jest nazywany Wenecją Północy nieprzypadkowo. Rzeki są w naszym mieście bardzo ważne. Dlatego też wiele podmiotów, instytucji, organizacji przedsiębiorców i osób prywatnych jest zainteresowanych korzystaniem z rzek. Moim zadaniem jest próba pogodzenia wielu interesów i znalezienia takiego rozwiązania, aby rzekę otworzyć najbardziej dla mieszkańców.

To niemal karkołomne zadanie. Kilka urzędów, jednostek, organizacji sportowych, ekologicznych, przedsiębiorcy, służby, armatorzy, turyści, wędkarze… kogoś pominąłem?

– Samych jednostek miejskich, które są bezpośrednio zainteresowane tym, co się dzieje z rzekami, jest kilka. Ale pracowałem do tej pory w Biurze Zarządzania Projektami i zajmowałem się wieloma sprawami związanymi z rzeką. Przykładem, pokazującym, jak różne podmioty mogą się zgrać w jednym dobrym celu, jest otwarcie bulwarów Marii i Lecha Kaczyńskich oraz Xawerego Dunikowskiego. Zbieramy pozytywne opinie nie tylko dotyczące wyglądu, ale także funkcjonowania i dostępności rzeki w tym miejscu.

Bulwary to taki modelowy przykład tego, jak się będziemy otwierać na Odrę?

– Zdecydowanie tak. Moje działanie ma być „strategiczne”. Tą strategią jest coraz większa możliwość korzystania z nabrzeża naszych rzek przez wszystkich. Chcemy pracować nad wytworzeniem kultury spędzania wolnego czasu nad wodą. Ale zanim się to stanie, potrzeba wiele pracy. Trzeba przekonać różne środowiska. Czasem ich zapoznać ze sobą.

Nad rzeką może być pięknie, ale musi być bezpiecznie. Czy ta sprawa także jest w kręgu zainteresowania koordynatora ds. rzek?

– Działania edukacyjne w tym obszarze są niezbędne. Nadal nie wszyscy znają i przestrzegają zasad bezpieczeństwa, przebywając w pobliżu wody lub na wodzie. Moim zadaniem jest łączenie szlaków i bulwarów w spójny system komunikacyjny, aby zachowały ciągłość wzdłuż rzeki. Zachowanie ciągłości oraz uwzględnienie aspektów rekreacyjnych, dodanie elementów zieleni spowoduje, że takie miejsca staną się fantastycznym punktem na mapie miasta. To jednak ponosi za sobą konsekwencje zwiększenia świadomości o zasadach bezpieczeństwa.

Czy są już konkretne działania, z jakimi się Pan spotyka na nowym stanowisku?

– Dostałem już wiele zgłoszeń od mieszkańców i przedsiębiorców, którzy w mojej ocenie są zapalonymi wodniakami. Większość dotyczy bieżących spraw związanych z otwarciem sezonu żeglugowego. Były też pojedyncze zgłoszenia spraw, dotyczące śluzowania. Nie zabrakło tematów o miejscach rekreacyjnych typu plaże.

Maj to miesiąc, w którym sezon żeglugowy jest już w pełni otwarty i rzeka przyciągnie wielu wrocławian i turystów. Jakie są najbliższe plany pracy koordynatora?

– Przeznaczę ten miesiąc na dalsze zbieranie informacji i spotkania z osobami najbardziej zainteresowanymi rzekami we Wrocławiu. Zarówno służbowo, jak i prywatnie. W wolnych chwilach także spędzam czas nad wodą z wędką w ręku.

Zgłoś uwagę