Głównym bohaterem jest Rysownik, który otrzymał osobliwe zaproszenie do zamieszkania w założonym u podnóża Himalajów tajemniczym Państwie Snu.
To miejsce, w którym osoby niedopasowane do współczesnej rzeczywistości mogą realizować swoje marzenia. Czy spełni się wyobrażenie bohaterów o życiu w świecie, którego już nie ma i w którym postęp ich nie ogranicza?
Alfred Kubin - prekursor surrealizmu
Przedstawienie powstaje na podstawie książki „Po tamtej stronie” – jedynej powieści napisanej przez malarza Alfreda Kubina. Nazywany „austriackim Goyą” artysta to jeden z najsłynniejszych twórców symbolizmu i prekursor surrealizmu. Kubin zasłynął jako autor rysunków i grafik pokazujących świat pełen grozy i infernalnych wizji.
W napisanej przez niego powieści zafascynowała Michała Kmiecika pozaginana rzeczywistość.
Do końca nie wiadomo, czy jej tytuł odnosi się do Państwa Snu, czy do naszego świata. Ten utwór jest tak pojemny, wieloznaczny i różnorodny, że siłą rzeczy spektakl będzie tylko jego interpretacją - wycinkiem bądź zbiorem wycinków ze znacznie większej całości.Michał Kmiecik, autor adaptacji, reżyser
Świat w stanie rozkładu
W przedstawieniu gra 17 osób i część z nich wciela się w więcej niż jedną postać. Zarówno powieść jak i spektakl są gatunkowo zróżnicowane. Raz to komedia pomyłek, a innym razem surrealistyczna opowieść. Czasem przemienia się w dramat rodzinny, ale potem robi się onirycznie i groźnie.
Scenograf Szymon Szewczyk dodaje, że w trakcie spektaklu Państwo Snu ulega powolnemu rozkładowi.
To świat, który jest stary. W przedstawieniu pojawią się stare meble i tapety. Scenografia ma zbudować nastrój niepewności, sugerujący, że znajdujemy się w miejscu, które zmierza do katastrofy. To tło dla dziwnych relacji, które tworzą się między bohateramimówi Szymon Szewczyk.
- Osoby, które przyjeżdżają do Państwa Snu mogą w pewnym sensie wymyślić swoją tożsamość na nowo. Każda z nich myśli, że dostanie tam nową szansę i lepsze życie, a tak naprawdę role i klasy społeczne zostały jasno określone. Ten świat jest niekonsekwentny ze względu na zgrzyt między tym, jak bohaterowie wyglądają, a jak państwo zostało skonstruowane przez jego władcę, Paterę - mówi Natalia Burzyńska, autorka kostiumów.
Galeria zdjęć
Kostiumolożka najwięcej inspiracji czerpała z mody z połowy XX wieku. Muzyką z tamtego okresu inspirował się także kompozytor, Wojciech Kucharczyk.
W spektaklu pojawią się nawiązania zarówno do muzyki popowej, jak i do mainstreamowego popu, w którym wykorzystywana jest orkiestra. Zależało mi, żeby połączyć para-orkiestrowe motywy ze smyczkamimówi kompozytor.
- Nie zabraknie też surf-rocka, po który rzadko sięga się w polskim teatrze. Jednym z wiodących instrumentów będzie fagot i razem z surf-rockową gitarą zbudują łuk między różnymi światami, które spotykają się w Państwie Snu - dodaje.
Między grozą a szczęściem
Michał Kmiecik podkreśla, że to opowieść przefiltrowana przez jego wrażliwość i przez to, jak rozumie tę historię.
- Postawiłem sobie za cel, żeby wprawić ten świat w ruch tak, żeby każdy mógł zinterpretować go po swojemu. Pamiętam moje pierwsze rozmowy z aktorami. W zależności od tego, kto jaką ma postać, okazywało się, że dla jednych Państwo Snu jest miejscem strasznym, a dla innych takim, w którym można osiągnąć szczęście i realizować się w taki sposób, jaki nie byłby możliwy w naszym świecie – dodaje reżyser. - Czuję, że moim zadaniem jest zadbać o to, żeby obie te perspektywy były równie wiarygodne.
W spektaklu zobaczymy m.in. Mariusza Bąkowskiego, Dominikę Probachtę, Miłosza Pietruskiego, Tadeusza Ratuszniaka, Beatę Rakowską, Macieja Tomaszewskiego.
Premierowy set spektaklu „Państwo Snu” w reż. Michała Kmiecika: 9, 10, 12, 13 i 14 maja na Dużej Scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego.
Źródło: materiały prasowe