Pierwsze wydarzenie z cyklu „Spotkajmy się przy Banku Słoików” odbyło się 7 sierpnia przy wejściu do ROD „Różanecznik”.
Kolejne spotkania są planowane na:
- 21 sierpnia w godz. 10:00-13:00 na terenie ROD „Malina”,
- 28 sierpnia w godz. 10:00-13:00 przy Pasażu Zielińskiego.
Galeria zdjęć
Głównym pomysłodawcą i organizatorem wydarzenia jest Ekosystem, a partnerem Wydział Klimatu i Energii w Departamencie Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Ważne rozmowy na ważne tematy
Wydarzenie „Spotkajmy się przy Banku Słoików” było okazją, by porozmawiać z ekspertami z obu wspomnianych instytucji m.in. o segregacji odpadów, idei less i zero waste oraz o innych ważnych sprawach.
Zofia Nocoń, specjalistka do spraw edukacji w Ekosystemie, była w stanie odpowiedzieć na każde pytanie dotyczące segregowania odpadów. Z kolei Marka Kołodziejczaka z Wydziału Klimatu i Energii w Departamencie Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia można było wypytać m.in. o wszystko, co dotyczy Mapy Wrocław Nie Marnuje (piszemy o niej niżej).
Uczestnicy spotkania mogli przy okazji odebrać kompost wyprodukowany z wrocławskich odpadów zielonych.
– Wykorzystam go do domowych roślin, bo kocham kwiaty i mam ich dużo – mówi Kazimierz Wiśnik, mieszkaniec okolicy.
Były również drobne upominki, np. długopisy i lunchboxy albo małe pakieciki z igłą i nitką, a także materiały edukacyjne, np. przeznaczony dla dzieci „Ekologiczny elementarz SZOPika” i książeczkę z łamigłówkami, krzyżówkami i przepisami dla seniorów.
Ubrania, książki i plony też mogą mieć drugie życie
W ramach „Spotkania przy Banku Słoików” można było przynieść niepotrzebne ubrania i skorzystać z jednej z dwóch opcji:
- zostawić je na tzw. wieszaku ostatniej szansy,
- zanieść do zaparkowanego w pobliżu samochodu SZOT, czyli Samochodu Zbierającego Odzież i Tekstylia.
– Do SZOT-a można przynieść każdy ciuch w każdym stanie, a także wszelkie inne tekstylia: obrusy, pościel, firany – przypominał Mariusz Puczak, kierowca Ekosystemu.
Na co dzień na ROD „Różanecznik” można natomiast wymieniać się plonami i książkami w punkcie bookcrossingowym.
Uważam, że takie wymiany - słoików, ubrań, książek i nie tylko - to bardzo dobry pomysł, bo daje się rzeczom drugie życie, a dzięki temu nie rosną góry śmieciDorota Sawicka, mieszkanka okolicy
Mapa Wrocław Nie Marnuje
Wydarzenie „Spotkajmy się przy Banku Słoików” było także okazją do zaprezentowania Mapy Wrocław Nie Marnuje - interaktywnego narzędzia pozwalającego sprawdzić, gdzie we Wrocławiu można oddać, wymienić lub naprawić nasze rzeczy, a także inne miejsca związane z ideą less waste i zero waste.
Na Mapie Wrocław Nie Marnuje można znaleźć m.in. jadłodzielnie, punkty wymiany plonów, lodówki społeczne, pchle targi i wiele innych miejsc, w których można na co dzień oddawać, wymieniać albo naprawiać swoje rzeczy. Są tam także informacje o miejscach zbiórki elektroodpadów oraz samochodach SZOP i SZOT.Marek Kołodziejczak z Wydziału Klimatu i Energii w Departamencie Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia
Pusty słoik na pewno się komuś przyda
Podczas wydarzenia działał także Bank Słoików - regał, na którym można zostawiać niepotrzebne słoiki albo je stamtąd zabierać. Inicjatywa wpisuje się w kampanię Wrocław nie marnuje, promuje ekologiczny styl życia, ogranicza marnotrawstwo oraz propaguje ideę less waste, czyli ograniczania wytwarzania odpadów.
Jakie słoiki można oddawać do banku?
– Po ogórkach, po pomidorach, po papryce, po sałatkach różnych, po burakach, dżemie – wylicza jedna z mieszkanek Różanki, która już z takich wymian korzystała. – Bo po co je wyrzucać do śmieci, skoro mogą jeszcze się komuś przydać?
Cytowany już Kazimierz Wiśnik słoiki na wymianę przynosi na ROD „Różanecznik” regularnie. – Bardzo ładnie znikają – mówi. – Odstawiam je przed szóstą, jak idę na działkę, a jak wracam o ósmej czy dziewiątej, to już ich nie ma.
Podczas spotkania przy ROD „Różanecznik” na regale ze słoikami pojawiły się także… charakterystyczne kubki do yerba mate. Przyniósł je mieszkający w okolicy pan Jarek, więc i na nie znalazło się miejsce. Bo dlaczego nie, skoro ktoś może chcieć je stamtąd zabrać?