O tej bulwersującej sprawie informowaliśmy już w naszym portalu. W skrócie: 3 stycznia 2026 z jednego z mieszkań w kamienicy na Rakowcu, pracownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu w asyście policji zabrali 9 psów, które żyły tam w straszliwych warunkach. Były zaniedbane, niektóre z nich wychudzone, inne pogryzione. Nic nie wskazuje na to, by w ogóle wychodziły na spacer.
W mieszkaniu nie było ludzi. O tym, że konieczna jest interwencja, poinformował policję któryś z sąsiadów, zaalarmowany przez wydobywający się z mieszkania fetor.
Sprawą zajęła się Komenda Policji Wrocław-Rakowiec pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Wrocławia Krzyki-Wschód.
Jeszcze potworniejszy ciąg dalszy
Dziś okazało się, że ma ona jeszcze bardziej koszmarny ciąg dalszy.
"Napisaliśmy Wam o żywych psach, które udało się zabezpieczyć i przywieźć do naszego Schroniska. Nie mniej jednak w mieszkaniu były również zwłoki zwierząt w stanie zaawansowanego rozkładu, zamknięte w workach w szafie. Co najmniej 4 ciała. Dodatkowo znaleziono narzędzia: siekierę i piłę, którą zabezpieczyli technicy. Zwierzęta przekazaliśmy na sekcję" – informuje w opublikowanym dziś oświadczeniu Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.
- "Zwierzętom życia nie zwrócimy. Jedyne, co nam pozostało, to zadbanie o te, które przeżyły i współpraca ze służbami. Wiara czy nadzieja, że przestępstwo zostanie nazwane po imieniu, a sprawcy otrzymają surowy wyrok."
Podejrzani zatrzymani w Poznaniu
W swoim oświadczeniu Schronisko poinformowało również o zatrzymaniu podejrzanych o znęcanie się nad zwierzętami.
– Udało się to dzięki skutecznej współpracy wielu osób. Siła internetu jest ogromna, ale również odwaga zgłaszających zasługuje na pochwałę – podkreśla Schronisko.
Potwierdzam: dziś rano policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych w tej sprawie. Do zatrzymania doszło w Poznaniu. Na razie nie mogę powiedzieć nic więcej, ponieważ czynności wciąż trwają, podejrzanym nie przedstawiono jeszcze zarzutów, a prokuratura nie zdążyła się zapoznać z materiałami.Podkom. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu