We wtorek, od rana tworzą się korki na ul. Legnickiej w stronę centrum. Ruch pojazdów odbywa się bardzo powoli od skrzyżowania ulic Lotniczej i Na Ostatnim Groszu. Wszystko z powodu remontu nawierzchni drogi na ul. Legnickiej - od ul. Kwiskiej do ul. Małopanewskiej.
W nocy robotnicy usunęli górną warstwę nawierzchni. Od rana nie są tam prowadzone prace, ale kierowcy widząc ustawione słupki ostrzegawcze, którymi odgrodzono wystające studzienki, zwalniają i tworzy się korek.
– To są prace wykonywane w ramach tak zwanych „szybkich remontów”, a więc prowadzonych tylko w nocy od godziny 22 do 5 rano – tłumaczy Ewa Mazur, rzecznik Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu.
W piątek planowane jest zakończenie prac. Po tygodniu, ze względów technologicznych wcześniej nie można, będą malowane tam pasy na jezdni.
To nie koniec tzw. „szybkich remontów”. W nocy z czwartku na piątek prowadzone będą prace na ul. Obornickiej. Na wysokości jednostki wojskowej remontowane będą nawierzchnie na jezdniach w dwóch kierunkach. Ruch będzie się odbywał wahadłowo. Zakończenie zaplanowano w nocy z niedzieli na poniedziałek.
W sobotę w nocy ruszą prace na ul. Ślężnej, na jezdniach w kierunku Bielan. Na odcinku od ulic Dyrekcyjnej do Kamiennej nawierzchnia zostanie sfrezowana i położona będzie nowa. Zakończenie zaplanowano w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Dlaczego teraz 3 remonty?
– Remont ulic w nocy, ze względów technologicznych jest możliwy pod warunkiem, że nie ma przymrozków. Wykonawcy musieli czekać na temperatury powyżej zera. Ponieważ wszystkie prace mają się zakończyć do końca kwietnia, a przed nami jeszcze świąteczny weekend, wykonawcy się spieszą i stąd obecne trzy remonty w różnych częściach miasta – zaznacza Ewa Mazur.
W sumie na obecne „szybkie remonty” obejmujące 5 ulic - Legnicką, Ślężną i Obornicką oraz Poświęcką i Toruńską (tam prace dobiegają końca) - miasto wyda ok. 3 mln zł.
Tekst i fot. jr