WROCŁAW Budują Centrum Rekreacji Osiedlowej i Pomocy Powodziowej

  1. wroclaw.pl
  2. Zielony Wrocław
  3. Aktualności
  4. Likaon Eddie został przyjęty do stada jak król

6-letni likaon Eddie przyjechał do wrocławskiego ogrodu zoologicznego z Safari Park Dvůr Králové w Czechach.

Zobacz na filmie przygotowanym przez wrocławskim zoo, jak opowiada o nich Julia Balcerowska, opiekunka z Sekcji Zwierząt Drapieżnych.

Jak informuje zoo, wszystko przebiegło bardzo sprawnie: Eddie szybko wyszedł ze skrzyni transportowej i niemal natychmiast poznał Kamari i Nandi – siostry przyrodnie, które w 2024 roku przyjechały do Wrocławia z Danii.

Cała trójka była do siebie nastawiona entuzjastycznie, dlatego opiekunowie zdecydowali, że niemal z marszu mogą się znaleźć na wspólnym wybiegu.

Śpią przytulone, wszędzie chodzą razem, praktycznie nie odstępują się na krok. Nawet po krótkiej rozłące na czas karmienia (samiec jada osobno) witają się z ogromną radością: oblizują sobie nawzajem pyski, obwąchują się, radośnie popiskują. Cieszą się podobnie jak psy, tylko nie merdają ogonami.
Kamil Guzik, opiekun w Sekcji Ssaków Drapieżnych

Kopią, wąchają cynamon i... ćwierkają

Co jeszcze porabiają nasze likaony?

Uwielbiają kopać – mówi Kamil Guzik. Jeśli cokolwiek zmienimy przy ich norach, rozkopują to i wszystko robią po swojemu: przestawiają wejścia, gdzie indziej budują przejścia itd. Mają też szczególny stosunek do ogrodnictwa: cokolwiek próbowaliśmy posadzić, wylegiwały się na sadzonkach. Udało się dopiero z dużymi roślinami.

W ramach tzw. enrichmentu, czyli wzbogacania środowiska, opiekunowie dostarczają im różnych atrakcji, np. zapachowych.

Rozkładamy im na wybiegu worki jutowe wypełnione wełną wielbłądów, alpak i owiec.  Szukają ich, a potem je obwąchują, tarzają się w nich, noszą w zębach. Lubią też cynamon i inne aromatyczne przyprawy.

Opiekunowie liczą na to, że z czasem pojawią się szczenięta. Na razie po prostu cieszą się z tego, że zwierzęta w pełni się akceptują.

Który to Eddie?

Wybieg likaonów mieści się w pobliżu nowej Lwiarni. Jak odróżnić Eddiego od samic, a samice od siebie nawzajem?

Oto nasza ściąga:

  • Eddie ma najjaśniejszą – płową, czy wręcz rudawą – sierść i niewiele koloru czarnego na grzbiecie.

–  To najjaśniejszy likaon, jakiego kiedykolwiek widziałem – mówi Kamil Guzik.

<p>Likaon - samiec Eddie</p> ZOO Wrocław
Likaon - samiec Eddie

  • Kamari ma cały czarny pysk – jej „kaganiec” sięga oczu. 

<p>Likaon - samica Kamari</p> ZOO Wrocław
Likaon - samica Kamari

  • Nandi ma obwódki przypominające okulary i jaśniejsze czoło.

<p>Likaon - samica Nandi</p> ZOO Wrocław
Likaon - samica Nandi

Obserwując je na wybiegu, warto też zwrócić uwagę na wydawane przez nie odgłosy.

–   Nie szczekają jak psy, raczej ćwierkają jak ptaki i popiskują – mówi opiekun i dodaje, że to jeden z najciekawszych gatunków: interakcje likaonów można obserwować godzinami.

Pochodzą z Afryki, są zagrożone wyginięciem

Likaony żyją w naturze głównie na obszarach otwartych równin i rzadkich lasów Afryki Subsaharyjskiej. Kiedyś ich zasięg był o wiele większy. Niestety są zagrożone wyginięciem, głównie z powodu utraty i fragmentacji siedlisk, a także dlatego, że choć łatwo je odstraszyć, ludzie je zabijają m.in. z obawy o swoje zwierzęta hodowlane.

Opiekują się słabszymi, dzielą jedzeniem

Likaony to wyjątkowe zwierzęta. Żyją w grupach rodzinnych do 40 osobników i tworzą bardzo silne więzi: nie tylko wspólnie polują (i świetnie przy tym współpracują), ale też dzielą się jedzeniem, a nawet opiekują się słabszymi i chorymi członkami stada. Maluchami, które żywią się już nie tylko mlekiem mamy, zajmuje się całe stado

Co jeszcze warto o nich wiedzieć?

  • Bywają mylone z hienami (mają podobne ubarwienie).
  • Łaty na ich ciele tworzą unikalny wzór, inny u każdego osobnika. Są niepowtarzalne jak nasze odciski palców.
  • Noszą „kaganiec” – w każdym razie tak wygląda z daleka czarna końcówka ich pysków.
  • Mają duże okrągłe uszy, które służą im nie tylko do słuchania, ale także do oddawania nadmiaru ciepła. Za ich pomocą się chłodzą.
  • Czasem wyglądają na nieco wyleniałe. To zupełnie normalne i nie świadczy o ich kiepskim stanie. Nie mają podszerstka (w klimacie, z którego pochodzą, nie był potrzebny), a ich sierść bywa nierówna i rzadsza niż np. u wilków.
  • Są bardzo skutecznymi myśliwymi. Choć są filigranowe, mają potężne szczęki, które pozwalają jak miażdżyć kości nawet całkiem sporych zwierząt, np. antylop gnu. Ale nie zabijają więcej zwierząt, niż są w stanie zjeść.
  • Są świetnymi sprinterami. Potrafią biec z prędkością do 60 h na godzinę.
  • Komunikują się na wiele fantastycznych sposobów: mową ciała, np. trącaniem, pozycją ciała, ułożeniem uszu i ogona, najróżniejszymi dźwiękami. To bardzo rozbudowany język.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama