Seniorzy i młodzież – taniec może jednoczyć
Wrocławscy seniorzy z grupy tanecznej „Capitango” znają podwórko Capitolu jak własną kieszeń. Co środę mają tu zajęcia z instruktorką Aleksandrą Szermach z Wrocławskiego Centrum Seniora.
Podczas zajęć w minionych tygodniach przygotowano salsę, twista i disco, aby pokazać swoje umiejętności i nauczyć tańców grupę 18 licealistów z XVII LO im. Agnieszki Osieckiej.
Młodzież z I klasy o profilu teatralnym nie pozostała dłużna. Na bitwę pokoleń przećwiczyła ze swoimi instruktorkami i koleżankami klasowymi – Zosią, Blanką i Basią – taniec do muzyki z lat 60. i 70., latino oraz hip hop.
W międzyczasie tańczono wspólnie cza-czę.
Bez tańca czasem nie można dobrze żyć
Zosia z I klasy XVII LO we Wrocławiu nie tylko uczyła się, ale i uczyła seniorów latino.
– To spotkanie podczas Tanecznej bitwy pokoleń jest bardzo inspirujące, uwielbiam takie spotkanie, konfrontację pokoleń i cieszę się, że mamy możliwość wzięcia udziału w takiej inicjatywie, bo świetnie się bawiliśmy – przyznała uczennica klasy teatralnej.
Wśród seniorów, którzy tańczyli w bitwie pokoleń była także seniorka, pani Maria. Rewelacyjnie tańczyła na parkiecie i przyznała, że taniec daje energię młodości.
– My, jako seniorzy, też jesteśmy trochę młodzi, więc bardzo zainspirowała nas młodzież z XVII LO. Uczyli nas czegoś innego, może nawet bardziej szalonego – mówiła.
Dla Pani Marii zajęcia z grupą „Capitango” nie są pierwszymi z tańca, była niegdyś członkinią zespołu pieśni i tańca, próbowała tańca towarzyskiego. Teraz, kiedy ma więcej wolnego czasu, spełnia swoje marzenie z młodości. Tańczy i wie, że bez tego już nie mogłaby dobrze żyć.
– Muzyka, rytm dają mi dużo energii, a oprócz tego poznaje się nowych ludzi. Wspólnie chodzimy na potańcówki na placu Wolności i w Hotelu Ibis – dodaje Pani Maria.