Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Kiedy zastanawiamy się nad wrocławskim smogiem, natychmiast przychodzi nam na myśl zima. Okres kiedy powietrze zanieczyszcza dym pochodzący z sektora komunalno-bytowego. Do tego dochodzi całoroczne zanieczyszczenie pochodzące z transportu drogowego.
Głównym orężem w walce z zanieczyszczeniami pochodzącymi z sektora komunalno-bytowego jest trwająca od lat akcja Zmień Piec, dzięki której z miejskich kamienic znikają kolejne kopciuchy. Jest coraz lepiej, ale smog ciągle daje się nam we znaki.
Letnie dni z zanieczyszczeniem powietrza
Smog rozumiany jako zła jakość powietrza może występować o każdej porze roku. Różnice wynikają z przyczyn zanieczyszczenia powietrza oraz substancji, których stężenia występują na wysokim poziomie. Smog nie kończy się wraz z nadejściem cieplejszych miesięcy i końcem sezonu grzewczego.
W lecie nad Wrocławiem może wystąpić tzw. smog letni. Jego głównym składnikiem jest ozon troposferyczny. Okres wiosenno-letni, który cechuje się małą liczbą dni z opadami i dużym nasłonecznieniem sprzyja powstawaniu ozonu w przyziemnej warstwie troposfery.
Latem może wystąpić zjawisko tzw. smogu letniego, który nazywany jest także smogiem fotochemicznym, utleniającym lub smogiem typu „Los Angeles”. W tym przypadku, o złym stanie powietrza decyduje ozon (dla którego określone są poziomy normatywne) oraz inne substancje wtórne, będące produktami procesów fotochemicznych, którym podlegają niektóre zanieczyszczenia powietrza (tzw. prekursory) m.in.: lotne związki organiczne (LZO), tlenki azotu i tlenek węgla.Świętosława Żyniewicz, specjalistka z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska
- Tworzeniu ozonu sprzyjają: silne usłonecznienie, wysoka temperatura i niska wilgotność powietrza, dlatego w okresie letnim stężenia ozonu są zwykle wysokie, a w okresie zimowym niskie - dodaje Świętosława Żyniewicz.
Na wysokości 15-30 km nad ziemią tworzy się warstwa ozonowa chroniącą nas przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym, emitowanym przez słońce. Inaczej jednak ma się sprawa z ozonem powstającym przy powierzchni ziemi - troposferycznym lub przyziemnym. Stanowi on zagrożenie dla naszego zdrowia i szkodzi roślinom. Łatwo też przenosi się na duże odległości, więc może występować daleko od źródła swojego powstania.
W słoneczne, gorące dni najwyższe stężenia ozonu występują najczęściej w godzinach 10-14. W tym samym czasie przy bezchmurnym niebie ma miejsce również największe promieniowanie UV. Podwyższone stężenie ozonu w powietrzu może prowadzić do reakcji zapalnych oczu, chorób dróg oddechowych, nasilenia objawów astmy, zmniejszenia wydolności płuc oraz nasilenia chorób układu krążenia. Jeśli podczas upału zaczynają piec nas oczy, drapie w gardle, czy nawet czujemy ból w klatce piersiowej, to prawdopodobnie efekt smogu.
Gdzie dowiemy się o poziomie ozonu?
Nasz nos i oczy to za mało, by ocenić, czym oddychamy. Drapanie w gardle czy mętne niebo to tylko poszlaki, bo najgroźniejsze zanieczyszczenia często pozostają niewidzialne. Zamiast zgadywać, lepiej sięgnąć po twarde dane ze stacji pomiarowych.
Codziennie - najlepiej zanim wyjdziesz na rower czy spacer - zajrzyj do Wrocławskiego Indeksu Powietrza na portalu www.wroclaw.pl. Znajdziesz tam nie tylko aktualne wskaźniki pyłów, ale przede wszystkim praktyczną ściągawkę: podpowiadamy, czy to bezpieczny moment na aktywność w plenerze, czy lepiej przełożyć trening.
Pomiary ozonu troposferycznego wykonywane są w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska. We Wrocławiu ozon mierzony jest w dwóch stacjach zlokalizowanych przy ul. Wybrzeże J. Conrada-Korzeniowskiego (tzw. stacja „tła miejskiego”) i przy ul. Bartniczej (podmiejska stacja ozonowa).
Jak latem radzić sobie ze smogiem?
Latem przed smogiem fotochemicznym najłatwiej uchronić się podobnie jak przed upałem. Unikajmy aktywności fizycznej w najgorętszych momentach dnia. Jogging czy spotkanie ze znajomymi np. na mecz koszykówki warto przełożyć na wieczór, gdy temperatura spadnie. Jazda na rowerze w pełnym słońcu i plus 30 stopniach C też nie jest dobrym pomysłem.
Także rodzice małych dzieci powinni unikać upalnych momentów dnia. Lepiej wybrać się ze swoimi maluchami na plac zabaw wcześnie rano lub późnym popołudniem, gdy słońce znajduje się niżej nad horyzontem. Podobnie seniorzy i osoby mające problemy oddechowe, jeśli tylko mogą, to lepiej żeby zostały w domu w środku letniego dnia niż narażały się na niebezpieczne działanie wysokiego poziomu ozonu.
Po prostu warto pamiętać, że słońce i bezchmurne niebo nie gwarantują świeżego i zdrowego powietrza. Dodatkowo, pamiętajmy o wietrzeniu mieszkania nocą, gdy stężenie ozonu jest najmniejsze.
Miejskie inwestycje w poprawę jakości powietrza
Cały czas pracujemy nad poprawą jakości powietrza walcząc z niską emisją. Miasto likwiduje piece węglowe w mieszkaniach i dofinansowuje wymianę źródeł ogrzewania w prywatnych nieruchomościach. Piece bezklasowe, tzw. „kopciuchy”, sukcesywnie znikają, co już czuć w powietrzu. Na wymianę pieców miasto wydało już ponad 300 mln zł.Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektorka Departamentu Strategii Zrównoważonego Rozwoju UMW.
- Aby poprawić jakość powietrza latem konsekwentnie zazieleniamy miasto, co sprzyja nie tylko pochłanianiu zanieczyszczeń, tłumieniu hałasu i poprawie mikroklimatu, ale pozwala przede wszystkim schładzać przestrzeń miejską w upalne dni. Ponadto wspieramy rozwój infrastruktury dla pojazdów elektrycznych, komunikacji miejskiej i aglomeracyjnej. Każdego roku budujemy kilkanaście kilometrów nowych dróg rowerowych – dodaje Katarzyna Szymczak-Pomianowska.