Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
O akcji „Dolnośląska Zima” informowaliśmy już w naszym portalu, a więc tym razem w skrócie: ferie się już kończą, więc pora na wielki finał – w walentynkowy weekend, a więc w sobotę 14 lutego w niedzielę 15 lutego – Miasto Wrocław wraz z Samorządem Województwa Dolnośląskiego zaprasza na Rynek, gdzie na Wrocławian i turystów czeka mnóstwo atrakcji.
Spotykajmy się w sercu Wrocławia i całego Dolnego Śląska w ramach ósmej edycji Dolnośląskiej Zimy. Od 2 tygodni mamy na Rynku piękne lodowisko, które wróciło w to miejsce po 19 latach i na którym - zanim znów otworzymy je za rok - można pojeździć jeszcze dziś i jutro. Pokazujemy też atrakcje naszego miasta, np. Aquapark, Hydropolis czy ZOO, ale też z całego regionu, takie jak Śnieżka czy Polana Jakuszycka. W ustawionych tu namiotach jest mnóstwo niespodzianek dla dzieci i dorosłych. Przyjdźcie i zobaczcie, co oferuje nasze miasto i cały Dolny Śląsk.Renata Granowska, wiceprezydent Wrocławia
Galeria zdjęć
Dziś i jutro lodowisko w Rynku czynne jest dłużej
Lodowisko, które cieszy się ogromnym zainteresowaniem od początku ferii, wystartowało dziś wcześniej niż zwykle, bo już o godz. 8:00 (jutro będzie podobnie).
– Przeczytałam, że ślizgawka jest dziś otwarta od samego rana, więc przyszliśmy już teraz, bo uznaliśmy, że im wcześniej, tym lepiej — mówi Małgorzata Ortiz-Ramos z Bielan Wrocławskich, która wybrała się na łyżwy z Jasiem i Adasiem już przed godz. 9:00. – Lodowisko jest w pięknym miejscu i w atrakcyjnej cenie, dlatego chcemy z tej możliwości skorzystać.
Dziś i jutro lodowisko będzie czynne do godz. 20:00. Warto na nie przyjść także wtedy, gdy się ściemni, bo jest pięknie oświetlone.
Przypominamy, że wejścia na lód odbywają się o równych godzinach, jeździmy 45 minut, a potem jest 15 minut na czyszczenie tafli. Codzienną przerwę techniczną zaplanowano w godz. 16-17. Bilet kosztuje 10 złotych i w tej cenie jest już wypożyczenie łyżew.
Podczas ślizgania warto spojrzeć pod nogi: pod lodem zatopiony jest wielki herb Wrocławia. Na ślizgających się czeka też rodzina białych niedźwiedzi, z którą łyżwiarze chętnie robią sobie selfie.
Wszystkie wrocławskie i dolnośląskie atrakcje w jednym miejscu
Walentynkowy weekend, to – jak powiedział Paweł Gancarz, marszałek Województwa Dolnośląskiego – świetny moment, by każdy, kto jeszcze nie miał takiej okazji, mógł zakochać się w Dolnym Śląsku.
Od godziny 10:00 do godz. 16:00 (a w niedzielę do 15:00) czynne są ustawione na Rynku namioty przedstawicieli miejskich i dolnośląskich atrakcji, dzięki którym można się przekonać, że województwo i jego stolica są atrakcyjne o każdej porze roku, a sezon turystyczny trwa tu nieprzerwanie, niezależnie od pogody.
Nasze dzieci już podrosły na tyle, że możemy z nimi odkrywać Wrocław i Dolny Śląsk, a dzięki imprezom takim jak ta możemy zrobić plany wycieczek nawet na... sto lat do przodu!Justyna i Robert, rodzice Zuzanny i Szymka
W Rynku są przedstawiciele miejsc, które warto odwiedzić we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku, takich jak Aquapark, Hydropolis, Zoo Wrocław, Geopark Kraina Wygasłych Wulkanów, Kopalnia Uranu w Kletnie, Kopalnia Złota w Złotym Stoku, Twierdza Srebrna Góra, Zamek Czocha czy Muzeum Porcelany.
Galeria zdjęć
Stoisk jest wiele, a o ich ofercie szczegółowo pisaliśmy w tekście zapowiadającym wydarzenie. Teraz warto podkreślić jedno: każde jest inne i na każde warto się wybrać, także po to, by cieszyć się tym co dzieje się tu i teraz.
W zimowym miasteczku można m.in.:
- zobaczyć, jak na Rynku wyrosła Śnieżka razem z obserwatorium (tak właśnie wygląda jeden z namiotów),
-
wygrywać nagrody w najróżniejszych konkursach, zawodach i quizach, zakręcić kołem fortuny (niejednym!) i zdobyć interesujące gadżety (wiele stoisk),
-
spróbować swoich sił na skoczni narciarskiej (w kasku i goglach), w curlingu, łyżwiarstwie szybkim (na specjalnym mini torze). zobaczyć z bliska, jak wyglądają stroje olimpijczyków i usiać w bobslejach (Zimowa Akademia Sportu),
-
wziąć udział w różnych aktywnościach sportowych dla starszych i młodszych, np. rzucać do kosza i przeciągać linę (Miejskie Centrum Sportu),
-
spotkać się z koszykarzami WKS Śląsk, a także… pokolorować ich wizerunki (WKS Śląsk),
- zrobić sobie zdjęcie w fotobudce w walentynkowej oprawie,
-
zaprojektować własny znaczek (Muzeum Poczty i Telekomunikacji),
-
przybić piątkę olbrzymim maskotkom i zrobić sobie z nimi zdjęcie (na Rynku spotkamy m.in. policyjnego komisarza lwa i maskotki Hydropolis),
-
wziąć do ręki wydruki 3D i dowiedzieć się wszystkiego o tym, jak powstały,
-
przyjrzeć się z bliska najprawdziwszym kostiumom operowym i wygrać bardzo specjalne operowe róże (Opera),
-
zrobić sobie zdjęcie w fotobudce,
-
wejść do bardzo nietypowego autobusu MPK, gdzie wśród bujnej roślinności można porozmawiać o tym, jak bronić się przed hejtem i gdzie w razie potrzeby można uzyskać pomoc (autobus akcji HejTY Reaguj),
-
pobrać samemu sobie odciski palców (Policja)
-
obejrzeć z bliska drony, a nawet posterować nimi dzięki symulatorowi (Straż Miejska),
-
sprawdzić, jak się pisze gęsim piórem, takim samym, jakim Adam Mickiewicz napisał "Pana Tadeusza" (namiot Muzeum Pana Tadeusza).
Katarzynę Olszewską, która przyszła do Rynku z trójką dzieci, spotkaliśmy przy stoisku Hydropolis, gdzie dzieci odpowiadały niełatwe pytania, np. o to, jakie miejsce odwiedziło dotąd więcej osób: "Księżyc czy największe głębiny oceanów?".
– Dzieciaki uwielbiają wykonywać tego rodzaju zadania, a mnie to bardzo cieszy, bo w ten sposób zdobywają coraz większą wiedzę: każdy wystawca przygotowuje coś ciekawego i potrafi wzbudzić zainteresowanie swoją dziedziną – mówi Katarzyna Olszewska.
Zajrzyjcie do naszej galerii zdjęć i zobaczcie, jak wygląda zimowe miasteczko na wrocławskim Rynku. A potem przybywajcie - macie czas dziś i w niedzielę od rana.