wroclaw.pl Kulturalny Wrocław - najważniejsze informacje o kulturze Kultura logo
Pogoda we Wrocławiu temperatura powietrza wynosi 24°C
Link do portalu wroclaw.pl
Aby wyświetlić zawartość strony, zaakceptuj pliki cookie
Reklama

Belgowie kręcą we Wrocławiu ekranizację znanej powieści Jeroena Olyslaegersa. Zdjęcia na ulicach i w pałacu

Magdalena Talik,
Pałac Wallenberg-Pachalych przy ul. Szajnochy zagra posterunek policji fot. Marek Księżarek
Pałac Wallenberg-Pachalych przy ul. Szajnochy zagra posterunek policji

Stolica Dolnego Śląska będzie Antwerpią w latach 40. XX wieku w filmie „Wil” flamandzkiego reżysera Tima Mielantsa. Obraz, który będzie kręcony m.in. we Wrocławiu i w Legnicy, jest ekranizacją bestsellerowej powieści Jeroena Olyslaegersa. Jej głównym bohaterem jest Wilfred Wils, asystent oficera policji podczas II wojny światowej. Film ma trafić do kin w 2023 roku, a zaraz potem na platformę Netflix.

Reklama

Filmowcy z Belgii zachwyceni Wrocławiem

Tim Mielanst (reżyserował m.in. seriale „The Peaky Blinders”, „The Terror”) i jego współpracownicy – operator Robrecht Heyvaert i scenograf Bart Van Loo są zachwyceni Wrocławiem. Miasto odkrył dla tej produkcji Van Loo, bo studiuje tu jego bratanek, który podesłał wujkowi fotografie. Dziś filmowiec jest zadowolony, bo szukał lokacji najpierw w Bułgarii, potem Rumunii, ale ostatecznie dopiero architektura i klimat Wrocławia okazał się idealny, aby „zagrać” flamandzką Antwerpię.

Wiedzieliśmy, że kręcimy film o Antwerpii z okresu II wojny światowej, ale obecnie ulice Antwerpii są bardzo nowoczesne, starsze budynki poznikały, więc zastanawialiśmy się, co robić. Poza tym wiele filmów powstaje w historycznych budynkach, ale one nie są częścią danej ulicy, więc trudno poczuć, że jesteś naprawdę w konkretnym mieście, z jego ulicami etc. Pomyśleliśmy, że może lepiej pojechać do starszego miasta i zrobimy zdjęcia, a typowe budynki z Antwerpii wykreujemy już w postprodukcji.
Bart Van Loo, scenograf filmu Wil

Tim Mielants też nie ukrywa zachwytu nad miastem. 

Obejrzałem zdjęcia Wrocławia i od razu się zakochałem. Kocham autentyczność, a miasto jest bardzo malownicze.
Tim Mielants, reżyser filmu Wil

Operator Robrecht Heyvaert tłumaczy, że ekipa rozglądała się za miastami w regionie, szukając starszych budynków, ulic, które będą przypominały trochę Belgię, albo starsze europejskie miasta.

Znaleźliśmy ładne zabytkowe budynki i ulice, na których możemy kręcić, bo wyglądają jak te z Belgii w 1942 roku. Kręcimy też wnętrza w centrum Wrocławia i zdjęcia w plenerze.
Robrecht Heyvaert, operator filmu Wil

Wszystko po to, by jak najwierniej pokazać historię z bestsellerowej, a wydanej sześć lat temu powieści „Wil” flamandzkiego pisarza Jeroena Olyslaegersa, która zdobyła w Belgii kilka znaczących nagród, a jej przekład na język angielski zyskał uznanie recenzentów dziennika „The Times”.  

W liście intencyjnym prezydent Jacek Sutryk napisał, że ma nadzieję, że na ulicach Wrocławia powstanie trzymający w napięciu, równie jak powieść, fabularny dramat wojenny stawiający uniwersalne pytanie: co jest „dobre”, a co „złe”, gdy priorytetem staje się przetrwanie.  

Dwóch przyjaciół w czasie II wojny światowej 

Film jest oparty na książce i przedstawia losy dwóch młodych chłopaków, którzy dopiero ukończyli Akademię Policyjną, a akcja rozgrywa się podczas niemieckiej okupacji.

Podczas niemieckiej okupacji mają wypadek - muszą towarzyszyć feldgendarmowi, który przez przypadek umiera. Aby przetrwać jadą do swoich rodzin. Rodzice jednego działają w ruchu oporu, a drugiego są okupantami. Właściwie opowiadamy historię, jak chłopcy przez to przeszli i czy jest możliwe, aby pozostali przyjaciółmi. Jak dwóch chłopaków przetrwało piekło II wojny światowej. Przyszło im żyć w spolaryzowanym świecie, ale to też może być echo czasów, w jakich obecnie żyjemy i tego, przez co przechodzimy.
Tim Mielants, reżyser filmu Wil

W głównych rolach wystąpią Stef Aerts i Matteo Simoni, wschodzące gwiazdy belgijskiego kina. 

Filmowcy na Szajnochy, Jagiellończyka, Niemcewicza

Zdjęcia we Wrocławiu i w Legnicy są właśnie realizowane. We Wrocławiu filmowcy pracują na ul. Szajnochy i w pałacu Wallenberg-Pachalych do czwartku 30 czerwca, a następnie pojawią się przy Jagiellończyka/Niemcewicza. Potem ekipa pojedzie do Legnicy (zdjęcia powstawać będą w dzielnicy Zakaczawie). W finałowej scenie filmu „zagrają” też pociągi z Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej. 

Jestem przekonany, że dzięki okazanemu wsparciu Wrocław zyska kolejnych ambasadorów, promujących nasze miasto jako przestrzeń atrakcyjną artystycznie i filmowo, a także kojarzoną z gościnnością, życzliwością i profesjonalną pomocą.
Prezydent Jacek Sutryk

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Zobacz więcej wiadomości portalu wroclaw.pl Więcej wiadomości portalu wroclaw.pl Wróć na portal wroclaw.pl Logo wroclaw.pl