Dni Promocji Zdrowia, w których Wrocławianie mogli dziś uczestniczyć w Rynku, nie były jedynym dzisiejszym wydarzeniem dotyczącym ratowania zdrowia i życia – w zasięgu krótkiego spaceru, na Bulwarze Dunikowskiego, odbył się również Festiwal Pierwszej Pomocy, zorganizowany przez Wrocławskie Centrum Rozwoju Społecznego i Wodną Służbę Ratunkową, które zaprosiły do współpracy wiele instytucji, stowarzyszeń i firm działających w obszarze ratownictwa.
Pokaz ratownictwa na Odrze
Gwoździem wydarzenia był pokaz ratownictwa wodnego na Odrze przy użyciu różnego sprzętu, w tym drona, który dostarczył ratownikom na wodzie defibrylator. Zresztą sami zobaczcie:
Galeria zdjęć
„To po prostu trzeba umieć”
Tylu fantomów (i małych, i dużych, a nawet fantomów zwierząt) w jednym miejscu jeszcze dotąd nie widzieliśmy – każdy chętny mógł przećwiczyć resuscytację osobiście ma jednym z wielu stoisk przygotowanych przez ratowników i przedstawicieli służb.
Ćwiczymy z dziećmi udzielanie okazji przy każdej okazji, jaka się nam nadarza, bo co innego wiedzieć, jak coś należy robić, a co innego rzeczywiście to potrafić. Chcemy mieć to opanowane na tyle dobrze, by w razie potrzeby nie tracić zimnej krwi.Agata Kowalczyk, która przyszła na Festiwal Pierwszej Pomocy wraz z dziećmi, 9-letnią Adą i 12-letnim Patrykiem
Przy każdym stanowisku można było także porozmawiać z ludźmi, którzy ratowaniem ludzkiego życia zajmują się na co dzień, np. korzystają z defibrylatorów AED, także w wersji… kieszonkowej.
Na stoisku „Bezpieczny Wrocław” można było z kolei przećwiczyć pod okiem specjalisty programu tamowanie masywnego krwotoku, który – jeśli się nie zadziała natychmiast – może błyskawicznie doprowadzić do śmierci rannej osoby.
Dachowanie w symulatorze, rozmowy z robotem
Podczas festiwalu można było m.in. sprawdzić, jak się czuje człowiek, który jest w dachującym aucie i na własnej skórze poczuć, że zapinanie pasów to nie fanaberia.
– Dziwne przeżycie. Czuje się napływającą do głowy krew i to, co się dzieje z całym ciałem. Można poczuć, jak napinają się pasy, zwłaszcza ten na biodrach, i przekonać się, jak bardzo są w aucie potrzebne – mówi jedna z kobiet, które odważyły się wejść do symulatora.
Każdy chętny mógł także zajrzeć do wnętrza karetki i przyjrzeć się z bliska najróżniejszym sprzętom ratującym życie, w tym zdalnie sterowanej desce, z której może korzystać tonący zanim dotrą do niego ratownicy.
Uczestnicy wydarzenia mieli też okazję, by porozmawiać o cyberbezpieczeństwie i pakowaniu plecaków ewakuacyjnych.
Wiele atrakcji przygotowano dla najmłodszych, którzy mogli m.in. porozmawiać z robotem, zebrać pieczątki, dzięki wykonywaniu różnych zadań albo uczyć się anatomii w przyjazny, zabawny sposób.
Chcesz zobaczyć więcej zdjęć? Zajrzyj do naszej galerii: