1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Sezon ogórkowy we wrocławskich gazetach pół wieku temu

Nosiło się wtedy dzwony i robione na szydełku kostiumy kąpielowe, a przebojem „Lata z radiem” była „Paskuda” – śpiewana przez Edwarda Hulewicza piosenka o potworze z Zalewu Zegrzyńskiego. O czym pisała wrocławska prasa latem 1976 roku?

Reklama

W połowie wakacji w 1976 roku cukier wciąż jeszcze nie był na kartki (zaczęto go reglamentować w sierpniu), ale nadal doskonale pamiętano zapowiedź drastycznych podwyżek produktów spożywczych i to, co po niej nastąpiło: falę strajków i demonstracji ulicznych nazywanych dziś Wydarzeniami Czerwcowymi (odbywały się także we Wrocławiu na znak poparcia dla robotników protestujących w Radomiu i Ursusie). Było dramatycznie, bo uczestników objęto represjami, jednak życie – jak to życie – toczyło się nadal. 

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Słowo Polskie</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Słowo Polskie

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Wiecz&oacute;r Wrocławia</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Wieczór Wrocławia

O czym latem w 1976 roku pisały wrocławskie gazety,  „Wieczór Wrocławia”, „Słowo Polskie” i „Gazeta Robotnicza”? Wybierzcie się z nami w krótką podróż w czasie.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku,Wiecz&oacute;r Wrocławia</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku,Wieczór Wrocławia

Maluchy na barkach, krowy w mieście i problem grabarza - wiadomości lokalne

Na przełomie lipca i sierpnia 1976 wrocławskie gazety sporo pisały o upałach, tyle że te upały nie były takie jak dzisiaj: w połowie wakacji termometry pokazywały temperaturę  do 29°C, a nie grubo powyżej 30°C.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Słowo Polskie</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Słowo Polskie

Poza tym można było dowiedzieć się, że:

  • Do Wrocławia przypłynęły Odrą na pokładach barek maluchy, czyli Fiaty 126 p. Wrocławski Port Miejski miał w tym kwartale przyjąć łącznie 700 Fiatów 126p i 830 Syrenek.
  • Na terenach rekreacyjnych na Biskupinie pasły się stada krów. Dorodne byczki widywano także na trawnikach w Parku Szczytnickim, a cztery jałówki dostrzeżono na łąkach koło Mostu Warszawskiego. Prasa lokalna pytała, czy krów należy spodziewać się w Rynku.
  • Wrocławskie „zebry” szybko się ścierały. Zapowiadano, że sytuację poprawią masy termoplastyczne.
  • Tramwaje jeździły z prędkością 13,6 na godzinę, a Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne borykało się niedoborem taboru tramwajowego.
  • W Rynku parkowało (jak zawsze – podkreśla prasa) dużo samochodów z rejestracją krajową i zagraniczną.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Wiecz&oacute;r Wrocławia</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Wieczór Wrocławia

  • Trzonolinowiec u zbiegu ulic Kościuszki i Dworcowej z zewnątrz był już gotowy.
  • W sierpniowym repertuarze wrocławskich kin miało się pojawić 15 filmów, głównie rozrywkowych. Wśród nich była komedia Stanisława Barei „Brunet wieczorową porą” oraz arcydzieło „Chinatown” Romana Polańskiego.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Wiecz&oacute;r Wrocławia</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Wieczór Wrocławia

  • W Pracowniczych Ogródkach Działkowych „Piast” rozpoczął się pierwszy turnus wypoczynku dla seniorów.
  • W zakładach Archimedes powstała druga po Hutmenie galeria sztuki. Na jesień zapowiadano otwarcie kolejnej, w Pafawagu, w dodatku ruchomej – dzieła sztuki miały wędrować z jednej fabrycznej hali do drugiej.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku,Wiecz&oacute;r Wrocławia</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku,Wieczór Wrocławia

  • Na Wzgórzu Partyzantów otwarto nowy bar „Na krużganku” zbudowany w góralskim stylu. „W barze znajduje się wojskowa kuchnia polowa, a jej specjalnością będzie grochówka gotowana przez wojskowego kucharza” - donosi prasa.
  • Na Ostrowie Tumskim panowały egipskie ciemności. Prasa zapowiadała powrót zdemontowanych gazowych latarni.
  • W wydziale Kultury Fizycznej i Turystyki Urzędu Wojewódzkiego i Miasta Wrocławia wyczerpano limity na przydział dewiz na indywidualne wyjazdy do krajów kapitalistycznych i Jugosławii.
  • Nie trzeba się bać ogni św. Elma, które pojawiają się na Śnieżce przed burzą.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza

  • Grabarz Klemens J. sądził się z pracodawcą w jednym z wrocławskich sądów z powodu niesłusznego, jego zdaniem, zwolnienia z pracy. Pił, uwięził dyrektora w jego własnym gabinecie z warczącym psem, pochował w cudzym rodzinnym grobowcu nieboszczyka, który do tej rodziny nie należał, ale i tak czuł się pokrzywdzony.
  • We Wrocławskim Centrum Komputerowym Systemów Automatyki i Pomiarów Mera-Elwro zużywa się rocznie ok. 100 kg złota najwyższej próby. To ilość wystarczająca na zrobienie 10 tys. pierścionków.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza

  • We wrocławskim USC odbył się wyjątkowy ślub: państwo młodzi i ich goście mieli na sobie najróżniejsze przebrania. Jak pisała prasa, życzenia składali m.in. Japończycy, Arabowie, Turcy. Barwny korowód ruszył na plac 1 Maja, gdzie czekały już tramwaje „Jaś” i „Małgosia”. Towarzystwo przejechało na przystań Zwierzyniecką, gdzie nastąpiła przesiadka na statek.

Hippisi w… czołgu

Sprawdziliśmy tylko prasę z połowy lata. Maciej P. Puchała, dziennikarz motoryzacyjny, przeczytał więcej numerów z 1976 roku, a do tego zapiski milicjantów jednego z wrocławskich komisariatów. I oto, co m.in. znalazł:

  • Milicja odkryła melinę hippisów w… lewym czołgu przy Al. Armii Radzieckiej.
  • Szermierzowi skradziono szpadę, zamieniając ją na milicyjną pałkę, co było nawiązaniem do wydarzeń w Radomiu i Ursusie.
  • W knajpie „Darzbór” przy telewizji sprzedawano nielegalny bimber, którym zatruł się podczas kontroli milicjant.
  • Przy Ogrodzie Botanicznym po zmroku złapano złodzieja cebuli, ładującego łup przez ogrodzenie do prywatnego samochodu marki Żuk.

Autor tej kolekcji zapowiedział, że mnóstwo podobnych informacji zamieści w książce „Breslau po polsku, czyli w oparach ropy, Odry i grochówki”.

Gdy jest upał, nie kupisz „zimnych nóżek”

We wrocławskiej prasie narzekano na to, że dworcowa gastronomia nie rozpieszcza podróżnych, budki z napisem „Polecamy kiełbaski i kurczaki z rożna” tak naprawdę proponują mięso z patelni elektrycznej, a w barach, np. w „Misiu”, „Wikingu” i „Wzorowym” nie widać, że sezon na warzywa jest w pełni. „Warto zajrzeć do książki kucharskiej” – radziła jedna z gazet.

Narzekania, czasem dość dowcipne, były też w listach od czytelników, np. o tym, że gdy są upały, ze sklepów znikają wszystkie towary, których nazwy kojarzą się z chłodem, nawet „zimne nóżki”.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza

Był również problem ze „Szczękami”.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza

W „Wieczorze Wrocławia” była rubryka  „Jedziemy na wakacje cudzym samochodem” – osoby, które miały wolne miejsca, a wybierały się np. nad morze, ogłaszały to i można było się z nimi zabrać – taki BlaBlaCar sprzed 50 lat.

Były – oczywiście! – także ogłoszenia. Można było przeczytać, że ktoś zostawił w taksówce suknię wieczorową niebieską (za zwrot obiecano nagrodę), a Operetka Dolnośląska we Wrocławiu chciała zakupić pióra strusie i zrobione z nich wachlarze.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku,&nbsp;Słowo Polskie</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Słowo Polskie

Wrocławska prasa publikowała też powieści w odcinkach, np. latem 1976 czytelnicy „Wieczoru Wrocławia” mogli czytać „Pastę do zębów”  Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego.

Jajecznica z 70 tys. jaj, czyli wiadomości z kraju

W lokalnej prasie dużo miejsca poświęcano wydarzeniom z kraju. Politykę zostawmy w spokoju. Poza nią i na przełomie lipca i sierpnia najbardziej oczywistym tematem były żniwa. Co poza tym?

  • Latem 1976 roku Polacy czekali na nowe filmy, m.in. „Czterdziestolatka” i „O7 zgłoś się”.
  • Prawie 20 tys. osób podróżowało po kraju autostopem, w tym – jak podaje prasa – sporo obcokrajowców, m.in. z Belgii, USA i Hiszpanii. Najstarszym autostopowiczem był 94-letni dr Aleksander Melech z Bydgoszczy. Wrocławianin, Ryszard Niwiński, był od niego zaledwie 5 lat młodszy.
  • W Zamościu z przyczepy ciężarówki wypadło 70 tys. jaj, tworząc na jezdni gigantyczną jajecznicę.
  • Trzej młodzi krakowianie w dwóch Fiatach 126p wyruszyli w swoich maszynach na wyprawę dookoła świata.
  • Latem 1976 był w Polsce wyjątkowy urodzaj czarnych jagód. „Codziennie skupuje się w całym kraju ponad 200 ton tych smacznych owoców”.
  • Spółdzielnia Inwalidów „Częstochowianka” z Częstochowy, należąc do czołowych producentów parasoli, miała w swojej ofercie… wigwamy i eksportowała je do Finlandii, Danii, Holandii, Szwecji i Kanady.

Potwór z Loch Ness, rekiny i inne wiadomości ze świata

Nie brakowało także wiadomości ze świata, i to nie tylko politycznych i na temat katastrof.

Latem 1976 roku najwięcej się pisało o Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Montrealu (wycinki - także na ten temat -  znajdziecie w galerii zdjęć). Czytelnicy wrocławskiej prasy dowiedzieli się również, że:

  • Mars jest czerwony. Pojawiły się pierwsze zdjęcia z pokładu sondy kosmicznej Viking 1.
  • Nauka i technika są na tropie potwora z Loch Ness.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Gazeta Robotnicza

  • Powrót King-Konga. „Najsłynniejsze monstrum kina, goryl King-Kong zmartwychwstanie i to w dodatku w technikolorze (…) W zdjęciach kręconych w Kalifornii weźmie udział 12-metrowa makieta goryla o wadze 1,5 tony”
  • Ameryka jest okropna. „Nowy Jork. Dzieci ze slumsów na Manhattanie bawią się wśród sterty śmieci – tutaj brak terenów zabawowych”.
  • Żołnierze Bundeswehry nie będą mogli nosić kolczyków, bo to „przynosi poważną ujmę siłom zbrojnym RFN”.
  • Postrachem plaż brytyjskich stały się tego lata… rekiny, których na ogół się tam nie widuje. Pojawiły się, bo z powodu upałów, które nagrzały wody północnego Atlantyku.
  • Na najmodniejszych plażach świata królują ażurowe kostiumy.

<p>Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Wiecz&oacute;r Wrocławia</p> fot. Beata Turska
Wrocławska prasa z lat siedemdziesiątych XX wieku, Wieczór Wrocławia

Chcecie poczytać dawne artykuły, ogłoszenia drobne i reklamy? Zajrzyjcie do naszej galerii:

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama