Niezgniecione kartony wysypujące się z niebieskich pojemników. Resztki żywności stojące obok kubłów. Regularne mieszanie śmieci, które należałoby posegregować. A to wszystko pod oknami mieszkańców centrum Wrocławia. Straż miejska kontroluje miejsca zbiórki odpadów przy restauracjach i sklepach. Za nieprawidłowości wręcza mandaty.
Brak porządku oznacza mandat
W nocy między 14 a 15 marca, straż miejska ukarała mandatami w kwocie po 500 złotych, trzech pracowników lokali gastronomicznych, za nieprawidłowości przy wyrzucaniu śmieci. Mandaty wręczono w okolicach Rynku oraz ulic Ofiar Oświęcimskich i Wita Stwosza.
– Mamy do czynienia z niesegregowaniem śmieci lub porzucaniem ich obok śmietników – mówi Waldemar Forysiak, zastępca komendanta Straży Miejskiej Wrocławia. – Prowadzimy kontrole, zwłaszcza w weekendy, w nocy, kiedy lokale kończą pracę — dodaje.
I okazuje się, że w wielu z tych miejsc nie dba się o porządek. Problemem są nie tylko plastiki i kartony walające się wokół kubłów, ale też odpadki spożywcze, które postawione obok kontenerów, stanowią zaproszenie dla szczurów.
Kontrole straży miejskiej w liczbach
Zgodnie ze słowami zastępcy komendanta SMW, kontrole trwają. Od początku roku 2025 do marca 2026, tylko w centrum strażnicy przeprowadzili 5904 kontroli porządkowych. Stwierdzono w tym okresie 167 wykroczeń oraz wręczono 24 pouczenia.
Wystawiono 142 mandaty na kwotę łączną 59 500 złotych. Do sądu trafił zaś jeden wniosek, kwestionujący karę. Najwyższa kwota mandatu to 500 złotych.
Wszystko pod oknami mieszkańców
– Zwiększyliśmy częstotliwości odbioru odpadów w Rynku. Prowadzimy i planujemy kolejne rewitalizacje podwórek i miejsc zbiórki odpadów. Powołaliśmy specjalne ekipy - pogotowie osób, które chodzą, patrolują i sprzątają doraźnie. Wydajemy na to nasze wspólne publiczne i to niemałe pieniądze, a ci dalej śmiecą… – wyliczał na swoim Facebooku w sobotę, 14 marca, prezydent Jacek Sutryk.
Śmieci, które lądują obok kubłów, leżą tak naprawdę pod oknami mieszkańców. Częstsze odbiory, to większe opłaty. A przecież śmieci można segregować, kartony zgniatać, a odpadki spożywcze wrzucać do śmietników przykrywanych klapą.
Straż Miejska Wrocławia zapowiada kolejne kontrole. – Chcemy uczulić, że takie kontrole były, są i będą prowadzone. Musimy wspólnie dbać o czystość – podkreśla Waldemar Forysiak.
Wrocław edukuje właścicieli lokali i sklepów
We wtorek 17 marca przed południem, Straż Miejska - wraz z pracownikami Biura Rozwoju Gospodarczego i Ekosystemu - wyruszy z akcją edukacyjną (nie pierwszą i nie ostatnią) do wrocławskich restauratorów.
Takie akcje edukacyjne trzeba powtarzać, bo w restauracjach czy sklepach jest duża rotacja pracowników. Są to często młodzi ludzie albo obcokrajowcy. Dla nich też sporządziliśmy materiały edukacyjne w trzech językach: polskim, angielskim i ukraińskim. Oczywiście rolę edukatorów powinni pełnić również sami właściciele biznesów.wskazuje Małgorzata Golak, dyrektorka BRG
Podczas kontroli, członkowie zespołu edukacyjnego przejdą przez miejsca newralgiczne, sprawdzając ich stan. – Na Starym Mieście jest około 400 restauracji i punktów gastronomicznych. Edukacja i współpraca z przedsiębiorcami oraz wspólnotami mieszkaniowymi musi być prowadzona w zasadzie w trybie ciągłym. Wszyscy muszą się w nią zaangażować – dodaje dyrektorka BRG.
Niezgniecione kartony - braku czasu?
Małgorzata Golak zwraca uwagę na jeszcze jedną, ważną kwestię. Niezgniecione kartony to często wynik braku czasu. Pracownicy lokali są potrzebni przy klientach i zazwyczaj jest ich po prostu za mało, by jeden z nich poświęcił czas na zgniatanie każdego kartonu z osobna.
– Wraz z Wrocławską Radą Gastronomii będziemy się zastanawiać nad możliwością powszechnego używania pras do kartonów. Takie urządzenie mogłoby rozwiązać problem braku czasu, a co za tym idzie, nieporządku wokół lokali - uważa dyrektorka BRG. – Część lokali już używa takich pras i to bardzo ułatwia redukcję odpadów – dodaje.