wroclaw.pl strona główna

WAŻNE Nowy przebieg A4. Autostrada będzie dalej od Wrocławia

  1. wroclaw.pl
  2. Zielony Wrocław
  3. Aktualności
  4. „Uczymy go, jak żyć, mamy już ustalonego sprawcę” Ciąg dalszy historii psa z pralki

Pamiętacie psa uwięzionego w bębnie starej, zdezelowanej pralki, którego przypadkowo odnalazła w lesie w Łęgu niedaleko Jelcza-Laskowic mieszkanka okolicy? „Uczymy go, jak żyć i mamy już ustalonego sprawcę” – informuje wrocławska Ekostraż, która zaopiekowała się zwierzęciem.

Reklama

O psie, znalezionym w bębnie starej pralki pisaliśmy już w naszym portalu.

Ekostraż, która zajęła się uratowanym psiakiem, nie miała wątpliwości, że zwierzę zostało umieszczone w pralce celowo, a sprawca skazał je w ten sposób na pewną śmierć: bęben urządzenia był nakryty ciężką płytą, więc pies nie mógłby znaleźć się w środku w żaden inny sposób, nie był także w stanie wydostać się z niego o własnych siłach. Odchody, które znaleziono w bębnie, świadczą o tym, że spędził w pułapce kilka dni. Został uratowany przypadkiem, przez spacerującą po lesie kobietę.

Jest skrajnie wychudzony i przerażony

Pies – jak się okazał szczeniak w trakcie wymiany zębów mlecznych na stałe – trafił do weterynarza.

– Robimy wszystko, żeby wychudzony przerażony piesek wreszcie pewnie - jako partner człowieka – stanął na czterech łapach – informuje Ekostraż na swoim profilu w mediach społecznościowych. – Jest bardzo wychudzony i skrajnie przerażony. Boi się człowieka, jego wzroku, dotyku, bliskości. Sika ze strachu i wtedy wpada w jeszcze większe przerażenie. Jesteśmy pewni, że nigdy w swoim krótkim życiu nie zaznał ciepła i serdeczności ze strony człowieka.

Właściciel i sprawca staną przed prokuratorem

Za pomoc w odnalezieniu właściciela Ekostraż wyznaczyła nagrodę – 5 tysięcy złotych. Teraz informuje, że ma już dane nie tylko osoby, do której zwierzę należało, ale i sprawcy jego porzucenia.

Obiema tymi osobami zajmie się prokuratura. Piszecie, że niestety mamy rację, że pies nigdy nie był dobrze traktowany. Wskazujecie, że pies był wielokrotnie bity na oczach ludzi - niestety wtedy zostawiliście te obserwacje dla siebie samych. Wiemy również, że sprawca w piątek chwalił się, że "musi coś zawieźć do Łęgu". No i zawiózł. Małego przerażonego pieska, którego następnie zwyrodniale uwięził w starej pralce. Na pewną śmierć. Z drugiej strony wraz z prawnikami z Olesiński & Wspólnicy szykujemy się na batalię prawno-karną w tej sprawie. Żeby sprawiedliwości stało się zadość.
Ekostraż

Możesz pomóc

Ratowanie psa, a także działania Ekostraży mające na celu pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności można wesprzeć, wpłacając pieniądze na konto tej organizacji: EKOSTRAŻ, 78 1540 1030 2103 7774 4098 0001 a także biorąc udział w zbiórkach (informacje w poście Ekostraży na Facebooku).

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama